Podróż do wnętrza

Urszula Rogólska

|

Gość Bielsko-Żywiecki 18/2019

dodane 02.05.2019 00:00

O tym, że dzisiejszy świat potrzebuje ludzi przenikniętych Bożym Duchem, ciszą, kontemplacją, ludzi, którzy niczego się nie boją, mają intuicję, potrafią udzielić właściwej rady, słuchali uczestnicy hałcnowskiej katechezy.

Ks. Andrzej Muszala w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Hałcnowie. Ks. Andrzej Muszala w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Hałcnowie.
Urszula Rogólska /Foto Gość

Katechezę pt. „Jak modlić się, aby żyć w mocy Bożego Ducha?” wygłosił w bazylice Nawiedzenia NMP w Hałcnowie ks. Andrzej Muszala – bioetyk, założyciel Pustelni na Potrójnej, nauczyciel modlitwy ciszy, którą przed 20 laty poznał we francuskiej wspólnocie Notre Dame de Vie.

Ksiądz Muszala oparł się na nauczaniu francuskiego karmelity o. Marii Eugeniusza od Dzieciątka Jezus, nazwanego przyjacielem Ducha Świętego, beatyfikowanego 19 listopada 2016 r., autora dzieła „Chcę widzieć Boga”.

Jak zaznaczył wykładowca, kluczową kwestią jest dostrzec, że obok świata, który poznajemy przez zmysły, istnieje świat nadprzyrodzony, Boski, złożony w każdym człowieku. Mówi o nim św. Paweł, nazywając człowieka świątynią Ducha Świętego. Bo Ojciec, Syn i Duch Święty chcą przebywać w człowieku. – Nie musimy oczekiwać śmierci, żeby wejść w świat obecności z Bogiem – zauważył hałcnowski gość.

Ksiądz Muszala mówił o trzech warstwach, które tworzą człowieka: ciele (greckie: soma), duszy (psyche) i najgłębszej – duchu (pneuma). – Jeśli człowiek się modli, jego celem jest dojście do warstwy najgłębszej. Tam jest Duch Święty, Trójca Święta, stamtąd kiedyś wyszliśmy i tam wrócimy. Tam podróżujemy każdego dnia – mówił. Zmysły: wzrok, słuch, węch, dotyk pozwalają człowiekowi odbierać świat zewnętrzny. Ale istnieją także ich odpowiedniki w świecie wewnętrznym: przedłużeniem wzroku jest wiara, dotyku – miłość, węchu – intuicja, a słuchu – milczenie, cisza.

Kaznodzieja wymienił kolejne kroki modlitwy Jezusa – modlitwy wewnętrznej: skupienie myśli, ciała, koncentracja, wyciszenie, czytanie duchowe, wyobrażenie sobie obrazów, o których mówi słowo Boże, praca rozumu, rozmyślanie, włączenie wiary, łaski, Ducha Bożego.

– To najważniejsza część – mówił duszpasterz. – Człowiek czyni akt wiary krótkim zawierzeniem: „Jezu, wierzę Tobie, ufam Tobie”, które wyraża całkowity, totalny akt oddania się Jemu. To najcudowniejsze, co człowiek może dać Bogu.

Przez poświęcone na modlitwę pół godziny człowiek jest w innym świecie i używa jednego z pięciu zmysłów duchowych – wiary. Kiedy wyjdzie z tego świata, będzie używał innych – zwłaszcza miłości Boga, który jest obecny w ludziach.

Jakie są owoce takiej modlitwy? – Kiedy człowiek czyni akt wiary, otwiera drzwi, kanały transmisyjne Ducha Bożego do siebie, a On wlewa swoje dary. Przekazuje nam treści z innego świata, nadprzyrodzonego – tłumaczył wykładowca. – Człowiek zaczyna odkrywać, że ten świat jest o wiele ciekawszy niż zewnętrzny.

Ksiądz Muszala podkreślił, że w modlitwie ciszy nie ma ważniejszej kwestii niż... wytrwałość. – XXI wiek będzie wiekiem mistycznym albo go nie będzie. Nie musimy się bać kryzysu Kościoła. Kryzys to wielka szansa, bo rodzą się tęsknoty, poszukiwania…