16 odsłon młodości

Urszula Rogólska

|

Gość Bielsko-Żywiecki 49/2018

dodane 06.12.2018 00:00

Uczestnicy zajęć w klubach seniora Caritas w Bielsku--Białej, którzy wzięli udział w projekcie „Starość – nie mamy na to czasu”, wiedzą, co robić, by czuć się coraz młodziej.

Podczas warsztatów historycznych można było sprawdzić swoje siły w konkretnym rzemiośle. Podczas warsztatów historycznych można było sprawdzić swoje siły w konkretnym rzemiośle.
Urszula Rogólska /Foto Gość

Ponad 70 osób w dwóch klubach seniora – Pod Magnolią i Na Obszarach – prowadzonych przez bielsko-żywiecką Caritas brało udział w szesnastu rodzajach zajęć w ramach rządowego Programu na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych (ASOS) i miejskiego przedsięwzięcia „Starość – nie mamy na to czasu”.

27 listopada seniorzy uczestniczyli w podsumowaniu tego drugiego programu. Ich gośćmi byli Dariusz Mrzygłód – naczelnik wydziału polityki społecznej bielskiego magistratu, i ks. Robert Kasprowski – były dyrektor Caritas, współinicjator powstania klubów.

– Dowiedliśmy, że nasi seniorzy mają czas na wszystko, ale na nudzenie się, a co za tym idzie – na starzenie się – czasu naprawdę nie mieli – mówiła Maria Szlagura, koordynatorka obu programów.

Podczas spotkania seniorzy wraz z Małgorzatą Derkacz i Marzeną Stępniewską-Wołek, kierującymi klubami, zaprezentowali wystawę swoich prac. Były przysmaki, na które przepisy poznali podczas warsztatów kulinarnych; był również popis uczestniczek kursu tańca.

Seniorzy mieli szansę uczęszczać także na zajęcia: klubu literackiego, z ogrodnictwa i pielęgnacji roślin, rękodzieła, obróbki fotografii oraz na spotkania z historią Bielska-Białej.

– Już na pierwszym etapie, kiedy ocenialiśmy projekt, byliśmy przekonani, że to będzie kapitalne przedsięwzięcie – mówi Dariusz Mrzygłód. – Podstawową ideą klubów seniora jest spotkanie, a przy okazji dodatkowo wypracowuje się mnóstwo fantastycznych rzeczy.

– Mam nadzieję, że z roku na rok uczestników zajęć będzie jeszcze więcej, że seniorzy będą szukali drogi rozwoju swoich ukrytych talentów, wcześniej może niezrealizowanych z powodu braku czasu – dodaje ks. Robert Kasprowski. Więcej na: