Piąty superpuchar dla wojowników z Rajczy

Urszula Rogólska

dodane 05.09.2018 13:43

W 2014 roku wygrali z Harmężami, w 2015 – z Pogórzem, rok później – z Buczkowicami, przed rokiem – z Kończycami Małymi. Teraz ponownie spotkali się z Buczkowicami. I piąty raz z rzędu wygrali superpuchar ministranckiego turnieju piłkarskiego Bosko Cup!

Piłkarze Rajczy odbierają superpuchar z rąk lekarza Pawła Sułowskiego, wolontariusza Maltańskiej Służby Medycznej, świętującego swoje urodziny podczas finałowego meczu Bosko Cup Piłkarze Rajczy odbierają superpuchar z rąk lekarza Pawła Sułowskiego, wolontariusza Maltańskiej Służby Medycznej, świętującego swoje urodziny podczas finałowego meczu Bosko Cup
Urszula Rogólska /Foto Gość

Już dziesiąty sezon piłkarski zamykają wolontariusze stowarzyszenia "Persette", którzy z ks. Marcinem Pomperem na czele organizują piłkarski turniej ministrantów Bosko Cup. Tradycją turnieju stały się jego zimowa (halowa) i letnia edycja, wakacyjne zgrupowanie diecezjalnej kadry, mecz o superpuchar między zwycięzcami obu edycji i październikowa gala, podczas której wybierani są najlepszy piłkarz i najlepszy opiekun sezonu.

Wczoraj, 4 września, w hali sportowej w Jaworzu mecz o kolejny superpuchar rozegrali zwycięzcy z Rajczy – triumfatorzy zimowej, halowej edycji rozgrywek i letniej: młodzi piłkarze z Buczkowic. Opiekunem zawodników z Rajczy jest ks. Michał Styła, a piłkarzy z Buczkowic - ks. Tymoteusz Szydło.

Prezentacja drużyn Rajczy i Buczkowic na boisku w Jaworzu – zaraz potem burza sprowadziła ich do hali   Prezentacja drużyn Rajczy i Buczkowic na boisku w Jaworzu – zaraz potem burza sprowadziła ich do hali
Urszula Rogólska /Foto Gość

Jak zawsze spotkanie rozpoczęła modlitwa za wstawiennictwem patrona zabawy – św. Jana Bosko. 16 sierpnia piłkarze świętowali jego 203 rocznicę urodzin. Modlitwę poprowadził ks. M. Pomper.

Spotkanie sędziowali: Jan Śliwka i Wojciech Dudziak. Pogoda – po raz kolejny w tym roku – spłatała figla organizatorom i planowany na "Orliku" pojedynek, trzeba było rozegrać w hali. W tych warunkach lepiej poradził sobie zimowy mistrz Bosko Cup – ministranci z parafii św. Wawrzyńca i Kazimierza Królewicza z Rajczy, którzy dumnie noszą na koszulkach wizerunek czczonej w rajczańskim sanktuarium Pani Kazimierzowskiej. Wygrali z Buczkowicami 8:2.

Medaliści Bosko Cup na zakończenie meczu o superpuchar   Medaliści Bosko Cup na zakończenie meczu o superpuchar
Urszula Rogólska /Foto Gość

Ministranci z Rajczy odebrali złote medale z rąk Pawła Sułowskiego – komendanta bielskiego oddziału Maltańskiej Służby Medycznej, którego wolontariusze co roku zabezpieczają medycznie turnieje Bosko Cup. Komendant dokładnie wczoraj obchodził swoje urodziny. Superpuchar Bosko Cup dla swojej drużyny wzniósł w górę kapitan zespołu, Mateusz Dadak. Jest kolejnym reprezentantem rajczańskiej parafii, którego spotkało to wyróżnienie. W poprzednich latach, w pojedynkach i superpuchar Rajcza wygrywała: w 2014 r. – 6:2 z Harmężami, w 2015 r. – 14:1 z Pogórzem, w 2016 r. – 5:1 z Buczkowicami i w 2017 r. – 3:1 z Kończycami Małymi.

Złote medale odebrali w Jaworzu piłkarze-ministranci z Rajczy   Złote medale odebrali w Jaworzu piłkarze-ministranci z Rajczy
Urszula Rogólska /Foto Gość

Wspaniale walczący piłkarze z Buczkowic wrócili z Jaworza ze srebrnymi medalami. Najlepsi piłkarze obu edycji Bosko Cup spotkają się jeszcze raz – 16 września o 16.00 na "Orliku" na Górnym Borze w Skoczowie. Tutaj zostanie rozegrany turniej z udziałem ministranckiej reprezentacji diecezji bielsko-żywieckiej oraz rówieśników TS Podbeskidzie i Ruchu Chorzów. Termin turnieju przesunięto ze względu na burze i ulewny deszcz, który towarzyszył zgrupowaniu piłkarzy w minioną niedzielę.

