Skrzydła dla kojota u dominikanów

Urszula Rogólska

dodane 21.11.2017 12:20

- Nie ma większego wroga duchowego rozwoju jak zarozumiałość, poczucie swojej ogromnej sprawczości, poczucie, że wszystko jest w moich rękach, że ja wiem jak to zrobić - mówił o. Wojciech Jędrzejewski OP w Ustroniu-Hermanicach.

O tym, by nie bać się mocy Ducha Świętego w rozwoju duchowym, mówił m.in. o. Wojciech Jędrzejewski OP O tym, by nie bać się mocy Ducha Świętego w rozwoju duchowym, mówił m.in. o. Wojciech Jędrzejewski OP
Urszula Rogólska /Foto Gość

Na drugie spotkanie w cyklu Dominikańskiej Szkoły Wiary zaprosili ojcowie z klasztoru w Ustroniu-Hermanicach. Podczas pierwszego, w październiku, o. Tomasz Gałuszka OP mówił o białej i czarnej legendzie inkwizycji kościelnej. W sobotę 18 listopada gościem szkoły był o. Wojciech Jędrzejewski OP, który opowiedział o tym czym jest duchowy wzrost.

Jak tłumaczy o. Cezary Jenta OP, przełożony domu i proboszcz parafii w Hermanicach, comiesięczna Dominikańska Szkoła Wiary przybliża kontrowersyjne tematy, problemy związane z wiarą, filozofią, teologią, etyką, życiem społecznym:

- Konferencje stanowią próbę odpowiedzi na różnorodne problemy współczesnego świata w kontekście nauki Kościoła Katolickiego. Tematyka wykładów jest bardzo zróżnicowana - skierowane są do wszystkich zadających pytania i poszukujących odpowiedzi, poszukujących kontaktu z Bogiem i z ludźmi, pragnących poznawać, rozwijać i pogłębiać swoją wiarę, wątpiących, ciekawskich i takich, którzy chcieliby usłyszeć, co Kościół naprawdę mówi na różne kontrowersyjne tematy oraz zrozumieć dlaczego to mówi.

Słuchacze szczelnie wypełnili kaplicę kościoła dominikańskiego w Hermanicach   Słuchacze szczelnie wypełnili kaplicę kościoła dominikańskiego w Hermanicach
Urszula Rogólska /Foto Gość

O. Wojciech Jędrzejewski OP posługujący w dominikańskim ośrodku kaznodziejskim w Łodzi to duszpasterz akademicki, ceniony rekolekcjonista, kaznodzieja, publicysta, autor wielu książek i internetowych komentarzy biblijnych. Rozpoczynając spotkanie, podzielił się… swoją młodzieńczą porażką w życiu duchowym. Opowiedział, jak to jako dominikański nowicjusz, po wieczornej modlitwie, uskrzydlony energią i siłami, jakie miał do modlitwy, klęczał w kaplicy, kiedy inni już po kwadransie poszli spać.

- Przyszła taka wzbierająca radość, że skoro mam w sobie taką energię na modlitwie, to mój duchowy wzrost będzie się dokonywał w jakimś oszałamiającym tempie. Ujawniła się wtedy młodzieńcza próżność i głupota, ale też dużo ignorancji, arogancji - rzeczy, które dokładnie są największymi wrogami duchowego wzrostu.

Dominikanin zaznaczył, że w dziedzinie duchowego dorastania bardzo łatwo spotykają się dobre, święte pragnienia z niedojrzałością. - To święte pragnienie, wysoko ustawione, nagle sprowadza na samo dno czeluści duchowej. Bo nie ma większego wroga duchowego rozwoju jak zarozumiałość, poczucie ogromnej swojej sprawczości, poczucie, że to wszystko jest w moich rękach, że ja wiem jak to zrobić i że w ogóle wszystko będzie super.

O. Jędrzejewski przytoczył słowa modlitwy do Ducha Świętego Sørena Kierkegaarda:

Duchu Święty prosimy Cię za nas i za wszystkich o Duchu Życia. Brakuje tutaj sił, wychowania i roztropności. Albo raczej jest tego wszystkiego aż nadto. Właściwie potrzebujemy abyś pozbawił nas siły prowadzącej ku zatraceniu. Zabierz ją, a daj nam życie. To prawda - człowiek doświadcza śmiertelnego dreszczu, kiedy Ty, aby stać się jego duchową siłą, pozbawiasz go siły naturalnej. Ach, skoro nawet nierozumne stworzenia w końcu pojmują dobro, którego doznają, kiedy Królewski Woźnica bierze do ręki cugle - co przedtem przejmowało je dreszczem w odruchu buntu - to czyż człowiek nie byłby w stanie pojąć, jakie dobrodziejstwo mu wyświadczasz, kiedy odbierasz siłę, a dajesz życie?

Na tej opozycji - pomiędzy siłą, a życiem z Ducha - o. Jędrzejewski zbudował konferencję.

