Do Betlejem - idzie, idzie Podbeskidzie!

Urszula Rogólska

dodane 06.01.2019 19:34

Trzech bielskich ojców wcieliło się w role Mędrców, a pięcioosobowa rodzina - z najmłodszym 8-miesięcznym Samuelem - zagrała Świętą Rodzinę podczas ósmego orszaku w stolicy Podbeskidzia.

Kolędowanie na bielskim Rynku zjednoczyło wszystkich Kolędowanie na bielskim Rynku zjednoczyło wszystkich
Urszula Rogólska /Foto Gość

Skoro wszystkim tegorocznym Orszakom Trzech Króli towarzyszą słowa: "Odnowi oblicze ziemi", nawiązujące i do przemówienia Jana Pawła II z 1979 roku, i do hasła roku duszpasterskiego: "W mocy Ducha Bożego", to słów papieża Polaka nie mogło też zabraknąć dziś na bielskim Rynku, gdzie przygotowano metę 8. Orszaku Trzech Króli. To tu, na ustawionej scenie na kilka tysięcy uczestników kolędowego korowodu i jego trzech królewskich orszaków czekali Święta Rodzina i zespół Kamień na Kamieniu z kamienickiej parafii św. Małgorzaty, który żywiołowo zachęcał do kolędowania.

Ale nim Trzej Królowie oddali pokłon Dzieciątku, wszyscy mogli usłyszeć nagranie fragmentów przemówienia Jana Pawła II wygłoszonego do bielszczan w 1995 roku. Nie zabrakło słów skierowanych wówczas specjalnie do mieszkańców osiedla Złote Łany.

Trzej Królowie i Święta Rodzina na scenie ustawionej na bielskim Rynku   Trzej Królowie i Święta Rodzina na scenie ustawionej na bielskim Rynku
Urszula Rogólska /Foto Gość
W role Mędrców w tym roku wcielili się tatusiowie dzieci ze szkół, które od kilku lat angażują się w organizację bielskich orszaków.

Królem Kacprem, który niosąc złoto, prowadził ubrany na czerwono orszak europejski, był Grzegorz Święch. Wraz z żoną Magdaleną wychowują troje dzieci. Dwoje z nich uczy się w Przedszkolu "Ziarenko" I Szkole Podstawowej "Skala". Jego orszak tworzyły więc dzieci i ich rodziny ze "Skały" i "Ziarenka". Placówki te prowadzi Bielskie Stowarzyszenie Wspierania Edukacji i Rodziny "Światło". To właśnie ono wzięło w tym roku na swoje barki (z ogromnym profesjonalizmem!) organizację orszaku.

Król Melchior - w tej roli Artur Bury - niósł kadzidło i prowadził orszak zielony, azjatycki. Na co dzień tata Artur wraz z mamą Magdaleną wychowują dwóch synów, którzy chodzą do SP nr 2 im. Mikołaja Reja w Bielsku-Białej. Dlatego też jego dwór i wojsko tworzyła społeczność tej placówki.

W królewskich orszakach nie mogło zabraknąć wojowników   W królewskich orszakach nie mogło zabraknąć wojowników
Urszula Rogólska /Foto Gość
Niebieski orszak afrykański poprowadził król Baltazar, czyli Marek Labudda. Królewską świtę stworzyli uczniowie SP nr 1 i 27 oraz Społecznej Szkoły Podstawowej KTK im. św. Jana Pawła II. Pan Marek jest tatą jednej z uczennic SP 1. Jak sam mówi o sobie: "Jestem chrześcijaninem, mężem, ojcem czwórki dzieci, w tym dwójki, która już mieszka w niebie. Staram się być bratem każdego człowieka (tego wierzącego i tego, który mówi, że jest daleko od Boga). Moja małżonka jest dla mnie druga po Bogu, a rodzina priorytetem".

Świętą Rodzinę stworzyli w tym roku Ewa i Jakub Kopaczkowie wraz z najmłodszym synem Samuelem. Starsze dzieci - 4-letnia Tosia i 6-letni Franek - były odpowiednio uroczą owieczką i pastuszkiem. Na co dzień dzieci są przedszkolakami "Ziarenka".

Zespół Kamień na Kamieniu porwał wszystkich do żywiołowego kolędowania   Zespół Kamień na Kamieniu porwał wszystkich do żywiołowego kolędowania
Urszula Rogólska /Foto Gość
Nim orszaki spotkały się na Rynku, jego uczestnicy wzięli udział we Mszy św. w kościele św. Maksymiliana w Aleksandrowicach. Liturgii przewodniczył biskup Piotr Greger. Podczas Eucharystii wszyscy modlili się także w intencji bp. Romana Pindla, który dziś obchodzi 5. rocznicę święceń biskupich. Biskup ordynariusz przewodniczył dziś Mszy św. rozpoczynającej orszak w Oświęcimiu.

