W Eucharystii jest moc!

aśs

|

Gość Bielsko-Żywiecki 19/2019

dodane 09.05.2019 00:00

Czwartego dnia wędrówki, po powitaniu przez bp. Romana Pindla, 1800 pątników modliło się wspólnie w Łagiewnikach, najpierw w Centrum św. Jana Pawła II, a potem u św. Faustyny przed obrazem Bożego Miłosierdzia i w łagiewnickiej bazylice.

Z Jezusem na czele w drodze. Z Jezusem na czele w drodze.
Alina Świeży-Sobel /Foto Gość

Dla wielu była to pielgrzymka cudów. Tym prozaicznym na pozór, choć przecież ważnym dla piechurów była pogoda. W dniu rozpoczęcia prognozowano cztery deszczowe dni, a deszczu prawie nie było. Tak jak nie było poważniejszych problemów ze zdrowiem pątników.

Jednak najważniejsze cuda działy się w sercach: i świeckich, którzy pierwszy raz pielgrzymowali prowadzeni przez Jezusa obecnego w Eucharystii, i kapłanów, którzy na zmianę dźwigali okazałą monstrancję przedstawiającą Jezusa Miłosiernego. Jedni i drudzy przekonywali się, jak prawdziwe są słowa św. Faustyny na temat Eucharystii: „Ona da ci moc”...

W drodze powierzali Jezusowi wszystkie swoje intencje, a w samych Łagiewnikach dołączyli też prośby przekazane przez internautów za pośrednictwem strony bielsko-żywieckiego „Gościa Niedzielnego”: o wiarę, zdrowie, uwolnienie z nałogów. Serdecznie witali pielgrzymów kustosz sanktuarium ks. prał. Franciszek Ślusarczyk i siostry, a podczas Mszy św. w bazylice – bp Jan Zając.

– Pielgrzymowaliście z Jezusem obecnym w Eucharystii, ale także z krzyżem i z Ewangelią, aby coraz lepiej rozumieć różne wymiary tego skarbu, który Jezus pozostawił Kościołowi; odkrywać prawdę o tym, że Eucharystia buduje złożoną z pojedynczych wiernych wspólnotę międzyludzką: Kościół. Mogliśmy tego doświadczyć po drodze (...). Niech to wędrowanie z Jezusem Eucharystycznym trwa w naszym życiu codziennym, ze świadomością Eucharystii, w której jest tyle mocy i opieki Bożej – apelował bp Pindel.

– Chciałbym przede wszystkim podziękować Panu Bogu za to, że nas wszystkich natchnął do pielgrzymowania – mówił ks. Tomasz Sroka, główny przewodnik pielgrzymki, a pielgrzymi oklaskami podziękowali czuwającej nad całą organizacją Irenie Papli. Rozmodleni z żalem opuszczali bazylikę. Wśród ostatnich była Anna Fabia z Kóz z pielgrzymującą na wózku córką Marią. – To było niezwykłe przeżycie, zwłaszcza że podczas tej wyjątkowej pielgrzymki dziękowałyśmy za życie Marysi, której lekarze dawali tylko 3 godziny, a właśnie skończyła 25 lat. Za tyle łask dziś dziękujemy Jezusowi – mówiła pani Anna.