Jubilat ma się dobrze

aśs

|

Gość Bielsko-Żywiecki 6/2019

dodane 07.02.2019 00:00

Tak burmistrz Żywca Antoni Szlagor podsumowywał tegoroczne przeglądy grup kolędniczych i obrzędowych oraz pokazy dawnych tradycji związanych z Bożym Narodzeniem w Beskidach.

▲	Tłumy podziwiały barwne pochody. ▲ Tłumy podziwiały barwne pochody.
Alina Świeży-Sobel /Foto Gość

Impulsem do podsumowań była 50. edycja tej zasłużonej imprezy. Serdeczne gratulacje i podziękowania usłyszał jej inicjator Tadeusz Trębacz, a także związani z Godami aż do dzisiaj Jan Gąsiorek i Jan Brodka, którzy w tym roku jako jurorzy oceniali strzelających z bata. Podczas historycznej sesji swoimi wspomnieniami dzieliły się także Barbara Rosiek i Kazimiera Koim.

Na żywieckim rynku zaprezentowali się zabłoccy jukace, grupy szlachiców i dziadów noworocznych. Pokazy poprowadził Andrzej Maciejowski, od wielu lat zaangażowany w organizację Godów na terenie Milówki, gdzie można także oglądać kolędników. Pojawiają się tam tradycyjne grupy obrzędowe, ale też odtwarzane są inne stare zwyczaje.

Jurorom wśród kilkudziesięciu grup szczególnie podobali się Szlachice z Kamesznicy, z Suchego i Pietrasianie z Nieledwi. Ci ostatni pojawili się w powiększonym składzie podczas koncertu laureatów w bielskiej Kubiszówce, gdzie zachwycili publiczność dynamicznym pokazem. Prowadzącej koncert Jadwidze Jurasz pozostało tylko żartem wyrażać nadzieję, że po tym pełnym energii kolędowaniu uczestnicy Godów będą mogli jeszcze gościć w tych murach w przyszłym roku.

– Najcenniejsze w Godach jest to, że możemy podziwiać naszą piękną, starą tradycję, którą naprawdę pielęgnuje się w wielu miejscowościach Żywiecczyzny. Widzimy tyle grup i one nie są tylko tutaj, ale wszystkie rzeczywiście chodzą po domach. Jest ich nawet więcej, niż zgłasza się do przeglądu – mówił Andrzej Maciejowski.

Optymistyczne jest też to, że nie brak kolędników nawet pośród najmłodszych, do których zawsze należało świąteczne winszowanie i chodzenie z połaźniczką. Wśród najwyżej ocenionych w tym roku byli Kolędnicy z szopką z zespołu Zbyrcocek z Juszczyny, Trzo Króle z Małej Jetelinki z Jaworzynki i Pastuszkowie z Małej Istebnej (OPP Koniaków). Świetnie spisali się też mali połaźnicy: Julia Polok, Dominika Bury i Maria Galej z Jaworzynki, Jan Szkawran, Magdalena i Anna Juroszek oraz Zofia Łupieżowiec z grupy Mała Istebna (OPP Koniaków).

– Cieszy to, że są grupy kolędnicze w każdym wieku, a wszystkie cechuje wielka dbałość o obrzędowe stroje i rekwizyty, archaiczne kolędy. Najbardziej buduje to, że tradycja nie tylko nie zanika, ale pojawiają się nowe grupy, m.in. w Wieprzu czy Sopotni Małej – mówi Małgorzata Kiereś, przewodnicząca jury.