Potrzeba nam tego zdania

ks. Jacek M. Pędziwiatr

|

Gość Bielsko-Żywiecki 20/2019

dodane 16.05.2019 00:00

Rodzeństwo bł. ks. Jerzego Popiełuszki – Teresa i Józef – przekazało relikwie swego brata parafii w podżywieckim Wieprzu.

▲	Najbliżsi kapłana męczennika w podżywieckim Wieprzu. ▲ Najbliżsi kapłana męczennika w podżywieckim Wieprzu.
Ks. Jacek M. Pędziwiatr/Foto Gość

Inicjatorami kultu męczennika w tym miejscu są członkowie Regionu Podbeskidzie NSZZ „Solidarność”. Ks. proboszcz Jerzy Matura przygotował specjalny ołtarz z wizerunkiem błogosławionego. Uroczystościom, które odbyły się we wspomnienie św. Józefa, przewodniczył bp Roman Pindel. Parafia gościła również przedstawicieli władz krajowych Solidarności, samorządowców i wiernych z dekanatu radziechowskiego.

Biskup Pindel przyrównał wieprzańską uroczystość do sprowadzenia niegdyś do Krakowa relikwii św. Floriana. Wincenty Kadłubek, który uczestniczył w tych celebracjach, zaznaczył, że ich skutkiem było zbudowanie kościoła, zyskanie potężnego patrona, a chłopcom na chrzcie zaczęto nadawać imię Florian.

– Dla nas ks. Jerzy Popiełuszko jest dobrym przykładem odniesienia do zła – powiedział biskup, przypominając motto męczennika: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”. – To zdanie pochodzi z Listu do Rzymian św. Pawła. Ksiądz Jerzy go nie wymyślił, ale oddał za nie swoje życie. W czasach, gdy pada tyle złych słów, pełnych nienawiści, złości, bez podłoża w prawdzie, potrzeba nam tego zdania.

Chociaż bł. ks. Popiełuszko został pochowany na warszawskim Żoliborzu, jego relikwie przechowywane są w Białymstoku. Jest to zabezpieczony i przechowany materiał z badań toksykologicznych, jakie przeprowadzono w 1984 r. po śmierci męczennika. Ich kustoszem jest kanclerz miejscowej kurii ks. Andrzej Kakareko.