We własnym domu z Karoliną

Urszula Rogólska

|

Gość Bielsko-Żywiecki 09/2018

dodane 01.03.2018 00:00

Kiedy 37 lat temu zrodziła się myśl, by wybudować tu jedynie punkt katechetyczny, niektórym wydawało się to nierealne. A czernichowianie wybudowali piękny kościół!

▲	Błogosławiona z Zabawy jest tu obecna  w swoich relikwiach  od listopada ub.r. ▲ Błogosławiona z Zabawy jest tu obecna w swoich relikwiach od listopada ub.r.
Urszula Rogólska /Foto Gość

W 1983 r. mieszkańcy wbili pierwsze łopaty pod budowę punktu katechetycznego. Szybko powstał kolejny plan – niech obiekt będzie też kaplicą i niech tu zamieszka ksiądz. 11 lat później, w 1994 r., świętowali utworzenie w Czernichowie parafii Matki Bożej Częstochowskiej. W liczącej około 1250 wiernych wspólnocie spotykają się grupy ministrantów i lektorów, pięć róż różańcowych, grupa dla intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa i najmłodsza – Apostolstwo Dobrej Śmierci. To m.in. z myślą o nich, a także o spotkaniach różnych środowisk ich duszpasterz chciałby stworzyć kawiarenkę, która pozwoliłaby im jeszcze bardziej związać się z parafią. Świeccy sami podchwycili pomysł – grupa zmobilizowana przez Grażynę Będkowską, instruktorkę życia rodzinnego i zelatorkę ADŚ, zakupiła filiżanki, talerzyki i obrusy. Jan Zemczak z grupy intronizacyjnej NSPJ z entuzjazmem odmalował nieużywane dotąd krzesła. Dzięki ich pracy, a także zaangażowaniu gospodyń można było przygotować pierwszy Dzień Chorych, który zastąpił gminny Dzień Seniora.