Stawiamy na rodzinę

aśs

|

Gość Bielsko-Żywiecki 47/2020

publikacja 19.11.2020 00:00

Młodszy brat św. Piotra, a zarazem pierwszy powołany do grona apostołów, patron małżonków, zwłaszcza tych, którzy proszą o dar potomstwa. Tu opiekuje się świątynią i wiernymi od XVI wieku.

▲	Zabytkowa świątynia odzyskuje dawny blask. ▲ Zabytkowa świątynia odzyskuje dawny blask.
Alina Świeży-Sobel /Foto Gość

Przypadające za tydzień w Gilowicach wspomnienie patrona duszpasterze i wierni uczczą wspólną modlitwą 30 listopada wieczorem. – Przy 15 wiernych, którzy mogą uczestniczyć we Mszy św., trudno mówić o dużej uroczystości, ale na pewno będziemy prosić o orędownictwo św. Andrzeja – zapowiada proboszcz ks. Krzysztof Cojda.

Zabytkowa świątynia klasy 0, włączona w szerszy projekt tworzenia szlaku kościołów drewnianych, jest obecnie poddawana gruntownej konserwacji. Po odrestaurowaniu dachu i ścian kościoła z zewnątrz, konserwatorzy pracują obecnie nad renowacją wnętrza oraz ogrodzenia. Kościół odzyskał dawną jasną barwę elewacji, a całość prac zakończy się w przyszłym roku. W nowym blasku będzie można zobaczyć najstarsze zabytki wyposażenia: chrzcielnicę, monstrancję i naczynia liturgiczne.

– Mamy też marzenia, żeby kiedyś uruchomić na nowo nasze dwa zabytkowe dzwony z XVI wieku. To będzie wymagało wzmocnienia wieży i konserwacji samych dzwonów. Przydałyby się też nowe organy – dodaje proboszcz.

Od początku ks. Cojda postawił przed sobą jako najważniejszy cel duszpasterski uczestnictwo w życiu parafii całych rodzin. Temu celowi służą niedzielne Msze św. dla rodzin, sprawowane raz w miesiącu o 11.00 i połączone z udzielaniem indywidualnego błogosławieństwa dzieciom. W liturgię włączają się członkowie działających tu trzech kręgów rodzin Domowego Kościoła, które skupiają małżonków w różnym wieku. Sporo rodzin uczestniczy w tej właśnie Eucharystii, a w lecie na najmłodszych po jej zakończeniu często czekają smaczne niespodzianki.

– Zależało mi na tym, żeby w podobny sposób połączyć całą rodzinę parafialną, dlatego wraz z ks. wikarym Tomaszem Chamerą podjęliśmy się organizacji parafialnych Pikników Rodzinnych, które są okazją dla całych rodzin do dobrego wspólnego spędzenia czasu. I rzeczywiście one jednoczą parafię, wiele osób włącza się w organizację, znacznie więcej przychodzi, a wszystkie atrakcje są u nas za darmo – dodaje ks. Cojda.

Jak podkreśla, wielką radością jest dla niego udział całych rodzin z dziećmi w Roratach. Wyrazem szczególnej gilowickiej integracji i troski o młode pokolenie stały się realizowane od kilku lat przy udziale parafii projekty „Naprawdę warto się uczyć”, zachęcające najmłodszych do zdobywania wiedzy.

Grupą, która owocnie łączy modlitwę z pracą na rzecz parafii, są Rycerze Kolumba, aktywnie działający w Gilowicach. – Zawsze można na nich liczyć – podkreśla proboszcz. Niezawodni są również druhowie z gilowickiej OSP, którzy chętnie pomagają w pracach przy kościele, ofiarowując swój czas i sprzęt, zwłaszcza podczas obecnego remontu. Stałą modlitwę w intencji parafii podejmują członkowie Legionu Maryi, a także ponad 20 róż Żywego Różańca, w tym panowie skupieni w dwóch różach męskich.

W pierwsze czwartki adorację prowadzą członkowie grupy Galilea, ale wiernych nie brakuje też podczas całodziennych piątkowych adoracji Pana Jezusa. – To cieszy, bo widać, że potrzebują tej modlitwy – zaznacza ks. Cojda.

Okiem proboszcza

Ks. Krzysztof Cojda w parafii od 2016 r. – Parafianie są dumni ze swojego cennego, zabytkowego kościoła i troszczą się o niego. Chętnie dbają i ofiarnie wspierają każdą inwestycję. Obecnie prowadzony jest całkowity remont z dofinansowaniem, ale wymaga naszego udziału własnego – i nie mamy z tym żadnych problemów, podobnie jak z funduszami na stałą ochronę świątyni. Wymownym świadectwem ich wiary w zmartwychwstanie jest pamięć o zmarłych. Widać ją w wielkiej liczbie wypominków, ale też w działaniu, w trosce o cmentarz, który został wyremontowany; teraz trwa wymiana ogrodzenia.