Inny nie znaczy gorszy

tm

|

Gość Bielsko-Żywiecki 49/2019

dodane 05.12.2019 00:00

Już po raz siedemnasty w filii Książnicy Beskidzkiej przy ulicy Rychlińskiego odbył się cykl spotkań poświęconych niepełnosprawności.

Czytelnicy mogli obejrzeć wystawę prac „Miasto mojego dzieciństwa”. Czytelnicy mogli obejrzeć wystawę prac „Miasto mojego dzieciństwa”.
Alina Świeży-Sobel /Foto Gość

Wszystko rozpoczęło się od wernisażu wystawy „Miasto mojego dzieciństwa”, na której zaprezentowano prace uczestników Warsztatu Terapii Zajęciowej „Jesteś potrzebny”, prowadzonej przez bielski Teatr Grodzki.

Potem odbyły się zajęcia pokazowe arteterapii, a w finale nastąpiło rozstrzygnięcie konkursu plastycznego „Inny nie znaczy gorszy”, w którym swoje prace zgłaszali uczniowie bielskich szkół.

– Ostatecznie do konkursowego jury dotarło 140 prac, ale powstało ich znacznie więcej, ze szkół wysłane zostały już te wybrane. Cieszy nas to zainteresowanie konkursem, bo zależy nam, by jak najwięcej osób zetknęło się z problematyką niepełnosprawności. Chodzi o to, by dzieci przestały się bać kontaktu z niepełnosprawnymi, by lepiej rozumiały ich potrzeby. Dlatego oprócz Dni Integracyjnych organizujemy też specjalne lekcje biblioteczne, uczymy pomagać – mówi Agnieszka Glinkowska, kierownik filii.

W integracyjnej bibliotece od wielu lat organizowane są też konkursy i zajęcia warsztatowe, plastyczne, m.in. dla uczniów niewidomych czy z niepełnosprawnością intelektualną, a ostatnio przy wsparciu bielskich władz samorządowych powstał specjalny kącik dla przedszkolaków z autyzmem.