Posuń się na ławce, czyli skandal na rekolekcjach w Cieszynie

Urszula Rogólska

dodane 23.03.2019 00:14

- Choćbyśmy byli w nie wiem jakim modlitewnym uniesieniu, kiedy widzę człowieka w potrzebie, to mam mu pomóc, mam opuścić Chrystusa w modlitwie, dla Chrystusa w drugim człowieku - mówił w Cieszynie ks. Jacek Krzemień ze wspólnoty "Chleb Życia".

Od lewej: ks. Andrzej Abdank-Kozubski, ks. Jacek Krzemień i ks. Tomasz Sroka podczas rekolekcji w Café Muzeum. Od lewej: ks. Andrzej Abdank-Kozubski, ks. Jacek Krzemień i ks. Tomasz Sroka podczas rekolekcji w Café Muzeum.
Urszula Rogólska /Foto Gość

Jest to już trzecia edycja "Rekolekcji wielkopostnych z kawą w tle" w Cieszynie, na które zaprosili księża Tomasz Sroka i Andrzej Abdank-Kozubski z Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. św. Melchiora Grodzieckiego. Tym razem miejscem spotkań stała się cieszyńska Café Muzeum. Jak informował ks. Kozubski, rozpoczynając rekolekcje, w nawiązaniu do ustanowionego w województwie śląskim Roku św. Melchiora Grodzieckiego, w tym roku ich tematyka dotyczy życia wewnętrznego - różnych aspektów mistyki.

Rekolekcje otworzyło spotkanie zatytułowane "Mistyka codzienności", o której opowiedział ks. Jacek Krzemień, kapelan Wspólnoty "Chleb Życia", założonej w 1990 r. przez s. Małgorzatę Chmielewską. Wspólnotę tworzą razem jej inicjatorzy, ubodzy, bezdomni, niepełnosprawni, ludzie będący na różnych życiowych zakrętach.

- Przypomnę najważniejszą wiadomość dzisiejszego dnia: Bóg istnieje. To jest najważniejsza wiadomość całego naszego życia - zaczął ks. Krzemień. - Istnieje niebo. Tu nic się nie kończy, tu dopiero wszystko się zaczyna. Istnienie Pana Boga upoważnia mnie, abym zwrócił się do państwa z wielką, gorącą prośbą: może przestaniemy w końcu udawać, że nie wiemy, jak należy żyć. Doskonale wiemy, jak. Wiemy to, od kiedy Pan Jezus stał się człowiekiem i pokazał nam, jak należy żyć. Nie zachowujmy się dziwnie, nie udawajmy, że nie wiemy jak należy żyć. Mamy wielkiego Boga, Boga miłości, On szalenie nas kocha, kocha każdego człowieka, On oszalał z miłości do nas. On nie może nas nie kochać. Nie udawajmy, że o tym nie wiemy - podkreślił, dodając, że ludzka przyzwoitość nakazuje miłować Go ponad wszystko. A miłować Go możemy w jeden, jedyny sposób: okazując miłość każdemu drugiemu człowiekowi w duchu chrześcijańskim.

Słuchacze "Rekolekcji z kawą w tle" w cieszyńskiej Cafe Muzeum.   Słuchacze "Rekolekcji z kawą w tle" w cieszyńskiej Cafe Muzeum.
Urszula Rogólska /Foto Gość

Jak zaznaczył rekolekcjonista: - Powiedzieć komuś "kocham", to powiedzieć mu, że nigdy nie umrze, to powiedzieć: wszystko uczynię, byś skorzystał z darów Bożych, byś kiedyś w niebie się znalazł.

Ks. Krzemień przestrzegł, że w głoszeniu światu Boga miłości, przeszkadza nam "parodia religii". - My mamy głosić Boga miłości - modlitwą słowa, ale i modlitwą czynu, czyli miłosierdziem. Tym posuwaniem się na ławce życia, aby znaleźć miejsce dla tych najsłabszych. Takiego Boga mamy światu głosić - Boga miłości. Innej rady nie ma. Inaczej ciągle będziemy mówić, że jesteśmy prześladowani, ale prześladować się będziemy sami.

Ks. Krzemień opowiedział o wspólnocie, w której posługuje, a szczególnie o s. Małgorzacie Chmielewskiej, którą nazwał "przyzwoitym człowiekiem i dobrą chrześcijanką", "mistyczką codzienności". Mówił o codziennym życiu z ludźmi wykluczonymi, chorymi, głodnymi w wielu domach w Polsce - ostatnio wspólnota otworzyła kolejny, w Krakowie. Ściśle współpracuje z kard. Konradem Krajewskim, papieskim jałmużnikiem. Pomaga 500-600 osobom, w tym 39 dzieciom i ich mamom. Przyznaje stypendia ponad 500 głodnym dzieciom i osobom niepełnosprawnym.

