Kobiety o królewskich korzeniach

Urszula Rogólska

|

Gość Bielsko-Żywiecki 30/2019

publikacja 25.07.2019 00:00

Kiedy w zeszłorocznym Wielkim Poście Ewa Kukla trafiła na Facebooku na pomysł Eweliny Chełstowskiej Urzekająca.pl, zamarzyła, żeby projekt ten trafił też do Oświęcimia. Trafił.

▲	Panie na spotkaniu u salezjanów. ▲ Panie na spotkaniu u salezjanów.
Urszula Rogólska /Foto Gość

Ewie spodobało się, jaki obraz katoliczki chce pokazać Ewelina, inicjatorka ogólnopolskiego projektu Urzekająca.pl: kobiety odkrywającej swoje korzenie jako córki Króla, stworzonej przez Pana Boga – pięknej na wzór Maryi, delikatnej, inspirującej, gotowej do odważnego życia wartościami chrześcijańskimi w codzienności.

– Zazdrościłam trochę dziewczynom z Warszawy, że mają szansę spotykać się na „Urzekającej kawie” – wspierać się, dzielić się tym, co je buduje, co martwi – opowiada Ewa. – Kiedy przeczytałam, że „Kawa” zyskuje nowe miejsca na mapie Polski, pomyślałam: a czemu nie w Oświęcimiu? Napisałam do Eweliny. 24 godziny później – telefon i zielone światło. Nie wiedziałam, czy się nadaję do inicjowania „Urzekającej” u nas. Poszłam więc do Matki Bożej Wspomożycielki w naszym salezjańskim sanktuarium i uzgodniłam z Nią: jeśli Ty tego chcesz, „Kawa” będzie. We wrześniu zeszłego roku o pierwszym spotkaniu w jednej z kawiarń w mieście poinformowała na Facebooku. Przyszło sześć pań. Od razu znalazły wspólny język. Na kolejne przybywały następne – z wielu miejscowości. Każda kobieta może do nich dołączyć, a informacje o terminach i miejscach zamieszczają na Facebooku. – Są wśród nas panie związane z różnymi wspólnotami, są takie, które nigdzie się nie formują. Zależy nam, by do naszego grona, do Jezusa, Maryi, przyciągać też kobiety, które są daleko od Kościoła – dodaje Ewa. – Bo grupa to doskonałe pole ewangelizacji. Wzorem dla mnie jest Maryja, idąca z bezinteresowną pomocą do Elżbiety. U nas każda kobieta może liczyć na zrozumienie i szacunek – bez oceniania, fałszu, zazdrości. Kolejne spotkania ruszą od września. Ewa pragnie, by przebiegały dwutorowo – w kawiarniach miasta, ale także na Mszy św. w parafii salezjańskiej: – Zależy nam na opiece duszpasterskiej, ale też chcemy wychodzić z murów kościoła do świata, pokazywać, jakie są katoliczki, które chcą promieniować pięknem danym każdej z nas!