Kreatywni i aktywni

Alina Świeży-Sobel

|

Gość Bielsko-Żywiecki 12/2021

publikacja 25.03.2021 00:00

W 2021 roku Stowarzyszenie Integracyjne „Eurobeskidy” z Łodygowic świętuje 25-lecie swoich wytrwałych starań, by w życiu osób niepełnosprawnych w naszym regionie, a przede wszystkim na Żywiecczyźnie, coraz mniej było barier i ograniczeń. Ćwierć wieku pracy zaowocowało zmianami w myśleniu otoczenia o niepełnosprawności. To ważny sukces…

	Na jubileuszowej konferencji w Łodygowicach (od prawej): Stanisław Handerek, Kazimierz Matuszny, Paweł Wdówik, Marcin Chroszcz i Jan Wroński. Na jubileuszowej konferencji w Łodygowicach (od prawej): Stanisław Handerek, Kazimierz Matuszny, Paweł Wdówik, Marcin Chroszcz i Jan Wroński.
Alina Świeży-Sobel /Foto Gość

Efekty tej działalności są nie do przecenienia. Za Eurobeskidami są setki zorganizowanych imprez, głównie sportowych, ale także wydarzeń edukacyjnych, patriotycznych, proekologicznych.

Dla osób niepełnosprawnych to lata systematycznych treningów, dzięki którym zdobywali medale, poprawiali swoją sprawność.

– Na tym jednak wcale się nie kończyło – zaznaczają jubilaci. – Kiedyś dla osoby niepełnosprawnej wyzwaniem było każde wyjście z domu na trening. Z czasem jednak przybywało odwagi i przyjaciół, aktywność rosła i zaczynało się myśleć o pracy, rodzinie – o zwyczajnym życiu, które wcześniej wydawało się niemożliwe...

– Od początku chodziło nam o takie pomaganie osobom niepełnosprawnym, by zachęcić je do aktywności i samodzielnego wpływania na swoje życie – przyznaje Stanisław Handerek, inicjator i od ponad 20 lat prezes Eurobeskidów. Sam daje innym najlepszy przykład, bowiem gdy przed laty po ciężkim wypadku przeszedł amputację obu nóg i stracił sprawność jednej ręki, nie zrezygnował z najśmielszych planów. Dziś SI Eurobeskidy za sprawą jego energii, wytrwałości i pracowitości należy do najbardziej aktywnych nie tylko w naszym regionie.

Zaczynali w 1996 roku od jednej sekcji sportowej, dziś działają cztery. Rehabilitacją zajmował się początkowo jeden fizjoterapeuta, dziś pracuje dla Eurobeskidow siedmiu. Kiedyś nie mieli ani jednego pracownika, a obecnie w biurze stowarzyszenia w prowadzenie bieżącej działalności zaangażowanych jest pięć osób. To konieczne, bo w wydarzeniach i programach w ciągu roku uczestniczy łącznie około 1100 osób.

– Obszar naszych działań poszerzał się szybko głównie dlatego, że odpowiadaliśmy na aktualne potrzeby środowiska i systematycznie staraliśmy się coś dodawać, zmieniać. Trudna sytuacja materialna rodzin spowodowała na przykład, że przez kilka lat organizowaliśmy wakacyjny wypoczynek nad morzem dla dzieci i młodzieży. Później nie było to już takie konieczne i zrezygnowaliśmy z tego. Za to dziś zajmujemy się i sportem, i rehabilitacją, a także realizujemy szereg programów w zakresie aktywizacji zawodowej osób niepełnosprawnych, promocji zdrowego stylu życia i aktywnego wypoczynku dla osób powyżej 50. roku życia. Od lat prowadzimy naukę pływania dla dzieci, a obecnie uczestniczymy też w programie zapewniającym osobom niepełnosprawnym pomoc osobistego asystenta, co znacznie ułatwia im prowadzenie aktywniejszego życia – wylicza prezes Handerek.

Imponujący dorobek

Z powodu pandemii trudno przewidzieć, czy możliwa będzie jedna duża uroczystość, więc jubileuszowe obchody rozpoczęła już w marcu konferencja prasowa z udziałem wiceministra Pawła Wdówika, sekretarza stanu w Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej, pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych, posła Kazimierza Matusznego, dyrektora Wydziału Rodziny i Polityki Społecznej Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego Marcina Chroszcza i dyrektora oddziału PFRON w Katowicach Jana Wrońskiego.

Całe 25-lecie to dla Eurobeskidów przede wszystkim wytrwałe wytyczanie pionierskich ścieżek i pokazywanie, na czym powinna opierać się współpraca z osobami niepełnosprawnymi. Taki charakter miało również to jubileuszowe spotkanie.

Były więc słowa gratulacji pod adresem zarówno stowarzyszenia, wszystkich wolontariuszy i współpracowników, jak i prezesa Stanisława Handerka. „Jestem przekonany, że Stowarzyszenie Integracyjne Eurobeskidy będzie wciąż skutecznie i trwale wywierać wpływ na poprawę sytuacji osób niepełnosprawnych w środowisku lokalnym poprzez swoje zaangażowanie i profesjonalizm w działaniu” – podkreślił wicewojewoda śląski Jan Chrząszcz w liście gratulacyjnym, wskazując na fakt, że cechą charakterystyczną tych działań jest niezmienna aktywność i kreatywność w przełamywaniu barier międzyludzkich, integracji osób niepełnosprawnych z pełnosprawnymi, jak również w propagowaniu sportu i aktywnego wypoczynku jako formy rehabilitacji i zdrowego trybu życia. Dyrektor Wroński dodał: – Praca tutaj przynosi szczególnie dobre efekty i życzę takich przez następnych 25 lat!

