Nie patrzcie na mnie, tylko na sztandar

aśs

|

Gość Bielsko-Żywiecki 19/2016

publikacja 05.05.2016 00:00

W Gimnazjum im. Jana Pawła II w Żywcu-Zabłociu odbyła się uroczystość wręczenia odznaczenia, które otrzymał kpt. Władysław Foksa „Rodzynek”, żołnierz oddziałów Narodowych Sił Zbrojnych ze zgrupowania kpt. Henryka Flamego „Bartka”.

Kpt. Władysław Foksa (z prawej) z Władysławem Sanetrą podczas uroczystości. Kpt. Władysław Foksa (z prawej) z Władysławem Sanetrą podczas uroczystości.
Alina Świeży-Sobel /Foto Gość

Jak podkreślał Władysław Sanetra, prezes żywieckiego okręgu Związku Żołnierzy NSZ, ten Krzyż Zasługi, przyznawany przez Związek, jest jedynie namiastką, która w znikomym stopniu może się odnieść do wielkich zasług i zaangażowania kpt. Foksy. Tu przypomniał o jego konspiracyjnej pracy w szeregach Armii Krajowej od 1942 r., później aresztowanie i uwięzienie przez gestapo, a od maja 1945 r. walkę w szeregach NSZ. Kpt. Foksa walczył pod dowództwem „Bartka” i sam był dowódcą 18-osobowej sekcji. Aresztowany w grudniu 1946 r., otrzymał wyrok 5 lat więzienia. Opuścił je wcześniej na mocy amnestii, a przez kolejne dziesięciolecia był szykanowany. Od 1990 r. był prezesem Związku Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego w województwie bielskim. Założył na Podbeskidziu struktury Związku Żołnierzy NSZ i był pierwszym prezesem okręgu. Jako aktywny społecznik zawsze chętnie angażował się też działalność edukacyjną. Kpt. Foksa niedawno skończył 96 lat, ale wciąż chętnie bierze udział w spotkaniach z młodymi ludźmi, którym tłumaczy, jak wyglądała walka i konspiracja w podziemiu antykomunistycznym.