Witając wszystkich, proboszcz parafii ks. prałat Stanisław Wawrzyńczyk podkreślił, że orszak jest zewnętrznym znakiem naszej radości z narodzenia Jezusa Chrystusa. - Chcemy ją zamanifestować i zanieść tym, którzy są zagubieni, zniechęceni, którzy się smucą, podczas gdy Pan Bóg nas tak umiłował, że swojego Syna jednorodzonego dał i powołał do wspólnoty ze sobą.

W homilii bp Greger podkreślił: - Objawiający się Bóg będzie dla każdego człowieka zawsze jakimś zaskoczeniem. Bóg zawsze przekracza nasze wyobrażenia o Nim. Chcąc Go spotkać, trzeba być na to przygotowanym, gotowym do podjęcia koniecznej drogi. Jeśli doświadczamy zbawczego spotkania z Jezusem, to chcemy o Nim świadczyć jak tylko potrafimy najlepiej, aby innym wskazać drogę do Niego. Temu służy nasz dzisiejszy Orszak Trzech Króli, który przejdzie drogami wielu miast naszej ojczyzny, także ulicami naszego miasta. Niech to będzie czas świadectwa, znak naszego wyjścia będącego dowodem dyspozycyjności wobec Tego, który przychodzi niespodziewanie i czasem w sposób przez nas nieplanowany. Przychodzi do nas, objawia się światu nie po to, aby nam komplikować życie, ale po to, aby nas umacniać. Narodzony Jezus niczego nam nie zabiera i w niczym nie ogranicza; przychodzi po to, aby dawać to, czego wszyscy na co dzień potrzebujemy.

Bp Piotr Greger, prezydent Jarosław Klimaszewski, posłowie, senatorowie i radni także szli w bielskich orszakach   Bp Piotr Greger, prezydent Jarosław Klimaszewski, posłowie, senatorowie i radni także szli w bielskich orszakach
Urszula Rogólska /Foto Gość
Po Eucharystii orszaki prowadzone przez Mędrców wyruszyły w stronę Rynku. Na trasie kolędowanie prowadzili - jak zwykle z dużą dawką dobrego humoru - Rafał Sawicki, aktor Teatru Polskiego, i ks. Mateusz Dudkiewicz. Wśród uczestników korowodu byli także bp Piotr Greger, prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski, Stanisław Szwed, sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, parlamentarzyści i samorządowcy, a także Irena Olma, która przez poprzednie lata była główną organizatorką bielskich orszaków.

Po drodze nie zabrakło niespodzianek - spotkania z królem Herodem (w tej roli wystąpił bielski aktor - Grzegorz Czorny), który próbował zniechęcić do marszu w stronę bielskiego Betlejem oraz Bramy Anielskiej, gdzie kolędowały dzieci z SP 2.

Małe dwórki towarzyszyły Trzem Królom   Małe dwórki towarzyszyły Trzem Królom
Urszula Rogólska /Foto Gość
Na Rynku, po wysłuchaniu przemówień Jana Pawła II, w którym papież mówił o Podbeskidziu, nie zabrakło słynnego w Bielsku-Białej okrzyku kibiców, zaintonowanego przez ks. Mateusza Dudkiewicza: "Idzie, idzie Podbeskidzie!". Oczywiście tym razem Podbeskidzie doszło do Betlejem. A po chwili, już w skupieniu, Mędrcy oddali pokłon Jezusowi.

Wszystkim za udział w świętowaniu dziękował prezydent Jarosław Klimaszewski, który wraz z bp. Pindlem sprawował honorowy patronat nad orszakiem. Podkreślając, że dla nas, wierzących, to ważny dzień, kiedy oddajemy cześć Jezusowi, prezydent życzył wszystkim, by atmosfera orszakowa towarzyszyła wszystkim nie tylko dziś, na Rynku, ale i na co dzień.

Przed udzieleniem wszystkim błogosławieństwa bp Greger przypomniał hasło orszaku: "Odnowi oblicze ziemi" i hasło roku duszpasterskiego: "W mocy Ducha Bożego" i dodał: - Chcę państwu życzyć na progu tego nowego roku i tego dzisiejszego świętowania, abyśmy byli tymi, którzy otworzyli się na moc Ducha. Ewangelia tego nie zapisała w odniesieniu do Magów, ale zapewne to wszystko, co ich kierowało do Betlejem, było inspirowane z mocy Ducha. Tego państwu życzę i zapraszam już dzisiaj na rok następny. To będzie poniedziałek, a więc przedłużony weekend.

8-miesięczny Samuel Kopaczka zagrał rolę Dzieciątka Jezus   8-miesięczny Samuel Kopaczka zagrał rolę Dzieciątka Jezus
Urszula Rogólska /Foto Gość
Nim królowie zeszli ze sceny, by wszyscy mogli sobie robić z nimi zdjęcia, Rafał Sawicki życzył obecnym: - Żeby Pan Jezus narodził się w naszych sercach, żeby Jego łaska - przez nasze codzienne postępowanie - rozlewała się na cały świat.

Tegoroczne świętowanie przygotowało Bielskie Stowarzyszenie Wspierania Edukacji i Rodziny "Światło", wspierane przez rzeszę ludzi dobrej woli: sponsorów, członków wspólnot, stowarzyszeń i organizacji.