Gdy jest trudno

ur

|

Gość Bielsko-Żywiecki 26/2019

publikacja 27.06.2019 00:00

W sytuacjach, które niekiedy po ludzku zdają się beznadziejne – ich hasło: „Każde sakramentalne małżeństwo jest do uratowania” to dla nich nie tylko pobożne życzenie.

Spotkanie małżonków. Spotkanie małżonków.
Urszula Rogólska /Foto Gość

Wierzą, że dla Boga naprawdę nie ma nic niemożliwego. I byli już świadkami takich sytuacji. Ogniska Wspólnoty Trudnych Małżeństw „Sychar” od kilku lat istnieją w Rychwałdzie i Strumieniu. Teraz także małżonkowie z Bielska-Białej i okolic, będący w kryzysie, porzuceni, po rozwodzie, mają swoje miejsce spotkań – parafię św. Barbary w Mikuszowicach Krakowskich. Jej duszpasterzem został ks. proboszcz Grzegorz Klaja. 12 czerwca przewodniczył Mszy św. na rozpoczęcie spotkania wspólnoty. Przy ołtarzu stanęli także: krajowy duszpasterz „Sycharu” ks. P. Dubowik, opiekunowie ognisk w Rychwałdzie: o. T. Pawlik OFM Conv i Strumieniu: ks. W. Olesiński.

– Wielu z was przeżywa kryzysy małżeńskie, zmaga się może i z odejściem współmałżonka, ze świeżymi ranami, wielu zmaga ze sobą. Przychodzicie, żeby w ognisku Bożej miłości uzyskać spokój. Bo Chrystus jest tym, który nadaje sens naszemu życiu, także przez wspólnotę „Sychar” i wspólnotę całego Kościoła. Przez nie pokazuje nam, że nigdy nie jesteśmy sami, że zawsze jest przy nas Bóg, zawsze są przy nas ludzie. Spotkanie bielskiego ogniska w 2. środy miesiąca o 18.00.