Niezwykle uroczysta wyczekiwana przez parafian od 60 lat koronacja cudownego obrazu Wspomożycielki, jaki znajduje się w ołtarzu głównym Sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Oświęcimiu, odbyła się w sobotę 26 września. Kościół po brzegi wypełnił się wiernymi z Oświęcimia i okolic, a ci którzy nie zmieścili się w świątyni, modlili się na zewnątrz, gdzie przygotowano dla nich telebim.
"Zaufajcie Maryi Wspomożycielce, a zobaczycie, co to są cuda" - cytował ks. Jana Bosko bp Roman Pindel, który przewodniczył Eucharystii. Później dodał: - Zwróćmy szczególną uwagę na przedstawienie Maryi w koronowanym przez nas dziś obrazie. Widoczny za Jej głową "wieniec z gwiazd dwunastu" nawiązuje do wizji Niewiasty z Apokalipsy, która rodząc Syna Bożego, stała się naszą Pomocą i Wspomożycielką w zwycięstwie nad złem. Jej Postać symbolizuje tu eschatologiczną wizję Kościoła tryumfującego nad siłami ciemności. Patrząc na obraz od dołu ku górze modlący się widzi drogę, jaką jego prośby są zanoszone przez pośrednictwo Kościoła i Maryi do samego Boga. Droga w dół powinna mu przypominać prawdę o pośrednictwie Maryi w udzielaniu łaski i we wspomaganiu wiernych.
Takie korony nałożono na cudowny obraz.
archiwum sanktuarium
Razem z ordynariuszem naszej diecezji modlili się m.in. biskup pomocniczy Piotr Greger, ks. Marek Studenski, wikariusz generalny, ks. Stanisław Morawa, wikariusz biskupa ds. sanktuariów diecezji bielsko-żywieckiej, ks. Roman Jachimowicz, delegat generała salezjanów, ks. Dariusz Bartocha, przełożony krakowskiej inspektorii salezjanów, dziekani dekanatów naszej diecezji, księża salezjanie, razem z kustoszem sanktuarium ks. Łukaszem Krysmalskim oraz kapłani z Oświęcimia i okolic.
W świątyni zgromadziły się także siostry zakonne, w tym salezjanki, poczty sztandarowe, przedstawiciele władz miasta z prezydentem Januszem Chwierutem oraz samorządowcy. Nie zabrakło również parafian, także tych ubranych w stroje regionalne oraz mieszkańców pobliskich miejscowości.
Niezwykłą uroczystość ubogacił piękny śpiew specjalnie stworzonego na tę okazję 60-osobowego chóru koronacyjnego pod batutą Macieja Leśniaka, organisty bielskiej katedry, z towarzyszeniem miejscowego organisty Piotra Gurowicza i kwintetu dętego. Na początku uroczystości zaśpiewali oni hymn skomponowany specjalnie na to wydarzenie.
Wszystkim uczestnikom wydarzenia towarzyszyły niezwykła radość i wdzięczność Bogu za Jego opiekę i wstawiennictwo Maryi, jakiego doświadczają, modląc się w tym oświęcimskim sanktuarium. Obrzędy koronacyjne poprowadził ks. Piotr Góra, sekretarz bp. Romana Pindla. Złożyły się na nie m.in. prośba parafian o koronację, odczytanie dekretu biskupiego zezwalającego na koronację, uroczysta przysięga kustosza sanktuarium oraz modlitwa koronacyjna prowadzona przez biskupa.
Cały kościół w wielkim skupieniu patrzył w kierunku głównego ołtarza, kiedy odsłaniano obraz z ukoronowanymi już wizerunkami Matki Bożej i Dzieciątka Jezusa. Towarzyszył temu dźwięk fanfar oraz radosne oklaski wiernych. Po Komunii św. odśpiewano dziękczynne Magnificat, a na koniec Liturgii pokazano dekret zatwierdzający uroczystość koronacyjną.
Uroczysty moment - odsłonięcie cudownego obrazu Matki Bożej i Dzieciątka Jezus.
archiwum sanktuarium
Po Mszy na wszystkich czekał pyszny salezjański bigos oraz słodki poczęstunek. Wydarzenie zwieńczył koncert Arki Noego. - Gdzie można dzisiaj świętych zobaczyć? - śpiewali w najbardziej znanej piosence "Święty uśmiechnięty". - Są między nami... w Oświęcimiu - zmienili jej wersy, zachęcając wszystkich do wspólnego śpiewu. Pogoda dopisała znakomicie. - To zasługa Maryi - przyznał ks. Krysmalski, przypominając, że cały tydzień poprzedzający wydarzenie, padało.
Nałożenie Koron - 21 września 2026 OświęcimDiecezja Bielsko-Żywiecka dla Turysty i Pielgrzyma
W homilii bp Roman Pindel przypomniał trudne dzieje Oświęcimia kojarzonego na świecie przede wszystkim ze względu na znajdujący się tu dawny obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau, gdzie z rąk hitlerowców zginęło ok. 1,1 mln ludzi. Mówił także o historii miasta, jakie w początkach Polski było jednym z najstarszych i kluczowych grodów kasztelańskich na pograniczu Małopolski i Śląska.
