"Krzew Winny" z Jawiszowic gościł członków wspólnot charyzmatycznych

Urszula Rogólska

dodane 06.10.2019 01:18

"Miejsce wspólnot charyzmatycznych w Kościele" to temat dnia skupienia, na który jawiszowicki "Krzew Winny" zaprosił wszystkie wspólnoty, które chciały sobotę 5 października spędzić razem z nim. Gościem spotkania był bp Roman Pindel.

Jawiszowicki kościół św. Marcina gościł członków wspólnot z całej diecezji bielsko-żywieckiej i diecezji sąsiednich. Jawiszowicki kościół św. Marcina gościł członków wspólnot z całej diecezji bielsko-żywieckiej i diecezji sąsiednich.
Urszula Rogólska /Foto Gość

Ponad 120 osób z kilkunastu wspólnot działających w parafiach diecezji bielsko-żywieckiej, a także zaprzyjaźnione wspólnoty z Ćwiklic w archidiecezji katowickiej oraz Wadowic i Krakowa - z archidiecezji krakowskiej - wzięło udział w dniu skupienia, na który 5 października do parafii św. Marcina w Jawiszowicach zaprosiła tutejsza wspólnota "Krzew Winny" z ks. proboszczem Henrykiem Zątkiem.

Wspólnota zrodziła się kilka lat temu dzięki parafianom, którzy za zachętą księdza proboszcza uczestniczyli w kursie Alpha w Rychwałdzie. Sam ks. Zątek także - nie ujawniając, że jest księdzem - wziął udział w Alphie w Zagórniku.

Konferencje podczas całodniowego spotkania 5 października poprowadził biskup Roman Pindel, który także sprawował Mszę św. dla jego uczestników. Na program dnia złożyły się także modlitwa uwielbienia, ponad godzinna modlitwa w ciszy, adoracja Najświętszego Sakramentu poprowadzona przez ks. Romana Berke, błogosławieństwo i rozesłanie.

Biskup Roman Pindel poprowadził dzień skupienia dla wspólnot w Jawiszowicach.   Biskup Roman Pindel poprowadził dzień skupienia dla wspólnot w Jawiszowicach.
Urszula Rogólska /Foto Gość

- Natrafiłem kiedyś na informację o tym, jak biskup Roman dzielił się swoim doświadczeniem związanym ze wspólnotami działającymi przy parafiach. Spontanicznie zrodził się pomysł, żeby zaprosić księdza biskupa i zadać taki trudny temat: "Miejsce wspólnot charyzmatycznych w Kościele" - mówi Piotr Pastuszka z jawiszowickiej wspólnoty. - Warto na ten temat rozmawiać, warto szukać fundamentu, który nas umocni. Ksiądz biskup mówi nam m.in. o tym, jaka wspólnota powinna być - że jej centrum powinien być Pan Jezus. On nam daje światło, wokół którego się gromadzimy. Słuchaliśmy o tym, jak wzrastać we wspólnocie, jak ją rozumieć i jak ważne jest rozeznawanie tych aspektów.

Jak dodaje P. Pastuszka, wśród szeregu zasad, które młodej jawiszowickiej wspólnocie udało się wypracować, jest posłuszeństwo wobec swoich pasterzy. - Aby to posłuszeństwo w nas pracowało, musimy się spotykać, rozmawiać, a przede wszystkim słuchać naszego pasterza.

Jawiszowicka wspólnota regularnie organizuje kursy Alpha. Ich owocem są wspólnoty rodzące się także w innych parafiach. - Uwielbiamy spotykać się z innymi wspólnotami, z każdą, która chce współdziałać. Zdajemy sobie sprawę, że etapy, przez które przechodzimy jako wspólnota, wiele wspólnot już przeżywało, dlatego też chcemy korzystać z ich doświadczenia. Na przykład Krysia Sobczyk z Krakowa prowadzi naszą formację wstawienników. Ma 25-letnie doświadczenie, dobrze zna biskupa, który był odpowiedzialny w Krakowie za wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym.

- Temat naszego dnia skupienia, to "Miejsce wspólnot charyzmatycznych w Kościele". Każda wspólnota ma swój charyzmat, więc każda się tu odnajdzie, każda ma okazję ubogacić się tym, co ksiądz biskup nam mówi o życiu we wspólnocie, o tym, czym się w nim kierować - dodaje Ilona Wadoń. - Nasza wspólnota "Krzew Winny" jest wspólnotą formacyjno-ewangelizacyjną. Chcemy sami wzrastać, a jednocześni innym dać najwięcej jak potrafimy na ich drodze zbawienia. Wychodzimy do innych, żebyśmy się mogli ubogacać i razem iść ku Panu Bogu.

Wśród uczestników dnia skupienia byli Teresa i Grzegorz Śmiertkowie - rodzice czwórki dzieci: 8-letniego Dominika, 7-letniej Gosi, 2,5-rocznej Rut i 3-miesięcznego Adasia - także członkowie "Krzewu Winnego".

