Ozłocony ksiądz

ks. Jacek M. Pędziwiatr

dodane 11.05.2014 17:34

Ulewa i kardynał przekonali ks. Jaska do rozbudowy kościoła.

Ozłocony ksiądz Ks. Stanisław Jasek 35 z 50 lat kapłaństwa poświęcił Buczkowicom ks. Jacek M. Pędziwiatr /GN

Był maj 1984 roku. Na bierzmowanie do Buczkowic przyjechali kard. Franciszek Macharski i pochodzący stąd bp Jan Pietraszko. Kościół nie mógł pomieścić tłumów, więc kardynał zdecydował, że Msza św. będzie na placu przykościelnym. W czasie Eucharystii przyszła ulewa. Przemokli wszyscy. Wtedy metropolita krakowski zadecydował: kościół trzeba rozbudować. 30 lat po pamiętnej ulewie ówczesny proboszcz buczkowicki ks. prał. Stanisław Jasek świętował w swojej umiłowanej parafii złoty jubileusz kapłaństwa.

Laureat nagrody im. ks. Londzina sprzed dwóch lat i Honorowy Obywatel Gminy Buczkowice przewodniczył Mszy św. dziękczynnej w miejscowym kościele w Niedzielę Dobrego Pasterza 11 maja.

Posłuchaj, co jubilat mówi o swoim kapłaństwie:

Wraz z nim przy ołtarzu stanęli kapłani przyjaciele ks. Jaska, księża pochodzący z Buczkowic oraz pracujący w miejscowej i sąsiednich parafiach. Okolicznościowe kazanie wygłosił ks. prof. Zbigniew Liana z Krakowa, który pierwsze kroki swojego kapłaństwa, ponad ćwierć wieku temu, stawiał właśnie w Buczkowicach, pracując tutaj zaraz po święceniach.

Świątynię wypełniły rzesze wiernych, wśród których byli przedstawiciele władz gminy Buczkowice i powiatu bielskiego, strażacy, koło gospodyń, społeczność miejscowej szkoły oraz całe rodziny. Młodzież wręczyła jubilatowi kosz 50 róż. Życzenia w gwarze wyśpiewał regionalny zespół dziecięcy.

Ks. Jasek poświęcił buczkowickiej parafii 35 lat swojego życia. Gorliwą pracę duszpasterską łączył z obowiązkami dobrego gospodarza. Po podjęciu obowiązków proboszcza w 1977 roku zbudował plebanię. Od połowy lat 80. kierował pracami przy rozbudowie i wyposażeniu kościoła. Dzięki nim powierzchnia świątyni powiększyła się trzykrotnie. O 11 metrów urosła także wieża kościoła. Prace prowadzono tak, że w kościele ani na moment nie przerwano odprawiania zwyczajnych nabożeństw. W 1990 roku kard. Macharski poświęcił rozbudowany kościół. Tego dzieła dopełniła budowa domu katechetycznego i kaplicy cmentarnej.

Ks. Jasek wspierał działania społeczne, podejmowane przy współpracy z władzami gminy, szkołami i organizacjami społecznymi.

- Gorliwy kapłan, dobry człowiek, wrażliwy na ludzką krzywdę - mówią o nim parafianie. - To prawdziwy autorytet w swoim środowisku, mądry i dobry człowiek, który przez lata wspierał potrzebujących - dodaje starosta bielski Andrzej Płonka.
Nic dziwnego zatem, że - chociaż od dwóch lat jest już na emeryturze - ks. Jasek z okazji jubileuszu usłyszał życzenia, aby Bóg błogosławił mu w posłudze duszpasterskiej, szczególnie tej wyjątkowej, pełnionej w konfesjonale, w której do dziś realizuje swoje powołanie.

Dwa lata temu ks. prał. Stanisław Jasek przeszedł na emeryturę i zamieszkał w Domu Księży Emerytów przy Kurii Diecezjalnej. Jego następcą został ks. kan. Marek Bandura, który wraz z księżmi Markiem Modzelewskim i Jarosławem Bieleszem duszpasterzuje w parafii.