Wielki chór podziękował

Urszula Rogólska

|

Gość Bielsko-Żywiecki 38/2019

publikacja 19.09.2019 00:00

Jest tak od 10 lat! Wieczorem 8 września bielski kościół św. Maksymiliana szczelnie wypełnili uczestnicy koncertu finałowego w wykonaniu niezwykłego zespołu.

Żywiołowy śpiew  na chwałę Pana znów wypełnił świątynię w Aleksandrowicach. Żywiołowy śpiew na chwałę Pana znów wypełnił świątynię w Aleksandrowicach.
Urszula Rogólska /Foto Gość

Ponad 10 lat temu ks. Mirosław Szewieczek, prezes fundacji „Drachma”, a dziś także proboszcz w Soli, był katechetą w bielskiej szkole muzycznej. Tam spotkał Zuzannę Pradelę, która kiedyś prowadziła w szkole chór gospel. Razem postanowili reaktywować zespół.

Niedługo potem zorganizowali pierwsze otwarte dla wszystkich Międzynarodowe Warsztaty Gospel.

8 września br. koncert finałowy zakończył ich jubileuszową edycję, której towarzyszyły słowa: „Duchu Święty, wołam – przyjdź!”. Rozpoczynając go, ks. Szewieczek zaczął od… wdzięczności. Dziękował ks. prał. Stanisławowi Wawrzyńczykowi, proboszczowi w Aleksandrowicach, który co roku użycza chórzystom świątynię. Za wieloletnie wsparcie dziękował także Jarosławowi Klimaszewskiemu, dziś prezydentowi Bielska-Białej.

W gronie czwórki instruktorów, którzy prowadzili zajęcia od piątku 6 września, w auli Akademii Techniczno-Humanistycznej, znaleźli się: Zuzanna Pradela, Lea Kjeldsen – prekursorka warsztatów gospel w Polsce, Adam Saczka – założyciel chóru  God’s Property, który związał się z podbeskidzkimi warsztatami w ciągu minionych lat, oraz Gerald T. Smith – pierwszy instruktor obcokrajowiec bielskich spotkań.

W Aleksandrowicach przez 1,5 godziny chórzyści – a znaleźli się wśród nich przedstawiciele wszystkich pokoleń – z zaangażowaniem śpiewali o prawdzie, którą już odkryli albo odkrywają w swoim życiu – o bezwarunkowej Bożej miłości, o zbawieniu, które przyniósł Jezus, i radości, jaką daje życie z Duchem Świętym.

Swoimi świadectwami życia z Jezusem dzielili się wszyscy instruktorzy. Mówili o swoim głębokim doświadczeniu Bożej miłości i miłosierdzia, której nie potrafią zatrzymać tylko dla siebie.

Żywiołowość instruktorów udzieliła się uczestnikom warsztatów, a przez nich – wszystkim obecnym w kościele.