O. Wojciech Jędrzejewski OP był drugim gościem Dominikańskiej Szkoły Wiary w Hermanicach   O. Wojciech Jędrzejewski OP był drugim gościem Dominikańskiej Szkoły Wiary w Hermanicach
Urszula Rogólska /Foto Gość

- Siła w rozwoju duchowym pojętym tak po chrześcijańsku, jest ogromnym zagrożeniem. Życie z Ducha, na pewno nie zasługuje na to, aby nazywać je siłą. To są zupełnie inne rejestry, rzeczy subtelniejsze niż my zwykliśmy identyfikować właśnie z siłą - mówił hermanicki gość, podając przykłady zagrożeń duchowych, które rodzą się z poczucia siły: poczucie władzy nad własnym rozwojem duchowym, władzy nad Bogiem, poczucie pewności siebie, będącej zgubną w - jak mówił o. Jędrzejewski - "tej subtelności drogi za Bogiem, który pragnie nas przemienić w siebie”, a także autorytaryzm i usztywnienie.

- W życiu duchowym nie chodzi o usztywnienie, wręcz przeciwnie - podkreślił, przytaczając dowcip o kojocie, który rozmarzonym wzrokiem wpatrywał się w sępa, wlatującego na wysoką skałę, a potem rzucającego się w dół jak kamień i - tuż nas ziemią - rozpościerającego skrzydła, by znów wznieść się majestatycznie w górę.

- Co ty robisz? Co to za gra? - miał spytać kojot. -  Słuchaj, bo cała radość polega na tym, żeby tak się wyluzować i tak lecieć wyluzowanym… To jest ogromna przyjemność - usłyszał od sępa.

Kojot chciał więc tego spróbować. Wdrapał się na skałę i skoczył w przepaść razem z sępem. - Wow! Rewelacja! Tak się wyluzować, to jest ogromna przyjemność - wołał kojot. - Nigdy nie myślałem, że tak się da. Tuż nad ziemią sęp woła: - Uwaga, uwaga, na trzy rozpościeramy skrzydła! Kojot: - Ale ja nie mam skrzydeł! I spadł na ziemię. Sęp rozpostarł skrzydła, spojrzał na kojota i odparł: - Ten to dopiero jest wyluzowany.

- Nie chodzi o usztywnienie, o spięcie, ani też o takie wariackie wyluzowanie, ale chodzi o to, żeby mieć skrzydła - zaznaczył o. Jędrzejewski. - I te skrzydła otrzymamy nie skądkolwiek, ale tylko właśnie od Ducha Świętego. Kierkegaard modli się do Ducha Świętego, wiedząc, że nie ludzką siłą dokona się wzrost ducha, ale mocą życia, które pochodzi od Ducha Świętego.

Słuchacze drugiego wykładu Szkoły Wiary w Hermanicach   Słuchacze drugiego wykładu Szkoły Wiary w Hermanicach
Urszula Rogólska /Foto Gość

Kaznodzieja pokazał hermanickim słuchaczom, jak Duch Święty asystuje w duchowym wzrastaniu poprzez swoje siedem darów. - On to robi w różnych kluczowych momentach, w których nasze poczucie siły mogłoby wszystko zepsuć i - często psuje. Na szczęście zawsze jest awaryjne działanie Boga i nie zabijemy się jak kojot. Chociaż każdy, kto podejmuje tę duchową drogę, powinien mieć w świadomości, że jeśli się uprze i będzie głupi, to naprawdę jest to poważne ryzyko. Ale spokojnie - trzeba się naprawdę uprzeć i to nie raz, nie dwa, ale setki razy, żeby spotkał nas ten kojoci, nieszczęsny los.

O. Jędrzejewski podkreślił, by w rozwoju duchowym nie dać się wyprowadzić na manowce, wzbudzając odczucie naszego zdziwaczenia u innych i ich obronne: "ja chcę pozostać normalnym w wierze": - Życie duchowe nie jest dla wybranych. To jest słowo miłości, które Bóg kieruje do człowieka, któremu chce dać poznać i poprzez którego chce przekazać dobre rzeczy innym.

Dominikańska Szkoła Wiary wystartowała w październiku i ma już wiernych uczestników   Dominikańska Szkoła Wiary wystartowała w październiku i ma już wiernych uczestników
Urszula Rogólska /Foto Gość

Jak dodał ojciec: - Wzrost duchowy spod znaku siły, posiadania, on nas zatrzymuje w niszach: "to już mam, tego się będę trzymał; w tym jestem dobry". I pozbawiamy się tej radości, żeby zrobić coś nowego. Myślimy: "Nie, nie, nie - ja mam tę swoją religijność, pobożność, swoje zaangażowanie, swoją wspólnotę i to wystarczy". A Pan Bóg chce nas wyprowadzać w bardzo szerokie perspektywy i chce, żebyśmy byli elastyczni wobec Jego działania - mówił zakonnik, omawiając dar mądrości. - Otwartość jest frajdą współdziałania z Bogiem, który zaprasza nas do nowych rzeczy, który mówi: "Nie musisz się bać, bo ja tam będę z tobą, bo wszystko co potrzeba, masz. A ja będę czuwał, abyś mógł z tego korzystać i rozwijać się".

Pełnego omówienia wszystkich pozostałych darów Ducha Świętego przez o. Jędrzejewskiego można posłuchać w nagraniu wykładu, umieszczonym na facebookowym profilu hermanickich dominikanów.

Konferencje Dominikańskiej Szkoły Wiary mają charakter otwarty i odbywają się raz w miesiącu na parterze w bibliotece. Kolejne odbędzie się w sobotę 2 grudnia o 15.00. Wykład pt.: Nadzieja - dlaczego jest nazywana "matką głupich"? wygłosi o. Karol Karbownik OP. Wstęp wolny!