Wspomniał też pierwszy powstały tu w na przełomie XII i XIII wieku kościół skąd, jak podkreślał, wyruszali pierwsi głosiciele Ewangelii i duszpasterze na obszar obejmujący takie miasta jak Kęty, Wadowice, Bielsko czy Żywiec. Wymienił także Księstwo Oświęcimskie, które powstało w wyniku podziału Księstwa Cieszyńskiego ok. 1315 r. i obok Ziemi Oświęcimskiej obejmowało też rozległą Żywiecczyznę.
Biskup Pindel przypomniał także, że to, co wyróżnia Oświęcim, to obecność księży salezjanów. To tu powstała pierwsza w Polsce placówka Towarzystwa św. Franciszka Salezego założonego przez św. Jana Bosko.
- 15 sierpnia 1898 r. pierwszy wysłannik zgromadzenia dotarł do Oświęcimia i otrzymał od ks. Andrzeja Knycza, ówczesnego proboszcza oświęcimskiej parafii, kaplicę św. Jacka Odrowąża z ruinami podominikańskiego kościoła św. Krzyża. Według sprawdzonych wzorów dynamicznie rozwijającego się zgromadzenia tutaj już 20 października 1901 r. poświęcono pierwszy zakład salezjański w Polsce i zaczęto przyjmować wychowanków. Wzniesiono okazały gmach dominujący nad zabudową śródmieścia i odbudowano dawny kościół dominikański, dając mu za patronkę Matkę Bożą Wspomożenia Wiernych - mówił ordynariusz naszej diecezji.
Wspomniał także, że w 1907 r. miejscowy malarz Jan Szczęsny Stankiewicz wykonał obraz patronki zakonu św. Jana Bosko, Matki Bożej Wspomożenia Wiernych, będący kopią turyńskiego wizerunku. Kościół w 1997 r. został podniesiony przez bp. Tadeusza Rakoczego do rangi sanktuarium.
- Uzasadnieniem tego aktu są: "istniejąca od stu lat tradycja kultu Matki Najświętszej, potwierdzanego łaskami, jakich doznają wierni, a także umiłowanie wizerunku Maryi przez młodzież, która kształci się i wychowuje w tutejszym zakładzie Św. Jana Bosko". Dokument dodaje, że "troska księży salezjanów o zapewnienie posługi duszpasterskiej wskazują, że miejsce to będzie nadal żywym ośrodkiem czci oddawanej Matce Bożej oraz umocnienia modlących się tu pielgrzymów w wierze, nadziei i miłości" - wymieniał bp Pindel.
Ze względu na znaczne rozmiary obrazu oraz wysokość, na której jest umieszczony, korony nałożono wcześniej, w poniedziałek, 21 września. Biskup Roman Pindel i kustosz sanktuarium, ks. Łukasz Krysmalski SDB, weszli na przygotowane rusztowanie i wspólnie nałożyli korony na skronie Jezusa i Maryi.
archiwum diecezji
Odwołując się do czytanej podczas Liturgii Ewangelii opisującej cud w Kanie Galilejskiej, przypomniał, że Maryja już wtedy stała się Wspomożycielką dla ludzi, którzy potrzebowali Jej pomocy. To także dzięki Niej, uczniowie widząc cud Jezusa, uwierzyli w Niego.
- Zwróćmy uwagę na sposób działania Maryi, które ukazuje Ewangelia. Zobaczmy, jak Ona wspomaga działanie Jezusa wobec tych, którzy nie wierzą. Jak bardzo jest potrzebna, by dotrzeć do zagubionych, z poplątanym życiem, z problemami większymi niż nieoczekiwany brak wina. Niech to zachęca nas do postawy sług, którzy posłuchali i pouczeni, uczynili co Jezus im polecił. Ona chce być Wspomożycielką także dla nas, niezależnie od tego, jaka jest nasza wiara - wyjaśniał kaznodzieja.
W procesji z darami przedstawiciele różnych grup składali na ołtarzu swoje podarunki, wśród których znalazła się także spinka góralska z grawerem Matki Bożej Wspomożenia Wiernych.
Na koniec Mszy św. ks. Łukasz Krysmalski dziękował wszystkim zaangażowanym w przygotowanie uroczystości. Zwrócił się też bezpośrednio do bp. Pindla, nazywając go szczęściarzem z racji tego, że urodził się w Oświęcimiu, "pod płaszczem Matki Bożej". W darze za koronację ofiarował mu mitrę, jaka towarzyszyła biskupowi w trakcie uroczystości.
Kapłan zobowiązał się też do troski o rozwój kultu Matki Bożej Wspomożenia Wiernych oraz o przyjmowanie pielgrzymów przybywających do oświęcimskiego sanktuarium.
Do uczestników wydarzenia swoje słowa skierował także prezydent Karol Nawrocki, który przez swojego kapelana, salezjanina ks. Jarosława Wąsowicza, jest szczególnie związany z tym zakonem.
Więcej o historii koronowanego w sobotę 26 września obrazu przeczytasz TUTAJ.
Podniosły moment - przy dźwiękach fanfar odsłonięto cudowny obraz Matki Bożej.
Joanna Kojda /Foto Gość