– Pogoda nam w tym roku trochę mieszała szyki – najpierw mieliśmy problem z rozegraniem finałów letniej edycji (udało się to w drugim dniu turnieju), potem musieliśmy przesunąć termin meczu reprezentacji, dziś sytuację uratowała hala w Jaworzu – uśmiecha się ks. M. Pomper. – Na pogodę nie mamy wpływu, na inne aspekty – owszem. I pod tym względem uznajemy sezon za bardzo udany. Gra coraz więcej zespołów, które od strony piłkarskiej pokazują niesamowitą jakość. Najpiękniejsze, co zauważamy, to atmosfera: przyjaźń i dobre relacje między chłopcami. Sami byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni, że przed turniejem chłopcy z Rajczy i Buczkowic rozegrali "Mecz Przyjaźni"! Z tego jesteśmy dumni, o to nam chodzi. Na boisku ważna jest rywalizacja sportowa, ale poza nim jesteśmy dobrymi kumplami, przyjaciółmi. Wiem, że chłopcy mają ze sobą kontakt, piszą do siebie, rozmawiają ze sobą, spotykają się. Srebrni medaliści meczu o superpuchar turnieju Bosko Cup – piłkarze-ministranci z Buczkowic   Srebrni medaliści meczu o superpuchar turnieju Bosko Cup – piłkarze-ministranci z Buczkowic
Urszula Rogólska /Foto Gość

Ks. Marcin mówi, że turnieju nie udałoby się zorganizować bez zaangażowana kilkunastu wolontariuszy stowarzyszenia "Persette" i osób z nim zaprzyjaźnionych.

Rozgrywkom niezmiennie towarzyszy myśl św. Jana Bosko: boisko żywe – diabeł martwy; boisko martwe – diabeł żywy. – Jeśli nie ma zabawy, nie ma radości, to człowiek jest smutny. A jeśli jest smutny, to wkrada się pokusa, łatwo popaść w grzech. Szatan boi się ludzi radosnych. A my cieszymy się tym, że gra w piłkę sprawia nam radość – dodaje ks. M. Pomper. – Temu towarzyszy wzajemny szacunek, życzliwość i dobre świadectwo, które pozostawiamy po sobie. Ci, którzy widzą naszych piłkarzy, mają widzieć osoby, które kierują się dobrymi zasadami chrześcijańskiej dobroci, życzliwości, miłości i entuzjazmu. Wiara w Jezusa ma być źródłem naszej radości.

Ks. Marcin zauważa, że turnieje od początku pokazują, jak zawodnicy dorastają w drużynach, doskonalą się – tak w postawie piłkarskiej, jak i zasadach fair play. Znakomity piłkarz Łukasz Worek z Rajczy zaczynał jako piątoklasista. Dziś walczy w drużynie już jako uczeń trzeciej klasy gimnazjum. Kapitan Buczkowic Sebastian Paluch zaczął w czwartej klasie. Kończący się sezon, w którym prowadził kolegów na boisku, dla niego – jako absolwenta gimnazjum – był już ostatnim.

Zawodnicy i orgnizatorzy finałowego spotkania o superpuchar turnieju Bosko Cup   Zawodnicy i orgnizatorzy finałowego spotkania o superpuchar turnieju Bosko Cup
Urszula Rogólska /Foto Gość

– Wspaniałe jest to, że starsi dają przykład młodszym – dodaje Joanna Duda-Michalak ze stowarzyszenia ”Perestte”. – Jedni odchodzą z racji wieku, przychodzą następni, którzy idą ich śladem. Często młodszy brat, zdobywa miejsce w drużynie, w której grał jego brat starszy. Mocno stawiamy na fair play, na zachowanie na boisku. Od początku naszych turniejów sędziowie surowo karzą chłopców za niesportowe gesty, przekleństwa, wulgaryzmy, które się im wyrywają. Z każdym sezonem obserwujemy, że takich zachowań jest coraz mniej. Chłopcy się pilnują, nie chcą przynieść wstydu sobie, swojej drużynie i parafii. Bardzo nas cieszą ich pozaturniejowe relacje, przyjaźnie, spotkania. O to nam chodzi.

Piłkarska gala, w czasie której spośród 25 zawodników zostanie wybrany najlepszy piłkarz Bosko Cup oraz – spośród trzech – najlepszy opiekun zespołu ministranckiego, odbędzie się 14 października w sali Bielskiego Centrum Kultury.