Dobre słowo oazy rodzin w Kamienicy

Urszula Rogólska

dodane 05.01.2019 21:46

Błogosławić, znaczy dobrze mówić każdemu i o każdym - tego życzyli sobie dziś małżonkowie Domowego Kościoła diecezji bielsko-żywieckiej, podczas swojego spotkania opłatkowego.

Życzenia przy opłatku dopełniły spotkanie w kamienickim kościele św. Małgorzaty Życzenia przy opłatku dopełniły spotkanie w kamienickim kościele św. Małgorzaty
Urszula Rogólska /Foto Gość

Małżonkowie z kręgów oazy rodzin w parafii św. Małgorzaty w bielskiej Kamienicy, byli gospodarzami tegorocznego spotkania opłatkowego dla wszystkich członków Domowego Kościoła. Rozpoczęła je diecezjalna para Domowego Kościoła - Zofia i Adam Jaroszowie - od zapalenia oazowej świecy i przekazania wszystkim życzeń. Sens spotkania, kontemplowania tajemnicy Bożego Narodzenia, wytłumaczyli słowami wiersza ks. Jana Twardowskiego:

Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?
Dlaczego wpatrujemy się w gwiazdę na niebie?
Dlaczego śpiewamy kolędy?
Dlatego, żeby się uczyć miłości do Pana Jezusa.
Dlatego, żeby podawać sobie ręce.
Dlatego, żeby się uśmiechać do siebie.
Dlatego, żeby sobie przebaczać.

Po życzeniach pary diecezjalnej, przyszedł czas żywiołowego kolędowania, które poprowadzili utalentowani muzycznie małżonkowie ze wspólnoty kamienickiej. Po nim rozpoczęła się Msza św., sprawowana przez ks. Jacka Moskala - diecezjalnego moderator DK oraz ks. proboszcza Marka Droździka i ks. Przemysława Kramarza - opiekuna kręgów oazy rodzin z Kamienicy. Po Eucharystii rodziny spotkały się w Domu Strażaka, gdzie był czas na życzenia przy opłatku i wspólną gościnę przy stole, przygotowaną przez małżonków z Kamienicy.

Kamienicki chór małżonków zachwycił swoim śpiewem uczestników wspólnego kolędowania Domowego Kościoła diecezji   Kamienicki chór małżonków zachwycił swoim śpiewem uczestników wspólnego kolędowania Domowego Kościoła diecezji
Urszula Rogólska /Foto Gość
Witając gości z całej diecezji, ks. Przemysław Kramarz zwrócił uwagę na patronkę kamienickiej parafii - św. Małgorzatę, męczennicę z III wieku chrześcijaństwa. - Były to piękne i niezwykle czasy. Z jednej strony - czasy bardzo srogich prześladowań, a z drugiej - wielkiego zasiewu chrześcijaństwa, wielkiego świadectwa wiary - przypomniał ks. Kramarz. - W pierwszych wiekach, kiedy chrześcijanie się gromadzili, bardzo się cieszyli, bardzo przeżywali spotkanie na Eucharystii, przy modlitwie, przy stole. Mam nadzieję, że w sercach naszych także jest radość - dodał duszpasterz, zachęcając obecnych, by usłyszane słowo Boże, którym Domowy Kościół karmi się na co dzień, docierało do serca i wydawało realne, dobre owoce w codzienności.

Mszę św. dla Domowego Kościoła sprawowali (od lewej): ks. Przemysław Kramarz, ks. Jacek Moskal i ks. Marek Droździk   Mszę św. dla Domowego Kościoła sprawowali (od lewej): ks. Przemysław Kramarz, ks. Jacek Moskal i ks. Marek Droździk
Urszula Rogólska /Foto Gość
W homilii, nawiązując do przeczytanego fragmentu Ewangelii św. Jana o powołaniu Filipa i Bartłomieja - pozornie nie odwołującego się w żaden sposób do przeżywanego okresu Narodzenia Pańskiego - ks. Jacek Moskal mówił: - W tym słowie odnajdujemy sens przyjścia Boga na świat. Sensem tej Ewangelii jest błogosławieństwo. On po to przyszedł, po to stał się jednym z nas, aby przynieść błogosławieństwo.

Bo tak dla Filipa, jak i Natanaela, Jezus miał dobre słowo - błogosławieństwo. Bo bene dicere po łacinie znaczy - dobrze mówić.

Moderator zaprosił do rozważań o błogosławieństwie, byśmy mogli błogosławiącemu nam Jezusowi otworzyć drzwi. - Po pierwsze trzeba błogosławieństwo usłyszeć - rozważał ks. Moskal. - Usłyszeć Boga, który nieustannie do mnie i o mnie mówi dobrze. On chce, żebyś był z Nim, żebyś zamieszkał z Nim, bo jesteś cenny i ważny. Żebyś usłyszał jak Filip: "Pójdź za Mną".

Duszpasterz przeciwstawił błogosławieństwo przekleństwu, którym posługuje się Zły. - Słyszycie błogosławieństwo w swoim życiu? Świat, w którym żyjemy, chce nam to wyrwać z serca za wszelką cenę, mówiąc: jesteś kiepski, jesteś beznadziejna. Czy pozwolimy sobie to Boże błogosławieństwo wyrwać?

Drugim krokiem związanym z błogosławieństwem jest życie nim. - Zobaczyć, że ono przychodzi w każdej chwili życia. Uczynić serce otwarte, uczynić błogosławieństwo stylem życia. Dziś jest dzień, w którym Bóg ci błogosławi we wszystkim, co ten dzień przyniesie. On jest z Tobą we wszystkim, nawet w tym, co trudne, bolesne, co odrzucasz. Drugi krok, to żyć błogosławieństwem na ten Jezusowy sposób bycia - On nawet z krzyża błogosławił tych, którzy go przybijali.

Bielsko-żywieccy małżonkowie Oazy Rodzin caly rok czekali na swoje kolejne spotkanie opłatkowe   Bielsko-żywieccy małżonkowie Oazy Rodzin caly rok czekali na swoje kolejne spotkanie opłatkowe
Urszula Rogólska /Foto Gość
Trzecim krokiem jest stawać się błogosławieństwem, nieść je tym, których Pan Bóg nam daje - zobaczyć ich takimi, jakimi On ich widzi. Ks. Moskal zapraszał, by najpierw spojrzeć na siebie oczami Boga i błogosławić słowem, gestem, czynem: - Stać się błogosławieństwem dla żony, męża, dzieci. Mówić dobrze, czynić dobrze, przebaczać.

Duszpasterz zwrócił uwagę, by w miejsce negatywnych sformułowań ("zrobisz sobie krzywdę, skaleczysz się, uderzysz się") używać tych, które są błogosławieństwami, dobrymi słowami. Dodał również, że kluczem do tego, żeby błogosławieństwo usłyszeć żyć nim i stać się, zrezygnować ze swojego "ja wiem lepiej".

Na zakończenie liturgii ks. proboszcz M. Droździk dziękował wszystkim za przyjęcie gościny w Kamienicy: - Jaki powód nas tu zebrał, po co przyjechaliśmy do Kamienicy? Może spotkać się ze znajomymi, przyjaciółmi… Myślę, że są ważniejsze powody. Jednym z nich jest poczuć, czym jest wspólnota. Wspólnota, którą łączą wartości, przeżycia, ale przede wszystkim Chrystus.

Kolejne diecezjalne spotkanie Domowego Kościoła odbędzie się już w czasie Wielkiego Postu, 16 marca br.