Dotyk serca

aśs

|

Gość Bielsko-Żywiecki 51-52/2017

publikacja 21.12.2017 00:00

W wielu domach do świątecznej radości przyczyniły się dary przekazane przez darczyńców i wolontariuszy Szlachetnej Paczki.

▲	W bazie Szlachetnej Paczki w Czechowicach- -Dziedzicach ▲ W bazie Szlachetnej Paczki w Czechowicach- -Dziedzicach
Alina Świeży-Sobel /Foto Gość

Akcje w naszej diecezji odbywały się w wielu miejscowościach, m.in. Bielsku-Białej, Andrychowie, Czechowicach-Dziedzicach, Łodygowicach. W przygotowanie paczek dla rodzin włączali się indywidualni darczyńcy, ale większość stanowiły grupy uczniów lub pracowników firm. Nad wszystkimi działaniami, prowadzonymi pod hasłem „Lubię ludzi”, czuwali wolontariusze i liderzy, którzy najpierw tworzyli listę rodzin objętych pomocą, a potem szczegółowy wykaz braków i problemów.

– Na szczęście przybyło nam nowych wolontariuszy, choć nie brakuje takich jak my, którzy są tu od lat i już bez Paczki żyć nie mogą – mówili w czechowickiej bazie lider Joanna Seel i wolontariusz Piotr Machej. „Uzależnieni” od Paczki są też darczyńcy, wśród których są prawdziwi weterani, czekający, kiedy ruszy akcja. – Ludzie naprawdę chcą pomagać, a każdy kontakt z darczyńcami to taki prawdziwy dotyk serca – potwierdzają wolontariusze. I mogą bez końca opowiadać o łzach wzruszenia, gdy paczki nie mieściły się w mieszkaniu, o powtarzanym wciąż: „dziękuję” i o nowej nadziei. Taką obudzili Grażyna Wizner i Dominik Mynarski, wolontariusze, którzy „swojej” rodzinie zawieźli paczki, ale też pomogli znaleźć mieszkanie i lepszą pracę...