Wychowywanie czwórki dzieci, budowa domu, nie są dla nich przeszkodą, by angażować się aktywnie, razem, w życie wspólnoty. Zawsze byliśmy blisko Kościoła, ale bardziej przylgnęliśmy do niego i do słowa Bożego, kiedy mój tata chorował - mówi Teresa. - Słowo dawało nam pocieszenie w tym, co będzie potem, jak przeżyć chorobę; że to nie jest koniec. Do wspólnoty wprowadził nas znajomy i… jesteśmy. Bycie we wspólnocie daje silę, daje pewność, że kiedy Pan Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko inne jest na właściwym. To On jest naszym priorytetem, nie nowy dom, nie układanie tych wszystkich rodzinnych spraw. A mimo to także w tych sprawach Pan Bóg nam błogosławi. Nie omijają nas krzyże, ale we wspólnocie inaczej się na nie patrzy. One nas nie niszczą, ale umacniają. Istotne jest dla nas słowo Boże i dzielenie się nim. Rozważamy je także z naszymi dziećmi. Dzięki wspólnocie możemy im mówić nie tylko o tym, co my przez nie słyszymy, ale mamy szerszy pogląd, słuchając innych osób.

Jawiszowicki kościół św. Marcina gościł członków wspólnot z całej diecezji bielsko-żywieckiej i diecezji sąsiednich.   Jawiszowicki kościół św. Marcina gościł członków wspólnot z całej diecezji bielsko-żywieckiej i diecezji sąsiednich.
Urszula Rogólska /Foto Gość

W kontekście przeczytanego fragmentu Ewangelii o posłanych 72 nowych uczniach, którzy wrócili z posługi ciesząc się, że "nawet złe duchy się im poddają", kiedy głoszą Dobrą Nowinę w imię Jezusa, biskup zaznaczył: - Owszem, to powód do pewnej radości, ale Jezus tłumaczy im, że należy szukać większego powodu do radości - z tego że jest się uczniem Jezusa i że jest się posłanym - mówił biskup, dodając, że powszechnie uważa się, iż tekst ten jest adresowany szczególnie do księży i charyzmatyków: - Ta Ewangelia podpowiada, że największym powodem do radości jest ten, że człowiek jest zapisany w księdze zbawionych (…). Chodzi o to, do czego tak naprawdę zmierzamy przez nasze życie, nasze zaangażowanie, o cel - osiągnąć zbawienie, być na zawsze z Bogiem.

Bp Pindel zaprosił do rozważania trzech wyznaczników funkcjonowania wspólnoty w Kościele. Bo podstawowy cel jest taki, bym się zbawił i pomógł w zbawieniu innym.

Pierwszym jest pojedynczy człowiek. Przywołując zdanie św. Jana Pawła II z encykliki "Redemptor hominis", że "Człowiek jest drogą Kościoła", biskup zwrócił uwagę, że Kościół ma podążać za pojedynczym człowiekiem, gdziekolwiek ten się znajduje. Stąd np. obecność kapelanów w szpitalach czy w wojsku. - Wspólnota, która powstaje z ludzi, którzy wierzą, którzy na nowo uwierzyli, powinna mieć na oku człowieka w jego biedzie, sile i wspaniałości. Ma także widzieć i towarzyszyć mu w tym, w czym sam sobie nie potrafi poradzić.

Drugi kontekst funkcjonowania wspólnoty ewangelizacyjno-formacyjno-modlitewnej to rodzina, w której człowiek żyje. - Biada tej wspólnocie, która szkodzi rodzinie, biada tej wspólnocie, która powoduje podziały w rodzinie, biada tej wspólnocie, która każe rodzinie wybierać między zaangażowaniem w jakieś działanie ewangelizacyjne, a obowiązkami, które są pierwsze - kiedy głoszenie jest ważniejsze niż pranie, gotowanie czy wychowanie dzieci - podkreślił bp Pindel.

Trzeci kontekst, to parafia, w której tworzy się wspólnota. Z jednej strony powstająca wspólnota może być postrzegana jako elitarna, formująca ludzi do większej głębi wiary, ale równocześnie taka wspólnota powinna być dawcą dla wszystkich, którzy są biorcami, którzy chcą skorzystać np. z modlitwy wstawienniczej, wsparcia.

Członkowie wspólnot modlili się w jawiszowickim kościele przed Jezusem w Najświętszym Sakramencie.   Członkowie wspólnot modlili się w jawiszowickim kościele przed Jezusem w Najświętszym Sakramencie.
Urszula Rogólska /Foto Gość

Biskup podkreślił, że bardzo ważne jest to, jak sama wspólnota widzi miejsce, w którym jest, na czym się skupia - czy na modlitwie za tych którzy się nie modlą, czy wychodzeniu do tych, którzy nie przychodzą do kościoła, czy też wychodzeniu do tych, którzy się źle mają.

Wspólnota, jak mówił biskup, staje się wówczas, gdy Bóg gromadzi pojedynczo nawróconych w różnym czasie ludzi. Razem mogą więcej niż pojedynczy człowiek.

Na przykładzie Dziejów Apostolskich biskup pokazał, że wspólnota zmienia się: - Wspólnota musi być bardzo czujna na to, co się dzieje - na sytuacje zagrożenia jedności, niesprawiedliwości, wypalenia, napięć, niedopatrzenia wobec takiej czy innej grupy, osoby. Musi być czujna wobec osób, które mogą stanowić naturalne źródło konfliktu czy niezadowolenia.

Biskup życzył młodym wspólnotom - bo takie w większości spotkały się w Jawiszowicach - by w kształtowaniu się opierały się na słowie Bożym, dobrej tradycji Kościoła i tego, co podpowiada Duch Święty.