Silny deszcz na Podbeskidziu nie słabnie

Urszula Rogólska

dodane 23.05.2019 19:48

Jak poinformowało Centralne Biuro Prognoz Meteorologicznych IMGW-PIB Oddział w Krakowie, od 18.00 dzisiaj, do 18.00 jutro, wciąż może silnie padać - mogą pojawić się także burze. Ostrzeżenie obejmuje miasto Bielsko-Biała oraz powiaty: bielski, cieszyński i żywiecki.

Białka w sąseidztwie CH Sfera w Bielsku-Białej w czwartek 23 maja po południu Białka w sąseidztwie CH Sfera w Bielsku-Białej w czwartek 23 maja po południu
Urszula Rogólska /Foto Gość

Krakowski oddział IMGW, prognozuje wystąpienie opadów deszczu okresami o natężeniu umiarkowanym i silnym. Prognozowana wysokość opadów wynosi miejscami od 30 mm do 60 mm. W trakcie opadów deszczu będą występować burze z porywami wiatru do 60 km/h.

Od rana w bielskim Ratuszu obradował sztab kryzysowy, którego członkowie przedstawiali aktualną sytuację w mieście oraz podejmowali decyzje co do koniecznych działań. W ciągu doby, do godzin popołudniowych strażacy i służby przeciwpowodziowe wyjeżdżali do akcji około 400 akcji razy w powiecie bielskim - głównie w Bielsku-Białej. Najtrudniejsza sytuacja panuje w Komorowicach, w rejonie potoku Kromparek.

Do zabezpieczenia posesji zamówiono dodatkowo 50 ton piasku. Spółka SUEZ wydaje go w workach potrzebującym.

W sytuacji zagrożenia należy kontaktować się ze Strażą Pożarną pod numerami telefonów 998 lub 112 bądź z Wydziałem Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego pod numerem telefonu 33 497 16 46.

W związku z sytuacją powodziową, na Podbeskidziu w komendzie miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej podczas spotkania sztabu kryzysowego obecny był Joachim Brudziński, minister spraw wewnętrznych i administracji, Jarosław Wieczorek, wojewoda śląski oraz Jacek Kleszczewski, śląski komendant wojewódzki PSP. Minister zapewnił o gotowości do pomocy mieszkańcom strażaków, wojska i policji.

Po posiedzeniu sztabu kryzysowego w Bielsku-Białej wojewoda Wieczorek pojechał do Wilkowic, gdzie bardzo trudną sytuację przeżywają osoby mieszkające w sąsiedztwie wadliwie zbudowanego zbiornika retencyjnego na potoku Wilkówka. Zagrożenie, że zbiornik nie utrzyma wody stało się bardzo realne Wciąż trwają tam prace mające na celu obniżenie poziomu wody. Zadecydowano o ewakuacji 85 osób z 25 budynków znajdujących się w pobliżu zbiornika. Na pewno na najbliższą noc nie będą mogły one wrócić wrócą do swoich domów. Schronienie mogą znaleźć m.in. w Gminnym Ośrodku Sportu i Rekreacji.

Władze gminy porozumiały się z ks. Franciszkiem Kuligą, proboszczem wilkowickiej parafii św. Michała Archanioła, że w chwili przerwania zapory, odezwą się dzwony w miejscowym kościele i będą sygnałem do natychmiastowej ewakuacji. Mieszkańcy nie reagują już bowiem na dźwięki syren strażackich, które słychać przez cały dzień w okolicy.

Bardzo trudna sytuacja panuje także w innych miejscowościach powiatu bielskiego i na Żywiecczyźnie. W Buczkowicach woda zerwała kładkę dla pieszych nad Żylicą. W Rybarzowicach trzeba było zabezpieczyć nowy i ściągnąć stary most w rejonie ulicy Mostowej. Część mieszkańców została odcięta od świata.

Na Żywiecczyźnie, najtrudniejsza sytuacja panowała na Sole - m.in. w gminach Rajcza, Jeleśnia i Świnna. Pojawiło się zagrożenie bakteriologiczne, spowodowane zalewaniem przez wodę studzienek kanalizacji sanitarnej. Do takich sytuacji dochodziło w Łodygowicach i Lipowej. Powinny być one niezwłocznie zgłaszane do zarządów Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Żywcu oraz spółki Beskid Ekosystem w Cięcinie.