Razem z aniołami

Urszula Rogólska

|

Gość Bielsko-Żywiecki 44/2014

publikacja 30.10.2014 00:00

Śpiew gregoriański jest fascynujący, bo jego istotą jest to, że nie jest kreacją, lecz włączeniem się w liturgię niebian – podkreśla ks. Grzegorz Klaja.


Ks. Grzegorz Klaja prezentuje XVII-wieczny „Graduał” podczas spotkania w Kętach Ks. Grzegorz Klaja prezentuje XVII-wieczny „Graduał” podczas spotkania w Kętach
Urszula Rogólska /Foto Gość

W kościele Narodzenia NMP w Bielsku-Białej-Lipniku 2 listopada o 15.15 prowadzona przez Ewę Wilman schola gregoriańska, która towarzyszy celebracji tzw. Mszy trydenckiej, będzie śpiewała chorały „Missa pro defunctis”, Mszy za zmarłych, zapisane w XVII-wiecznym „Graduale”. Ten śpiewnik gregoriański, który liczy 363 lata, był używany w parafii Świętych Małgorzaty i Katarzyny w Kętach.


Samemu graduałowi było poświęcone spotkanie muzealne: „Przez sakralne do SACRUM” przygotowane w Kętach przez ks. Grzegorza Klaję, dyrektora Muzeum Diecezjalnego w Bielsku-Białej i duszpasterza wiernych związanych z łacińską tradycją Kościoła.
 – Od początku istnienia muzeum zakładałem, że jego działalnością nie będzie jedynie gromadzenie eksponatów – mówi ks. Klaja. – Zależy mi na tym, żebyśmy się wsłuchiwali, co te obiekty chcą nam przekazać. Co chce powiedzieć ten stary graduał? Dzisiejszy świat stawia na to, co atrakcyjne, kreatywne. A śpiew gregoriański jest symbolem stałości, wieczności i nieprzemijalności. Wyrasta z zupełnie innego ducha niż czasy współczesne. Źródłem graduału jest liturgia jako udział w tej liturgii, która dokonuje się w niebie, z aniołami, serafinami, świętymi.
Schola gregoriańska wykonała kilka śpiewów z „Graduału”, a Ewa Wilman wprowadziła słuchaczy w tajniki zapisu nutowego dawnego śpiewnika.