Jasnogórscy pielgrzymi w Mikuszowicach Krakowskich

Urszula Rogólska

dodane 23.09.2019 00:39

Poznały się - próbują dobrze policzyć - chyba osiem lat temu w drodze. Zawiązały przyjaźnie, które trwają. - A każda okazja do spotkania tak bardzo nas cieszy, że nie mogło nas tu nie być! - śmieją się pątniczki, które w tym roku szły razem na Jasną Górę z Hałcnowa.

Jasnogórscy pielgrzymi z głównym przewodnikiem ks. Damianem Korycińskim w Mikuszowicach Krakowskich. Jasnogórscy pielgrzymi z głównym przewodnikiem ks. Damianem Korycińskim w Mikuszowicach Krakowskich.
Urszula Rogólska /Foto Gość

Grażyna, Ewa i Halina przyjechał z Cięciny. Joanna - z Milówki, Stenia i Janina - z bielskich Złotych Łanów - wszystkie były wśród pielgrzymów, którzy w tym roku, 6 sierpnia zmierzali pieszo z Hałcnowa na Jasną Górę z diecezjalną pielgrzymką. Wszystkie także tak się za sobą stęskniły, że w sobotę 21 września po prostu musiały przyjechać do bielskiej parafii św. Barbary w Mikuszowicach Krakowskich na spotkanie popielgrzymkowe.

Popielgrzymkowe spotkanie rozpoczęła Msza św., celebrowana przez ks. Damiana Korycińskiego - głównego przewodnika pielgrzymki ks. Damiana Korycińskiego. i ks. Tomasza Niedzielę, jednego z przewodników grup hałcnowskich.

Ks. Tomasz Niedziela zaznaczył, iż spotkanie na Eucharystii w Mikuszowicach, ma być podziękowaniem pielgrzymów za prezent jaki dostali od Pana Boga - za łaskę pielgrzymowania. W homilii zaprosił pielgrzymów, by przypomnieli sobie z jakimi intencjami wędrowali do Matki Bożej i zachęcił ich do zauważenia jak Maryja towarzyszy im swoją obecnością w ciągu całego roku.

Pielgrzymka na Jasną Górę zrodziła przyjaźnie, które trwają już lata!   Pielgrzymka na Jasną Górę zrodziła przyjaźnie, które trwają już lata!
Urszula Rogólska /Foto Gość

Po liturgii, proboszcz parafii ks Grzegorz Klaja opowiedział pątnikom o historii kościoła i przybliżył tematykę okazałych polichromii, namalowanych na ścianach drewnianej świątyni. A później był już czas na biesiadowanie, rozmowy i wspomnienia przy stołach, ustawionych na murawie parafialnego boisku, tuż przy plebanii.

- Zależy mi na tym, żeby tworzyć rodzinę pielgrzymkową - po pielgrzymce - mówi ks. Koryciński. - Bo wielu ludzi żyje pielgrzymką nie tylko przez sześć dni wędrówki, ale też w ciągu roku. Chcą się spotkać, wrócić do wspomnień - to ich łączy ze sobą, nawet jeśli mieszkają daleko od siebie. Rodzą się przyjaźnie między samymi pielgrzymami, członkami ich rodzin, tymi, którzy nie mogą pielgrzymować, jak i z gospodarzami, u których pielgrzymi nocują. Mają ze sobą kontakt w ciągu całego roku. Ta jedność jest bardzo budująca.

Jak dodaje ks, Koryciński, w październiku odbędzie się spotkanie organizatorów pielgrzymki i księży przewodników: - Nie tylko podsumujemy tegoroczne pielgrzymowanie, ale i zastanowimy się nad decyzjami o zmianach, które musimy podjąć. Już w tym roku była poważna zmiana - z dziewięciu grup stworzyliśmy siedem - dwie nosiły podwójny numer. Istnienie dziewięciu grup miało sens, kiedy pielgrzymowało 2 tys. osób. Dziś jest ich około 1000. Musimy bardziej skonsolidować cały człon wychodzący 6 sierpnia z Hałcnowa. Innym wyzwaniem jest zachęta i do pielgrzymowania, i do włączania się w służby pielgrzymkowe - zwłaszcza kierowanie ruchem czy służbę medyczną. Już dziś chcemy zaprosić chętnych do odważnych decyzji - tym samym będziemy mieli więcej czasu na to, by zdążyli wziąć udział w odpowiednich kursach.

Chętni do posługi na pielgrzymce mogą się zgłaszać do organizatorów poprzez facebookowy profil Pieszej Pielgrzymki Diecezji Bielsko-Żywieckiej na Jasną Górę.