Leśny Dziadek z medalem

Urszula Rogólska

|

Gość Bielsko-Żywiecki 27/2019

publikacja 04.07.2019 00:00

Od ponad 40 lat służy w tej parafii. Mogli na niego liczyć wszyscy czterej proboszczowie w całej historii wspólnoty.

▲	Stanisław Kaim, laureat odznaczenia Pro Ecclesia et Pontifice, z żoną Małgorzatą. ▲ Stanisław Kaim, laureat odznaczenia Pro Ecclesia et Pontifice, z żoną Małgorzatą.
Urszula Rogólska /Foto Gość

Tylko jedna osoba w Kętach-Podlesiu wie więcej od Małgorzaty Kaim o tym, jak udało się zdobyć marmury na posadzkę tutejszego kościoła Najdroższej Krwi Pana Jezusa Chrystusa, jak mocowano obraz Jezusa Miłosiernego w głównym ołtarzu i w jaki sposób rozwiązywano tysiące problemów technicznych. To jej mąż Stanisław Kaim, który ze wszystkimi tymi problemami, mierzył się przy wsparciu kęczan z Podlesia.

16 czerwca bp Roman Pindel wręczył panu Stanisławowi papieski medal Pro Ecclesia et Pontifice (Dla Kościoła i Papieża). O przyznanie go zwróciła się podleska parafia w dowód uznania dla pracy S. Kaima na rzecz Kościoła.

Z zawodu technik mechanik przez lata pracował jako monter konstrukcji stalowych i urządzeń przemysłowych. Od 40 lat jest związany z parafią jako członek rady budowy kościoła i przewodniczący rady parafialnej. Ściśle współpracował z kolejnymi proboszczami: śp. ks. Józefem Wanatowiczem, śp. ks. Gustawem Paranyczem, ks. Jerzym Ryłką i obecnym – ks. Wacławem Pelczarem.

– Stał się ich prawą ręką w podejmowaniu ważnych decyzji związanych z różnymi projektami i rozwiązaniami monterskimi – zaznaczył ks. Pelczar, przedstawiając laureata. – Zawsze dyspozycyjny i chętny do pomocy, służył swoją wiedzą oraz doświadczeniem w kwestiach związanych z budową, jak i z renowacją kościoła.

W czasach proboszczowania ks. Ryłki wraz z grupą mężczyzn stworzył wspólnotę Leśnych Dziadków, którzy postawili sobie za zadanie wspieranie proboszcza we wszelkich inicjatywach duszpasterskich.

Wzruszony laureat mówił, że starał się pomagać na miarę swoich sił. Dziękował ks. Pelczarowi i jego poprzednikom za okazane mu zaufanie i wdzięczność, a także Leśnym Dziadkom i wszystkim parafianom, a szczególnie żonie Małgorzacie.