Kościół jak nowy

tm

|

Gość Bielsko-Żywiecki 38/2012

publikacja 20.09.2012 00:00

Dziś mają dom Boży szeroko otwarty. I to dosłownie. Po latach rozpoczętej w 2005 roku przebudowy, niedawny odpust parafianie ze Straconki świętowali w gotowym już, przestronnym wnętrzu.

 Tegoroczna uroczystość odpustowa odbyła się w nowym, przestronnym wnętrzu Tegoroczna uroczystość odpustowa odbyła się w nowym, przestronnym wnętrzu
ks. Rafał Jończy

Kiedy w 2004 roku architekci Krzysztof i Marta Lelkowie ofiarowali swojej parafii projekt tej rozbudowy, polegającej na wzbogaceniu bryły kościoła o nawę poprzeczną, nawy boczne, kaplicę dla matek z małymi dziećmi i powiększoną zakrystię, nikt nie przypuszczał, że w dotychczasowym kościele potrzebnych będzie tyle zmian. Gruntownej przebudowy wymagało niemal wszystko, bo postawienie nowych murów kościoła pociągnęło za sobą także poważne zmiany w otoczeniu kościoła.

Prace przy fundamentach, ścianach, zaokrąglonych stropach, nowym pokryciu dachu, tynkowaniu musiały odbywać się równolegle ze stopniowym usuwaniem fragmentów bocznych ścian. Sporządzana przez proboszcza ks. prał. Kazimierza Malagę i wikariusza ks. Rafała Jończego dokumentacja fotograficzna prowadzonych prac zamieszczana była na stronie internetowej parafii. Jak podkreśla ks. prał. Malaga, generalną zasadą dobiegającej końca rozbudowy jest jednak zachowanie dawnego stylu kościoła i dostosowanie do niego nowych elementów architektonicznych. W ostatnim czasie w oknach dobudowanych naw bocznych pojawiły się nowe witraże, ufundowane przez rodziny z parafii.

Zakończyły się ostatnie prace związane z wykonaniem polichromii i ornamentów. Odrestaurowane zostały zabytkowe kościelne obrazy pędzla Petera Bohuna. Te przedstawiające Matkę Bożą z Dzieciątkiem, św. Józefa i św. Antoniego, które kiedyś znajdowały się w bocznych ołtarzach, obecnie umieszczone są na ścianie prezbiterium. Ogromny i trwający kilka lat wysiłek całej parafii oraz duszpasterzy okazał się owocny: dziś modlą się w tym samym miejscu, na którym od 136 lat stał straceński kościół, przed tym samym ołtarzem, ale w znacznie obszerniejszym i starannie wykończonym wnętrzu. Również zewnętrzna sylwetka świątyni mocno się zmieniła, a jedyną zachowaną pozostałością murów starego kościoła jest kościelna wieża. Podczas wrześniowego 136. odpustu wierni dziękowali MB Pocieszenia za opiekę. Również zaproszony kaznodzieja ks. prał Jan Sopicki gratulował efektów.