Tu mieszka Królowa

Alina Świeży-Sobel

|

Gość Bielsko-Żywiecki 27/2019

dodane 04.07.2019 00:00

Przed ustawionym obok ołtarza wizerunkiem MB Kazimierzowskiej w Rajczy leżały królewskie insygnia władzy: korona, berło i jabłko. Przygotowany dla Niej tron przykryty był czerwonym płaszczem zdobionym gronostajami... – To symboliczne podkreślenie, że Maryja jest naszą Panią – tłumaczyli parafianie. W niedzielę 30 czerwca podziękowali za 350 lat Jej królowania.

◄	Na czas obchodów obraz ustawiono przed ołtarzem, by każdy mógł uczcić Maryję z bliska. ◄ Na czas obchodów obraz ustawiono przed ołtarzem, by każdy mógł uczcić Maryję z bliska.
Alina Świeży-Sobel /Foto Gość

Wszystko zaczęło się 4 lipca 1669 r., kiedy król Jan Kazimierz, przebywający po abdykacji na żywieckim zamku, w przeddzień wyjazdu do Francji przyjął delegację górali z Rajczy, którzy przyjechali prosić o zgodę na budowę kościoła. Król nie tylko pozwolenia na budowę na zarębku Butora udzielił, ale obdarował też rajczańskich delegatów cennym podarunkiem dla przyszłej świątyni: szczególnie bliskim jego sercu wizerunkiem MB Częstochowskiej.

Namalowany na miedzianej blasze obraz, dziś uważany za najpiękniejszą XVII-wieczną kopię jasnogórskiej ikony, nazywany też Królową Beskidów i Madonną z warkoczem. Żywiecki kronikarz Andrzej Komoniecki zanotował, że król żywił do tego obrazu osobliwe nabożeństwo. Nie inaczej było z góralami, którzy ofiarowali swojej Królowej wielką miłość. Wznieśli w Rajczy najpierw kościół drewniany, a po dwóch wiekach okazałą murowaną świątynię, gdzie ostatecznie obraz, czczony wcześniej w bocznym ołtarzu, trafił do głównego ołtarza. Kościół w Rajczy do dziś należy do największych w diecezji. Starania o jego odnowienie podjęte przez proboszcza ks. kan. Franciszka Warzechę kontynuuje obecny proboszcz ks. Ryszard Grabczyk.

W 2017 r. po gruntownej renowacji zabytkowego obrazu, o którą zabiegał diecezjalny konserwator zabytków ks. dr Szymon Tracz, odbyła się upragniona przez wiernych z Rajczy koronacja. Złote korony na obrazie MB Kazimierzowskiej umieścił 1 lipca 2017 r. bp Roman Pindel. W filmowy dokument z tego wydarzenia zaopatrywali się uczestnicy jubileuszowych uroczystości.

350 lat z Matką

Głównym punktem jubileuszowego dziękczynienia była Msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza, wraz z którym przy ołtarzu stanęli biskupi seniorzy: Tadeusz Rakoczy i Jan Zając. Wszyscy trzej otrzymali kiedyś kapłańskie święcenia z rąk abp. krakowskiego Karola Wojtyły, którego modlitwę u stóp rajczańskiej Królowej Beskidów przypominano podczas tego wyjątkowego jubileuszu. Wraz z hierarchami modlili się też kapłani pochodzący i pracujący kiedyś w tej parafii. Przybył również emerytowany dziekan milowski ks. prał. Józef Nędza, podkreślając związki MB Kazimierzowskiej z Milówką, gdzie obraz spędził pierwsze lata na Żywiecczyźnie, zanim zbudowany został kościół w Rajczy.

Podczas powitania uczestników jubileuszowej dziękczynnej Eucharystii ks. Grabczyk przypominał o sile, jaką opieka Matki Bożej napełnia dusze ludzkie w walce ze światowymi przeciwnościami. Jak zaznaczył, przygotowania do jubileuszu 350-lecia zapoczątkował były proboszcz ks. prał. Zbigniew Guszkiewicz.

Ksiądz Grabczyk wspominał też zasługi długoletniego proboszcza sprzed 50 lat – ks. prał. Stanisława Żądły, na zaproszenie którego przybywał do Rajczy i modlił się przed obrazem Pani Kazimierzowskiej w 1966 r. i 1969 r. metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła. Podczas tych wizyt w Rajczy towarzyszył mu obecny kard. Stanisław Dziwisz. Tak było również podczas jubileuszu 300-lecia obecności obrazu, kiedy kazanie wygłosił kard. Wojtyła. – Prosimy, abyś tak, jak 50 lat temu kard. Wojtyła, podziękował Matce Najświętszej w naszym imieniu za wielki dar: Jej obecność w tym miejscu – zwracał się ks. proboszcz Grabczyk.

