„October Baby” w Brzeszczach

Urszula Rogólska

|

Gość Bielsko-Żywiecki 12/2013

publikacja 21.03.2013 00:00

Ten film trudno znaleźć w repertuarze dużych kin. Bo dla wielu temat jakiś taki... „kontrowersyjny”. Brzeszczańskie kino „Wisła” zdecydowało się na jego pokaz jako piąte w Polsce.

 Małgorzata Wójcik, która przygotowała projekcję filmu „October baby”  w Brzeszczach, przy towarzyszącej jej wystawie pro life Małgorzata Wójcik, która przygotowała projekcję filmu „October baby” w Brzeszczach, przy towarzyszącej jej wystawie pro life
Urszula Rogólska

Twórcy amerykańskiego filmu „October Baby” od początku spotykali się z brakiem zainteresowania tematyką swojego filmu. Stworzyli antyaborcyjny obraz, inspirowany życiem Gianny Jessen – jednej z czołowych działaczek pro life, która urodziła się mimo próby aborcji podjętej przez jej matkę w ósmym miesiącu ciąży.

Kino „Wisła” w Brzeszczach jest w gronie tych, które bez wahania 14 marca zaprosiło widzów na pokaz tego filmu. – W lutym przyszła do mnie młoda mieszkanka Brzeszcz z informacją, że w bielskiej Galerii „Wzgórze” widziała ten film, i zapytała, czy moglibyśmy go zagrać u nas – mówi Małgorzata Wójcik, dyrektor Ośrodka Kultury w Brzeszczach. – Niedługo potem znalazłam się w Pszczynie na konferencji dla rodziców i wychowawców o wychowaniu do miłości, zorganizowanej przez Joannę Piosik, zaangażowaną w działalność obrońców życia. Jeden z prelegentów mówił, że tylko cztery kina zdecydowały się na projekcję tego filmu w Polsce. Podniosłam rękę: „Nasze jest piąte”.

Bohaterka filmu nastoletnia Hannah odkrywa, że urodziła się w trakcie aborcji. Wyrusza na poszukiwania kobiety, która urodziła ją i porzuciła. Za namową spotkanego w katedrze księdza postanawia jej wybaczyć. – Oglądałam wcześniej film dokumentalny o życiu tej dziewczyny, której historię opowiedzieli autorzy filmu – mówi Beata Kuśnierz z Woli. – „October Baby” trzeba zobaczyć – bardzo poruszający. O samym problemie aborcji słyszymy dużo. I to bardzo dobrze. Ale wciąż mało się mówi o tym, co czuje kobieta, która dokoła aborcji. Nawet jeśli jej chciała, to przecież zostają bolesne rany w jej emocjach. Dzięki współpracy z Joanną Piosik i Antonim Ziębą z Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, pokazowi filmu towarzyszyła wystawa zwracająca uwagę na świętość każdego życia – od poczęcia do naturalnej śmierci. – Pomyślałam, żeby zorganizować projekcję filmu w ramach ustanowionego przez Sejm Narodowego Dnia Życia (obchodzonego 24 marca) – stąd między innymi także pomysł wystawy – dodaje Małgorzata Wójcik.