Studenci przed komputerowymi zabytkami

Urszula Rogólska

dodane 24.01.2013 21:50

- Trzy dekady w tej dziedzinie to jak trzy wieki w architekturze - mówi Krzysztof Chwałowski, prezes Stowarzyszenia Miłośników Zabytków Informatyki, które współorganizowało „Nietypowe spotkanie z historią informatyki” w ATH.

Studenci przed komputerowymi zabytkami Pasjonaci świata komputerów oblegali stary, ale wciąż działający sprzęt, przywieziony do ATH z Muzeum Historii Komputerów i Informatyki w Katowicach Urszula Rogólska/GN

Gdzie szukać prapoczątków współczesnej polskiej informatyki i elektrotechniki? Jerzy S. Nowak z sekcji historycznej górnośląskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Informatycznego udowadniał, że nawet... w XVII wieku, kiedy to Józef Naronowicz-Naronski opracował trzytomową „Księgę nauk matematycznych”!

Jerzy S. Nowak był jednym z gości spotkania z historią informatyki, które w gmachu ATH w Bielsku-Białej zorganizowały: Wydział Budowy Maszyn i Informatyki ATH, Akademickie Centrum Informatyki i koło naukowe „Inżynier na miarę XXI wieku” wraz z Oddziałem Górnośląskim Polskiego Towarzystwa Informatyki oraz Stowarzyszeniem Miłośników Zabytków Informatyki.

Z tej lekcji historii nikt nie uciekał - inż. Nowak z pasją opowiadał o rozwoju IT na świecie, o amerykańskim ENIAC-u z 1946 roku, uważanym w wielu środowiskach historyków informatyki za pierwszy komputer na świecie, a także o polskim wkładzie w krótką, ale fascynującą historię IT.

Co więcej - słuchacze wykładu - przede wszystkim studenci, nie poprzestali na wysłuchaniu historii. Mieli okazję usiąść przed zabytkami - znacznie starszymi od nich samych - przywiezionymi z katowickiego Muzeum Historii Komputerów i Informatyki, uruchomić je i... zmierzyć się w turnieju starych gier komputerowych.

Pasjonaci komputerowych zabytków, z Krzysztofem Chwałowskim na czele, przywieźli 37 z ponad 900 eksponatów, jakimi cieszy się to wyjątkowe muzeum. -  Widzimy tu przekrojowo historię informatyki i elektrotechniki - począwszy od lat 70. po 90-te - mówi Krzysztof Chwałowski, prezentując m.in. kolekcję twardych dysków (od tych pokaźnych rozmiarowo po coraz mniejsze, ale za to pojemniejsze) i przykłady najpopularniejszych w tym czasie w Polsce modeli komputerów i ich wyposażenia. - Łatwo zaobserwować, jak wiele zmieniło się w tej dziedzinie w ciągu nieodległej przecież przeszłości.

Wśród perełek, które muzealnicy przywieźli do Bielska-Białej znalazły się m.in. - Vectrex - ośmiobitowa konsola gier wideo czy mikrokomputer Acorn Archimedes. Pasjonatom prehistorii komputerowej wielką frajdę sprawiał powrót do wspomnień, których uosobieniem są m.in. pojęcia: Atari, Commodore czy ZX Spectrum.

Wszystkie zabytki z katowickiego muzeum działają i służą żywej edukacji informatycznej. Nie udało się przywieźć pokaźnej rozmiarowo Odry - pierwszego polskiego komputera, ale można go obejrzeć w muzeum.

- Staramy się przybliżać tamtą epokę, która już odchodzi w zapomnienie - mówi Krzysztof Chwałowski. - Pokazujemy ludziom jak duża ewolucja techniki informatycznej nastąpiła na przestrzeni 30-45 lat i jak osiągnięcia tamtego czasu przyczyniły się do obecnego stanu wiedzy, której rezultaty każdy może obserwować na przykład w swoim telefonie komórkowym. Potrafimy zaskoczyć, zabawić, przekazując jednocześnie mnóstwo wiedzy merytorycznej.

Muzeum, którego zabytki - wciąż działające i czynne - mogli oglądać uczestnicy bielskiego spotkania, znajduje się w Katowicach-Szopienicach przy ul. 11 Listopada 13. Rozpoczęło działalność 12 grudnia ubiegłego roku i cieszy się rosnącym powodzeniem. Jest czynne w piątkowe popołudnia, soboty i w niedzielę (także po południu).