Dla bohatera z sąsiedztwa

Urszula Rogólska

|

Gość Bielsko-Żywiecki 24/2014

publikacja 12.06.2014 00:00

Obok oświęcimskiego Gimnazjum nr 2 rośnie dąb. Jeszcze bardzo 
młody. Jak nastolatki, które go tu posadziły. Chcą, by rósł i przez długie 
lata przypominał ojca pana Jerzego, dziadka Bożeny, Jadwigi, 
Artura, pradziadka Katarzyny...

Goście oświęcimskich gimnazjalistów posadzili razem z nimi drzewo upamiętniające policjanta zamordowanego w Miednoje Goście oświęcimskich gimnazjalistów posadzili razem z nimi drzewo upamiętniające policjanta zamordowanego w Miednoje
Urszula Rogólska /gn

Patrzył na nich ze starej fotografii. Jeśli nawet nie lubili uczyć się historii, kiedy spojrzeli w oczy starszego posterunkowego Józefa Szarka, trudno było ich oderwać od zdjęć, dokumentów, zasobów internetu. Bo historia widziana przez pryzmat życia sąsiada wygląda inaczej niż ta z podręcznika.


Urodził się po sąsiedzku, w Smolicach koło Zatora 18 sierpnia 1896 r. Kiedy po I wojnie światowej trwała walka o granice kraju, zgłosił się na ochotnika do polskiego wojska. Potem służył Polsce jako policjant. Ożenił się z Julią pochodzącą z Brzezinki. Doczekali się czworga dzieci. II wojna światowa zastała ich w Warszawie, gdzie Józef pełnił służbę. Julia ratowała dzieci, uciekając w rodzinne strony. Józef został na posterunku. Po napaści Związku Radzieckiego dostał się do niewoli. Trafił do obozu w Ostaszkowie... Jego nazwisko figuruje na moskiewskiej liście NKWD z 13 kwietnia 1940 r., z poleceniem przekazania jej NKWD w Kalininie. Było to równoznaczne z rozstrzelaniem...


Tę historię młodzi poznali m.in. dzięki Karolowi Ptaszkowskiemu ze Stowarzyszenia Rodzin Katyńskich w Oświęcimiu i rodzinie Józefa Szarka.
Najbliżsi Józefa przez długie lata nie mogli poznać jego losów. Do dziś wiadomo niewiele. Miejsce jego pogrzebania, oznaczone symboliczną tabliczką, znajduje się na cmentarzu wojennym w Miednoje. Od 29 maja br. znacznie bliżej znajduje się drugie miejsce pamięci o nim – dąb przy Gimnazjum nr 2. Uczniowie i ich goście posadzili drzewko w ramach ogólnopolskiego projektu „Katyń… ocalić od zapomnienia”.


Uroczystość rozpoczęli od Mszy św. koncelebrowanej w kościele św. Maksymiliana Kolbego przez ks. prałata Józefa Niedźwiedzkiego, ks. Marcela Jarzynę i ks. Andrzeja Woźniaka. Od swoich duszpasterzy młodzi usłyszeli o prawdzie i wolności, o jednych z najważniejszych wartości, o jakich mówił Chrystus. Usłyszeli o pielęgnowaniu tożsamości i pamięci, by nie dopuścić do powtórki z tamtych tragicznych wydarzeń.


Po Mszy św. zaproszeni goście wraz z dyrektor Grażyną Korczyk symbolicznie posadzili przy szkole drzewo. Złożono pod nim także grudkę ziemi z Katynia i Smoleńska. Młodzież przygotowana przez nauczycielki Brygidę Sordyl, Joannę Cebulską i Magdalenę Soboń zaprezentowała wystawę prac plastycznych, przejmującą prezentację multimedialną o swoim bohaterze i program słowno-muzyczny.
Razem z nimi byli m.in. syn Józefa Jerzy Szarek z żoną Anną, wnuki Bożena Grądzka, Artur Szarek i Jadwiga Szarek oraz prawnuczka Katarzyna. Nie zabrakło prezydenta miasta Janusza Chwieruta, duszpasterzy, przedstawicieli instytucji oświatowych i samorządowych.


Za pamięć o swoim dziadku dziękowała młodzieży Bożena Grądzka. Wzruszenia nie krył także Karol Ptaszkowski, który z wielkim uznaniem mówił o zaangażowaniu młodych w przygotowanie wydarzenia.