Kiedy szatan kusi?

ur

|

Gość Bielski 08/2016

publikacja 18.02.2016 00:00

Około stu osób na trasie i drugie tyle kibiców! Razem z bp. Piotrem Gregerem do Brennej, na stok narciarski „Pod Starym Groniem”, w niedzielę 14 lutego przyjechali sami twardziele!

Od lewej: Jan Staś prowadzący igrzyska, ks. Władysław Zązel, duszpasterz trzeźwości, i ks. kan. Władysław Nowobilski z Ciśca Od lewej: Jan Staś prowadzący igrzyska, ks. Władysław Zązel, duszpasterz trzeźwości, i ks. kan. Władysław Nowobilski z Ciśca
Urszula Rogólska /Foto Gość

Tylko dla twardzieli − tak niezmiennie od 18 lat reklamują swoje przedsięwzięcie pasjonaci życia w trzeźwości z Katolickiego Towarzystwa Kulturalnego w Bielsku-Białej i Wspólnoty Przymierza „Miasto na Górze”, razem z diecezjalnym duszpasterzem trzeźwości ks. prałatem Władysławem Zązlem. W tym roku swoje zimowe igrzyska zorganizowali w Brennej. Jak zawsze przyjechali członkowie klubów AA, trzeźwiejący alkoholicy i sympatycy ruchu trzeźwościowego ze swoimi rodzinami z całego regionu. Przyjechał także 74-letni ks. Władysław Nowobilski, proboszcz z Ciśca i znakomity narciarz!

Zmagania na stoku poprzedziła Msza św. w kościele św. Jana Chrzciciela w Brennej. Przewodniczył jej biskup Piotr Greger wraz z ks. Zązlem, proboszczem parafii ks. Czesławem Szwedem i duszpasterzami posługującymi w parafii. Nawiązując do słów Ewangelii św. Łukasza o kuszeniu Jezusa na pustyni, bp Greger mówił o działaniu szatana przez pokusę. − Szatan kusi wtedy, kiedy w człowieku jest jeszcze odrobina dobra, bo chce go tego dobra pozbawić. A jak nie kusi, to być może dlatego, że już nie musi kusić. Bo co chciał z człowiekiem zrobić, dawno już osiągnął, a człowiek nie ma tego świadomości. Podczas Eucharystii organizatorzy przynieśli do ołtarza księgę abstynencką z wpisami wszystkich dotychczasowych uczestników zawodów − jedynym bowiem warunkiem udziału w nich jest deklaracja abstynencka, podjęta na co najmniej miesiąc.

Po Mszy św. bp Greger, ks. Zązel i ks. Szwed otrzymali pamiątkowe złote medale za aktywne wspieranie inicjatyw trzeźwościowych. − Obawialiśmy się nieco o stan stoku przy kapryśnej aurze, ale zarządzający obiektem spisali się na medal! I możemy rozegrać narciarskie zjazdy slalomowe, zjazd na jabłuszkach, konkurs rzeźby śniegowej i rzutu śnieżką − mówił tuż przed rozpoczęciem zawodów Marek Zwoliński, szef organizatorów.