Kiedy sypie się małżeństwo

Urszula Rogólska

dodane 14.01.2014 21:26

To będzie już trzecie spotkanie Filmowego Ruchu Ewangelizacyjnego w Bielsku-Białej. I już dziś warto sobie zarezerwować czas na "Fireproof"!

Kiedy sypie się małżeństwo Benon Wylegała (z lewej) zaprasza na kolejne spotkanie Filmowego Ruchu Ewangelizacyjnego. Na zdjęciu z Rafałem Porzezińskim, gościem grudniowego spotkania FRE Urszula Rogólska /GN

"Nie zostawia się partnera, szczególnie w czasie pożaru" - to stara zasada strażaków, którą na co dzień żyje kapitan Caleb Holt, bohater filmu "Ognioodporny" ("Fireproof").

W pracy to dla tego strażaka oczywistość, ale w domu, w relacji z żoną... wysoka temperatura uczuć nie ma nic wspólnego z żarem miłości. To rosnący pożar nienawiści. Ciągłe kłótnie Caleba i jego żony Catherine doprowadziły ich w końcu do stwierdzenia, iż "to wszystko nie ma już dalej sensu". Myślą o rozwodzie. Ale za namową taty, Caleb rozpoczyna eksperyment: "Wyzwanie miłosne" stosując się przez 40 dni do zasad z książki "Odwaga miłości".

Czy ich małżeństwo ocaleje czy pójdzie z dymem? O tym będą się mogli przekonać wszyscy, którzy przyjdą na kolejne spotkanie zorganizowane przez Filmowy Ruch Ewangelizacyjny w kościele św. Andrzeja Boboli w Bielsku-Białej - u księży pallotynów (przy szpitalu wojewódzkim).

- Już dziś zapraszamy, by sobotni wieczór 25 stycznia zaplanować sobie na seansie z nami - mówi Benon Wylegała, jeden z inicjatorów FRE. - Projekcję przewidujemy po wieczornej Mszy św. o godz. 18.00. Zapraszamy wszystkich, a szczególnie małżeństwa - zwłaszcza te w kryzysie oraz wszystkich, którzy zamierzają wstąpić w związek małżeński.

Projekcja filmu "Fireproof" będzie trzecim spotkaniem w ramach FRE. W czasie pierwszego widzowie mogli zobaczyć film "Ostatnie wezwanie", podczas drugiego - "Tajemnicę tajemnic" i spotkać się z ich twórcami - Maciejem Bodasińskim oraz Agnieszką i Rafałem Porzezińskimi.

Jak mówią jego inicjatorzy - FRE jest odpowiedzią na znaki czasu, w którym żyjemy.

- Nieraz zastanawiamy się jak dotrzeć do ludzi z Dobrą Nowiną, jak im mówić o Panu Bogu, o Jego miłości do nas, o Jezusie, którego nam dał, żebyśmy żyli szczęśliwi, w wolności. I doszliśmy do wniosku, że właśnie obraz, film, jest dziś tą formą ewangelizacji, która może dotrzeć do serc - mówi Benon Wylegała. - Do ilu ludzi trafimy? Nie wiem. Ale mocnym świadectwem dla nas było wydarzenie z jednej parafii w Sosnowcu, gdzie pojechaliśmy z filmem Macieja Bodasińskiego i Leszka Dokowicza "Ostatnie wezwanie" - o Medjugorje. Jeden z księży opowiadał nam, że nazajutrz po projekcji, wczesnym rankiem przyszedł do kratek konfesjonału mężczyzna, który nie spowiadał się od wielu, wielu lat. Powiedział, że przyszedł, bo to właśnie ten film tak nim wstrząsnął... Choćby dla tego jednego człowieka wiem, że było warto...

W imieniu FRE - serdecznie zapraszamy!

Fireproof - trailer pl
szukajacboga