Skarby historii i wiary

aśs

|

Gość Bielsko-Żywiecki 40/2018

dodane 04.10.2018 00:00

Wojewódzka inauguracja Europejskich Dni Dziedzictwa odbyła się w tym roku w XVI-wiecznym drewnianym kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Starej Wsi.

Konferencja otwierająca odbyła się w zabytkowej świątyni. Konferencja otwierająca odbyła się w zabytkowej świątyni.
Alina Świeży-Sobel /Foto Gość

Na uroczystość przybyli przedstawiciele władz wojewódzkich, parlamentarzyści i samorządowcy, a także mieszkańcy. Wysłuchali konferencji na temat historii niepodległościowych działań w regionie i sztuki zaangażowanej w tę walkę. Wykłady wygłosili księża: Tomasz Chrzan i Szymon Tracz, a dopełnieniem spotkania była prezentacja filmowa o zabytkach architektury drewnianej.

Goście obejrzeli także zbiory sakralne w parafialnym muzeum: stare obrazy, ornaty, naczynia liturgiczne i bogatą kolekcję pamiątek polskich powstań narodowych oraz walk o odzyskanie niepodległości. Okazją do wyprawy w przeszłość była też pokazowa lekcja kaligrafii w dawnej starowiejskiej szkole, przekształconej w Etnograficzną Izbę Regionalną. Podczas pikniku historycznego odbyły się również plenerowe pokazy, m.in. dawnej obrzędowości weselnej.

– Z wielką radością przybywam do prawdziwej perły budownictwa sakralnego, jaką jest kościół w Starej Wsi – powiedział Jan Chrząszcz, wicewojewoda śląski, wyrażając uznanie proboszczowi ks. kan. Grzegorzowi Thenowi oraz parafianom za troskę o tę wyjątkową świątynię. Jak mówił, w diecezji bielsko-żywieckiej jest więcej takich miejsc, a objęcie ich szczególną ochroną jest ważną wspólną powinnością.

O tym, że jest ona w Starej Wsi dobrze realizowana, świadczy tytuł: „zabytek zadbany”, przyznany w tym roku kościołowi w konkursie organizowanym przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

– Świątynia to nasze najcenniejsze dziedzictwo, którego wartość wyznaczają oczywiście nie tylko lata czy wieki. To przede wszystkim miejsce „omodlone” przez pokolenia naszych przodków, a stare deski podłogi w naszym kościele są wytarte od ludzkich kolan. Dlatego ich nie zmieniamy, bo one są widocznym śladem trwającej tu już setki lat modlitwy – podkreślał ks. kan. G. Then.