Deser pod wieżą

Urszula Rogólska

|

Gość Bielsko-Żywiecki 4/2020

publikacja 23.01.2020 00:00

– Jesteśmy kawiarnią i księgarnią, ale też taką specyficzną… recepcją parafii – uśmiechają się panie z żywieckiej „Przystani”. – Bo księża przyjmują w kancelarii w wyznaczonych godzinach, a my tu jesteśmy cały dzień, do 20.00, więc te sprawy, które możemy, załatwiamy od razu, na miejscu.

Ekipa w gotowości. Od lewej: Ewa Górny, Jolanta Dunat i Jadwiga Haręźlak. Ekipa w gotowości. Od lewej: Ewa Górny, Jolanta Dunat i Jadwiga Haręźlak.
Urszula Rogólska /Foto Gość

Latem największym powodzeniem cieszą się lody. Teraz – gofry: z cukrem pudrem, polewą, dżemem, owocami, bitą śmietaną czy pieczonym jabłkiem. Ale nie brakuje amatorów kawy – czarnej, białej, espresso, cappuccino, a nawet zbożowej czy z mlekiem migdałowym – oraz pasjonatów herbaty z imbirem, goździkami i cynamonem. Swoich wielbicieli mają przygotowywane na miejscu soki warzywno-owocowe i deserki fit – z musem jabłkowym, brzoskwiniowym, czekoladowo-bananowym, a także ciasta (z cukierni „Dobra” w Łodygowicach).

Dostępne jest 5% treści. Chcesz więcej? Zaloguj się i rozpocznij subskrypcję.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.