Jak święty papież

Kard. Dziwisz wskazywał, że Jan Paweł II nie dysponował żadną armią, a jego siłą była prawda o Bogu i człowieku. – Dysponował potęgą modlitwy i wiary, że Bóg nie opuści swojego ludu. Zapłacił za swą pasterską odwagę wysoką cenę. Strzały, które padły 13 maja 1981 r. na placu św. Piotra, nie były przypadkowe. To nie były strzały szaleńca, ale próba wykonania wyroku na człowieka, który krzyżował plany władców tego świata, sprzeciwiających się radykalnej Ewangelii. Cały Kościół modlił się za niego i stał się cud: Bóg ocalił życie wiernego sługi. Matka Boża Fatimska – o tym był przekonany św. Jan Paweł II – ocaliła go, bo był potrzebny Kościołowi i światu – mówił kard. Dziwisz.

Przypominając papieskie nauczanie, apelował do zgromadzonych w Rajczy, by zadali sobie pytanie, co św. Jan Paweł II przed obrazem Pani Kazimierzowskiej powiedziałby im dziś. – Nie ulega wątpliwości, że święty papież zachęciłby nas, byśmy w centrum naszego życia postawili Boga. To jest najważniejsze i nieprzemijające zadanie. (...) Zachęcałby nas, zwłaszcza tutaj, do osobistego i serdecznego nabożeństwa do Matki Najświętszej – wskazywał kaznodzieja.

Madonna

Dziękując za dar wspólnej jubileuszowej modlitwy, Adam Banaś, wieloletni prezes Górali Żywieckch – oddziału Związku Podhalan, przypominał, że przez trzy i pół wieku wierni zawierzali tu Matce Bożej swoje życie i zdrowie, wypraszali liczne cuda i łaski, dziękowali za nie. Tu odbywały się uroczystości dekanalne i diecezjalne, przybywały pielgrzymki samorządowców, Górali Żywieckich, pątników ze Słowacji, Czech i innych krajów. Tutaj modlili się też podczas zjazdów Podhalan górale z całego świata.

Wśród cudownych zdarzeń, wyproszonych za orędownictwem MB Kazimierzowskiej, wymienił też własny powrót do zdrowia. – Doświadczyłem cudownego uzdrowienia, będąc według lekarzy bez żadnych szans na przeżycie. A jednak za Jej wstawiennictwem stoję dziś przed wami, powtarzając słowa św. Jana Pawła II „Totus Tuus”, „Cały Twój, Maryjo” – mówił Adam Banaś.

Ksiądz Ryszard Grabczyk dodawał, że wędrująca kiedyś z królem jako obraz polowy Pani Kazimierzowska zakończyła swoją tułaczkę w Rajczy. – Tu jest u siebie i już stąd nie wyjedzie! Jeżeli ktoś chce za Jej wstawiennictwem jakąś łaskę uzyskać, to zapraszamy do Rajczy, bo tu jest Jej dom – mówił proboszcz.

Przy ołtarzu i na pikniku

Jak trzy i pół wieku temu górale przybyli przed obraz w odświętnych strojach, ze sztandarami, w uroczystym korowodzie. Wkroczyli do sanktuarium na zaproszenie kapłanów. W takim samym szyku wraz z zespołami regionalnymi: Ziemią Rajczańską, Rajcusiami, Sarną i Orkiestrą Dętą z Soli, razem z licznymi gośćmi uczestnicy dziękczynnej Eucharystii przeszli przez Rajczę na jubileuszowy Rodziny Piknik Kazimierzowski, podczas którego odbył się m.in. konkurs pieśni maryjnej, a także plastyczny, na rysunek inspirowany historyczną sceną sprzed 350 lat. O tradycyjny regionalny poczęstunek zadbały członkinie kół gospodyń wiejskich z gminy Rajcza, a wśród atrakcji były też kiermasze sztuki ludowej i rękodzieła artystycznego. Wśród gości pikniku, których witał wójt Zbigniew Paciorek, byli m.in. parlamentarzyści i samorządowcy różnych szczebli, delegaci Wojska Polskiego i policji, wielu instytucji i organizacji. Za wspólną modlitwę i rodzinne świętowanie dziękował wiceminister Stanisław Szwed, a ks. Grabczyk na to świętowanie udzielił parafianom i pielgrzymom błogosławieństwa.