Tu zginęli niezłomni

aśs

|

Gość Bielsko-Żywiecki 37/2020

publikacja 10.09.2020 00:00

W 74. rocznicę ostatniej walki grupy sierż. Józefa Rauera „Bajana” odsłonięto w Łazach obelisk upamiętniający ośmiu poległych partyzantów. Wszyscy należeli do zgrupowania NSZ dowodzonego przez mjr. Henryka Flamego „Bartka”.

Upamiętnionych zostało 8 ofiar. Upamiętnionych zostało 8 ofiar.
Alina Świeży-Sobel /Foto Gość

Obelisk poświęcony został pamięci dowódcy grupy – sierż. Józefa Rauera „Bajana”, Józefa Kołodzieja „Szybkiego”, Eugenii Rauer „Szarotki”, Józefa Strządały „Zbiega”, NN „Żbika”, NN „Kruka” i dwóch nieznanych z imienia i nazwiska czy pseudonimu żołnierzy NSZ, którzy zginęli w Łazach 30 sierpnia 1946 roku.

Symboliczny pomnik stanął w Łazach przed budynkiem filii SP ze Świętoszówki, której uczniowie przedstawili historyczną inscenizację. W uroczystości, przygotowanej przez katowicki oddział Instytutu Pamięci Narodowej, udział wzięli przedstawiciele władz samorządowych gminy, powiatu i województwa, delegaci Wojska Polskiego, Związku Żołnierzy NSZ oraz środowisk kombatanckich z mjr. Stanisławem Turskim, członkowie rodzin poległych, a także przedstawiciele Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy NSZ VII Okręgu Śląskiego z Alicją Flame-Reinhardt, córką „Bartka”, Władysławem Sanetrą i Markiem Snaczke. Przybyli duchowni: ks. proboszcz Janusz Płatek i kapelan wojskowy ks. por. Marek Rycio. Obecna była młodzież, w tym członkowie integracyjnego stowarzyszenia Dzieci Serc z Radziechów, z prezes Jadwigą Klimondą.

Odsłonięcia obelisku dokonali: Bogusława Draga, siostrzenica Józefa i Eugenii Rauerów, wójt Pierzyna i dr Andrzej Sznajder, dyrektor IPN w Katowicach. Przybliżając okoliczności tragicznego wydarzenia sprzed 74 lat, dr Tomasz Greniusz (IPN Opole) wskazywał na ogromną przewagę bojową tej ostatniej walki żołnierzy NSZ, którzy w ósemkę stawiali opór ok. 70-osobowemu plutonowi KBW i UB. Bronili się w otoczonym budynku tak skutecznie, że przeciwnik użył pocisków zapalających. W płonącym budynku wycofywali się do kolejnych pomieszczeń, ale nie zdecydowali się na poddanie. Zginęli wszyscy, ich ciała zostały wywiezione do Bielska i nie wiadomo do dziś, gdzie spoczywają.

– Trzeba mieć świadomość, że zginęli wówczas młodzi ludzie, właściwie nastolatkowie. Nikt z nich nie miał więcej niż 20 lat! – mówił dr Greniuch. Trzeba też zwrócić uwagę na patriotyczne zasługi rodzeństwa Rauerów: Józefa, Eugenii i Emilii, którzy już w czasie okupacji hitlerowskiej walczyli w szeregach AK. Po wejściu wojsk sowieckich spotkały ich represje, a ich ojciec został wywieziony na Syberię. – Rodzeństwo nie miało innego wyjścia: musiało walczyć o Polskę wolną, niepodległą. Zachowali się, jak trzeba – mówił dr Greniuch, przywołując słowa Danuty Siedzikówny „Inki”. Józef i Eugenia zginęli, a Emilia Rauer-Kołodziej „Milka” została skazana na 10 lat więzienia.

Jak zapowiedział dr Sznajder, symboliczne groby poległych w Łazach znajdą się w kwaterze żołnierzy „Bartka” a cmentarzu w Kamesznicy.