• facebook
  • rss
  • Kto pomoże Kokoviemu?

    tekst Alina Świeży-Sobel alina.sobel@gosc.pl

    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 28/2012

    dodane 12.07.2012 00:00

    Czechowice-Dziedzice. Na wystawę i spotkania z misjonarzami i misjonarkami świeckimi podczas pikniku w parafialnym ogrodzie przyszły tłumy ludzi. Była też afrykańska muzyka, pokaz mody z tego kontynentu, kiermasz afrykańskiego rękodzieła. Wszystko po to, by zainteresować losem bliźnich, którzy poznają Ewangelię.

    Realia życia przedstawiała wystawa fotografii i przedmiotów przywiezionych z Afryki przez misjonarzy. Oni też opowiadali o swoich parafianach i codziennej pracy. – Na misjach bywa trudno, ale można też doświadczyć tego, że cuda zdarzają się tu i teraz – z pasją mówiły o swej pracy misjonarki świeckie, które pomagają w Afryce leczyć, uczyć i ewangelizować. A parafianie słuchali, oglądali. Był też poczęstunek i konne przejażdżki dla dzieci. Uczestnicy składali również datki. A wszystko to działo się podczas specjalnego pikniku, który zakończył Tydzień Misyjny w parafii NMP Wspomożenia Wiernych. Afrykańska bieda.

    – Ważnym punktem programu była wystawa misyjna „Dlaczego Kokovi nie chodzi do szkoły?”, pokazana najpierw w pobliskim Gimnazjum nr 1 im. ks. Twardowskiego, a potem w naszych salkach. Ukazywała ona największe problemy mieszkańców Afryki: brak wody, głód, niedostateczną edukację, zły stan lecznictwa, po prostu biedę – wymienia proboszcz ks. kan. Antoni Młoczek, inicjator wydarzenia zorganizowanego przy współpracy Stowarzyszenia Misji Afrykańskich (SMA). Do obejrzenia wystawy zapraszał plakat ze zdjęciem małego Kokoviego. – Dlaczego nie chodzi do szkoły? Bo jego rodziców nie stać nie tylko na jej opłacenie, ale również na to, by Kokovi nie musiał pracować na swoje utrzymanie – tłumaczy ks. Wacław Krzempek, obecnie przełożony polskiej prowincji SMA (www.sma.pl), wcześniej misjonarz wśród Pigmejów. A świecka misjonarka Justyna pokazuje niezwykły eksponat: ubranko starannie uszyte... z kawałków papierowego worka po cemencie. – To praca uczennicy afrykańskiej szkoły krawieckiej, w której do nauki używa się papieru, bo materiały są za drogie. Z materiału można szyć, gdy się już umie – wyjaśnia.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół