Spłonęło stare schronisko na Miziowej

ks. Jacek M. Pędziwiatr ks. Jacek M. Pędziwiatr

dodane 21.12.2018 14:59

Nie było szans na akcję gaśniczą. Strażacy jedynie powstrzymali rozszerzenie się ognia.

Spłonęło stare schronisko na Miziowej Jeszcze w wakacje odbyło się tu spotkanie w ramach "Ewangelizacji w Beskidach" Ks. Jacek M. Pędziwiatr /Foto Gość

Ogień pojawił się w starym schronisku, na Hali Miziowej pod Pilskiem, w czwartek 20 grudnia, tuż po godzinie 14.00. Płomienie szybko objęły cały budynek. Dotarcie na miejsce pożarniczym wozem bojowym na wysokość 1300 m n.p.m. było w zimowych warunkach niemożliwe. 30 strażaków dotarło na miejsce quadami, skuterami śnieżnymi i ratrakami, a prowadzona przez nich akcja, przy wsparciu obsługi nowego schroniska i goszczących w nim turystów, sprowadziła się do tego, by nie dopuścić, żeby ogień przeniósł się na budynek nowego schroniska i pomieszczenia gospodarcze. Stare schronisko spłonęło doszczętnie. Przyczyny pożaru na razie nie są znane.

Obiekt, mimo upływu czasu, do ostatnich chwil służył turystom. Jeszcze w minione wakacje w jego sąsiedztwie odbyło się spotkanie modlitewne w ramach „Ewangelizacji w Beskidach”.

Pierwsze schronisko na Hali Miziowej zbudowano staraniem Polskiego Towarzystwa Turystycznego z Żywca 90 lat temu. Ze względu na problemy finansowe, budowa trwała blisko cztery lata, ale jej efektem był budynek, uchodzący za najpiękniejsze schronisko w Beskidach. W czasie wojny zamieniono je na posterunek niemieckiej żandarmerii. Po wojnie rozkradzione i rozszabrowane, wkrótce - znów staraniem żywieckiego Towarzystwa - odzyskało dawny blask. Niestety, 19 marca 1953 roku w schronisku wybuchł pożar, który strawił je doszczętnie.

Mimo uzyskania odszkodowania z PZU nie odważono się na odbudowę, a dla potrzeb turystów zaadaptowano jeden z budynków gospodarczych, który funkcję schroniska pełnił przez kolejne cztery dekady. Dopiero w roku 1994 ruszyła trwająca aż dziewięć lat budowa obecnego schroniska. Poprzednie zamieniono na grillową chatę. Jej pożar unicestwił nie najwyższej urody czy wartości architektonicznej budynek, który jednak stanowił ważną cząstkę historii beskidzkiej turystyki.

Hala Miziowa rozciąga się na północ od kopuły szczytowej Pilska (1557 m n.p.m.) - drugiego po Babiej Górze - szczytu Beskidu Żywieckiego. W pobliżu jest wiele cieszących się popularnością szlaków turystycznych i tras narciarskich. Obok schroniska znajduje się także stacja ratunkowa GOPR. W nowoczesnym schronisku nocleg może znaleźć blisko 90 turystów. Oprócz restauracji jest tutaj także sala konferencyjna. W każdą niedzielę o godz. 12.00 w schronisku Mszę św. odprawiają ojcowie dominikanie z parafii w Korbielowie.