Pogratulował osiągnięć także wiceminister Wdówik, z uznaniem odnosząc się do postawy prezesa Handerka, który – sam będąc osobą niepełnosprawną – zamiast korzystać z należnej mu pomocy, organizuje ją dla innych. – To człowiek, który pokonał niepełnosprawność i ona w pewnym sensie stała się jego atutem. Przekuł ten trudny dar, jaki dostał od Pana Boga, w coś, co przynosi pożytek nie tylko jemu, choć jemu może najmniej, ale innym ludziom. Chciałbym, żeby wszystkie osoby niepełnosprawne, które są załamane, przygnębione, mają poczucie, że ich życie straciło wszelki sens, umówiły się na krótką rozmowę z prezesem Handerkiem, a odzyskają wiarę w sens istnienia. Jest dla mnie wielkim zaszczytem być tu teraz, ale też obserwować z daleka te działania, tę energię i uderzającą w każdym calu normalność. Myślę, że wielu pełnosprawnych patrzy z zazdrością na te sukcesy. Życzę, żeby pan tak trzymał przez następnych 25 lat…

Tu trzeba dodać, że te słowa padły z ust polityka, który również jest osobą niepełnosprawną i choć musi na co dzień korzystać ze wsparcia osobistego asystenta i poruszać się z pomocą psa przewodnika, sam od lat daje świadectwo wielkiej aktywności jako działacz społeczny, wykładowca akademicki i dziennikarz.

Chodzi o normalność

Po gratulacjach i życzeniach przyszedł jednak czas na dyskusję o tym, co można poprawić, by życie osób niepełnosprawnych nie napotykało barier, a ich obecność na ulicy, w kinie, autobusie czy sklepie była dla wszystkich czymś normalnym. O nowych rozwiązaniach dotyczących osób niepełnosprawnych mówił wiceminister Paweł Wdówik, który zaprezentował przyjętą kilka tygodni temu do realizacji rządową strategię w tym zakresie. W ciągu kolejnych lat strategia powinna doprowadzić do uporządkowania wielu spraw, które dziś utrudniają życie.

– Chodzi o upodmiotowienie osoby niepełnosprawnej, żeby główna pomoc państwa szła do niej, a tam, gdzie potrzeba, także do jej opiekunów. Podstawą tego nowego spojrzenia jest założenie, że osoba niepełnosprawna ma prawo, jak każdy inny obywatel, uczestniczyć we wszystkich obszarach życia. Priorytety, które stanowią istotę tej strategii, dokładnie to pokazują: niezależne życie, dostępność, edukacja, praca, warunki życia i ochrona socjalna, zdrowie, budowanie świadomości na temat niepełnosprawności, koordynacja wszystkich działań, obejmująca też orzecznictwo o niepełnosprawności – mówił min. Wdówik.

Wśród nowych kierunków wymieniał m.in. szerokie wprowadzenie usługi asystenta osobistego, odejście od instytucji ogromnych domów pomocy dla osób niepełnosprawnych na rzecz mieszkalnictwa wspomaganego w tworzonych mniejszych centrach opiekuńczo-mieszkalnych, przeznaczonych dla kilkunastu osób.

Powstanie też nowy system orzekania o niepełnosprawności i zmieni się system świadczeń, który zastąpi obecny, mocno krytykowany.

Jak dodał, potrzeba też ciągłej zmiany świadomości osób pełnosprawnych. – Ona już się zmienia, bo ja sam kiedyś musiałem staczać batalię, żeby wpuszczono mnie z psem przewodnikiem do autobusu, a kiedy w ubiegłym roku wybrałem się do sklepu z obuwiem i sprzedawca nie chciał pozwolić na wejście z psem, inni klienci stanowczo upomnieli go, że chce wyprosić osobę niewidomą – wspominał wiceminister Wdówik.

– Cieszę się, że mogliśmy jako stowarzyszenie być jednymi z pierwszych, którzy zapoznali się ze szczegółami nowej strategii – mówił prezes Handerek.

Wśród najbliższych planów, które SI Eurobeskidy zamierza podjąć w roku swego jubileuszu, jest budowa własnego obiektu rehabilitacyjnego, gdzie będzie można bezpiecznie, z pełną dostępnością dla osób niepełnosprawnych z terenu Podbeskidzia, realizować autorski program „Aktywna rehabilitacja”. – To ważne zwłaszcza teraz, w okresie pandemii, bo dotychczas korzystamy z wynajmowanych pomieszczeń, co zwiększa ryzyko zakażenia. Planujemy też stworzenie pierwszego na Śląsku gospodarstwa agroturystycznego, nastawionego na hodowlę koni, gdzie nie będzie barier architektonicznych. Tam każda osoba niepełnosprawna będzie mogła spędzić czas w bliskim kontakcie z przyrodą i z poczuciem bezpieczeństwa – zapowiada Stanisław Handerek.