Ks. Krzemień zachęcił do odpowiedzi na pytanie, czy należy pomagać temu, kto sam zasłużył na swój los. I sam odpowiedział: - Oczywiście, że należy! Nie wolno ograniczać miłosierdzia Bożego. Bo kto jest największym skandalistą w dziejach świata? Jezus Chrystus. Nie udawajcie, że tego nie wiecie. Swoje grzechy sobie przypomnijcie. Skandalem jest to, że Bóg mnie jeszcze kocha. Skandalem jest, że oddał za mnie życie i że oczekuje na mnie w niebie. Kocham Go za to, że On nie może mnie nie kochać. Dlatego zawsze będę zachęcał do tych skandali miłosierdzia, do mistyki codzienności. Bo skandal miłosierdzia - to jest mistyka codzienności. Bo szefem skandalistów miłosierdzia jest Jezus Chrystus. Równocześnie będę prosił, byśmy nie uczestniczyli w innych skandalach. Jakich? Mowy nienawiści. Czy nie jest to parodia religii, czy nie jest to prześladowanie chrześcijaństwa? I dalej: walka człowieka z człowiekiem, plotkarstwo - można by tak wymieniać i wymieniać - kontynuował rekolekcjonista, powtarzając, że mamy światu głosić Boga miłości. I lepiej o Bogu nie mówić, ale żyć tak, by ktoś nas o Niego zapytał. - Zacznijcie Go kochać ponad wszystko i zacznijcie okazywać miłość drugiemu człowiekowi. Bo Boga mamy widzieć nie tylko w Trzech Osobach, ale w każdym drugim człowieku. Nawet w tym, który leży pijany na śmietniku, nawet w tym, który rzuca w nas kamieniem. To jest mistyka codzienności.

Ks. Jacek Krzemień (w środku) był gościem pierwszego spotkania "Rekolekcji z kawą w tle".   Ks. Jacek Krzemień (w środku) był gościem pierwszego spotkania "Rekolekcji z kawą w tle".
Urszula Rogólska /Foto Gość

Jak zaznaczył rekolekcjonista: - Choć byśmy byli w nie wiem jakim modlitewnym uniesieniu, kiedy widzę człowieka w potrzebie, to mam mu pomóc, mam opuścić Chrystusa w modlitwie, dla Chrystusa w drugim człowieku. - Świat, Europa, Polska, naprawdę potrzebują i chcą miłości. Chcą, byśmy żyli Ewangelią, miłością. Oni chcą to przyjąć, tylko chcą świadectwa…

Ks. Krzemień opowiedział więcej o s. Małgorzacie - wychowała czworo dzieci, adoptowała m.in. dwójkę dzieci rumuńskich, zapewniając im wykształcenie. Mówił o tym, jak ratować dzieci nienarodzone. Stwierdził, że prawo nic nie zmieni. - Jedno zmieni: jak zaczniemy robić miejsce na ławce życia dla tych nienarodzonych; jeśli matka będzie wiedziała, że jak urodzi i będzie potrzebowała pomocy, to pójdzie do proboszcza, do rady parafialnej i oni jej pomogą. Weźmy się do roboty! Bo zapomnieliśmy o modlitwie czynu. Modlimy się jedynie słowami, a taka modlitwa nie przemawia. Nie żyjemy miłością i miłosierdziem, które są istotą Boga. Jeśli ktoś jest godzien miłości Boga, to tym bardziej jest godzien miłości naszej - mówił ks Krzemień, zapraszając słuchaczy do zadawania pytań i dyskusji.

Wśród tematów tegorocznych rekolekcji z kawą, znalazły się: mistyka codzienności, mistyka krzyża u św. Edyty Stein, a także mistyka Piotra Fabera. W sobotę 23 marca o 19.00 w Café Muzeum zaplanowano jeszcze spektakl słowno-muzyczny - poezję recytować będzie ks. Leszek Łysień, a z akompaniamentem i śpiewem towarzyszyć mu będą: Aleksandra Danielewicz i Jarek Kąkol.

Rekolekcje zakończy Msza św. w kościele Świętej Trójcy, sprawowana w niedzielę 24 marca o 11.00. Kazanie wygłosi ks. Andrzej Abdank-Kozubski.