Aż do śmierci

Urszula Rogólska

|

Gość Bielsko-Żywiecki 19/2019

dodane 09.05.2019 00:00

– To wyrażenie nie robi już na człowieku większego wrażenia. Staje się odległą perspektywą, z której człowiek nie zdaje sobie sprawy – mówił ks. Marcin Hałas parom, które 28 kwietnia przybyły na bielskie Złote Łany.

Małżonkowie i narzeczeni po raz kolejny spotkali się na randce w parafii św. Józefa. Małżonkowie i narzeczeni po raz kolejny spotkali się na randce w parafii św. Józefa.
Urszula Rogólska /Foto Gość

To było kolejne spotkanie w złotołańskiej parafii św. Józefa dla małżeństw i narzeczonych z cyklu „Czas to miłość”, poświęcone przysiędze małżeńskiej. Tym razem ks. Marcin Hałas przygotował konferencję na temat słów: „…oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci…”.

– Te słowa przysięgi wynikają z poprzednich: jeśli prawdziwie kocham, to chcę być wierny, uczciwy i czymś naturalnym jest dla mnie, że tej osoby nie opuszczę aż do śmierci – mówił duszpasterz. – To, że ludzie opuszczają się wcześniej, wynika z faktu, że małymi krokami odchodzili od siebie i pokazywali małe niewierności, które potem stały się zdradą czy opuszczeniem. Tymczasem trwałość to najpiękniejsza cecha w katolickim związku małżeńskim, ale by tak się stało, muszę być odpowiedzialny za wszystko, za co się biorę.

Ksiądz tłumaczył, że brak troski o budowanie relacji i więzi osłabia miłość. Zaznaczył, iż po ludzku to czasem ponad siły, stąd przysięgę kończą słowa: „…tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i wszyscy święci”. – Na ziemi kocham aż do śmierci, ale na tym nic się nie kończy. Tam dalej jest coś więcej – dodał, odwołując się do przykładu choroby czy śmierci jednego z małżonków.

Po konferencji pary spotkały się na randce w cztery oczy i na adoracji Najświętszego Sakramentu w kościele. Ostatnie tegoroczne spotkanie odbędzie się 23 czerwca o 15.00.