Eucharystia była także sumą odpustową. Przy ołtarzu razem z biskupem ordynariuszem naszej diecezji modlili się m.in. ks. proboszcz Krzysztof Pacyga oraz kapłani pochodzący z tej parafii.
Świątynia zapełniła się góralami w strojach regionalnych. Obecne były również poczty sztandarowe, orkiestra oraz grupa śpiewacza Koniakowianie dbająca o piękny śpiew. Na początku Mszy św. biskupa w gwarze góralskiej przywitali przedstawiciele parafian.
Dziękczynienie za rocznicę poświęcenia kościoła zwieńczyła uroczysta procesja z Najświętszym Sakramentem wokół kościoła.
- Dziś, gdy przeminęło 5-6 pokoleń od poświęcenia tej świątyni, winni jesteście Bogu wdzięczność nie tylko za tą świątynię, którą zastaliście, gdy przychodziliście na świat, ale jeszcze bardziej za waszych przodków, których wy jesteście spadkobiercami nie tylko w dziedzinie materialnej, ale także duchowej i kulturowej. Skarbem otrzymanym od wcześniejszych pokoleń jest także wiara i zaangażowanie w miłości w dzieło budowy, które potężnie przemawia do każdego, kto tu przybędzie - mówił w homilii bp Roman Pindel.
Odwołując się do niedzielnych czytań, zapraszał obecnych w kościele, by wzorem św. Pawła nie starali dopasowywać się czy upodabniać do tego, co modne, leczy, by chcieli stale się przemieniać. - To przemienianie ma zaczynać się od wnętrza, od serca i umysłu według nauczania Jezusa, a to sprawi, że nasze zewnętrzne czyny, słowa i zamiary będą według zamiarów Boga - zaznaczył.
Uroczystość zgromadziła parafian ubranych w góralskie stroje.
Joanna Kojda /Foto Gość
Wcześniej w kazaniu bp Pindel przypomniał niełatwe dzieje związane z powstaniem świątyni w Koniakowie. Mówiąc o nich, odwołał się też do budowy położonego niedaleko kościoła w Rajczy, które dziś jest Sanktuarium Matki Bożej Kazimierzowskiej.
- Zarówno w Koniakowie jak i w Rajczy wierni musieli być ludźmi wierzącymi i ambitnymi, a także wykazali się odwagą i zaradnością - mówił, wspominając pierwsze starania mieszkańców o budowę własnej świątyni. Przypomniał również, że delegacja górali, jaka udała się do obradującego Sejmu Śląskiego, od kard. Georga von Koppa, biskupa wrocławskiego, otrzymała zapewnienie dużego wsparcia finansowego.
- Delegacja powracała do Koniakowa z radością. Najpierw dlatego, że kardynał obiecał dużą sumę, bo 12 tys. reńskich guldenów austriackich. Za taką sumę wtedy w Austrii można było zbudować szkołę gminną z trzema salami lekcyjnymi i z dwoma pełnowymiarowymi mieszkaniami dla nauczycieli. Dla mądrych koniakowskich delegatów oznaczało to, że kardynał potraktował ich poważnie, ale też oni także powinni posiadać odpowiedni wkład własny - przypomniał biskup bielsko-żywiecki.
Budowę Kościoła pw. św. Bartłomieja w Koniakowie rozpoczęto w 1894 r. Świątynia powstała nie tylko dzięki finansowemu wsparciu kard. Georga Koppa, dołożyli się do niej także arcyksiążę cieszyński Albrecht Fryderyk Habsburg oraz cesarz Austrii Franciszek Józef I. Poświęcenie kościoła odbyło się 2 września 1901 r.
"W tym też roku 1901, 2 września Ks. Prałat Karol Hudziec z Frysztatu, w asyście Ks. Prob. Henryka Skupina dokonał benedykcji, czyli poświęcenia nowej świątyni. Po dziesięciu latach trudów i starań, po wielkich wysiłkach całej Gminy, kroniki odnotowują ze smutkiem, że cała uroczystość poświęcenia miała nader skromny charakter. Nie towarzyszyła jej żadna uroczystość zewnętrzna (nie było nawet kazania i podziękowania)" - podaje kronika parafialna. W homilii wspomniał o tym także bp Pindel.
Od 1901 r. Msze w koniakowskim kościele odprawiane były co trzecią niedzielę. W pozostałe wierni na Liturgię udawali się do Istebnej. Z tego względu w 1938 r. zwrócono się do władz duchownych z prośbą o utworzenie samodzielnej parafii w Koniakowie. Kuria diecezjalna w Katowicach ustosunkowała się przychylnie do prośby, ale należało jeszcze ustalić, które przysiółki wejdą w skład nowej parafii położonej na granicy województw i diecezji katowickiej i krakowskiej.
Dopiero 17 lipca 1942 r. Koniakowianie doczekali się częściowej realizacji swoich planów; ówczesny wikariusz generalny ks. Franciszek Woźnica, ustanowił dekretem stały wikariat (jeszcze nie samodzielną parafię) i określił granice, które właściwie niewiele się zmieniły do dnia dzisiejszego.
Natomiast w maju 1946 r. kuria diecezjalna w Katowicach na stałego duszpasterza parafii w Koniakowie wyznaczyła ks. Franciszka Tobolę, wikarego z Cieszyna, który został jej pierwszym proboszczem. Dekret erygujący parafię datowany jest na dzień 28 maja 1957 r. Konsekracji kościoła 11 września 1976 r. dokonał bp z Herbert Bednorz.
Obecnym proboszczem jest ks. Krzysztof Pacyga pochodzący z parafii św. Klemensa w Zawoi, wikarym - ks. Maciej Dunat. Z Koniakowa pochodzi też 7 kapłanów.
Na początek Eucharystii ks. Maciej Dunat dziękował wszystkim, którzy przyczynili się do powstania kościoła w Koniakowie. - Dziękuję waszym przodkom, dziadkom, ojcom i matkom. Wszystkim ludziom, którzy przez 125 lat modlili się w tym miejscu; kapłanom, którzy pełnili tutaj posługę duszpasterską i sprawowali sakramenty - mówił, dodając: - Chcemy nade wszystko podziękować dobremu Bogu za Jego obecność pośród nas na koniakowskiej ziemi, za ogrom łask i darów otrzymanych od Niego, za cuda, które dokonują się w naszym życiu, w cichości ludzkich serc.
Na zakończenie uroczystości ksiądz proboszcz wyraził wdzięczność Bogu nie tylko za świątynię zbudowaną z kamienia, ale także za tą, jaką jest każde ludzkie serce. Zachęcał również, by podobnie jak pięknieje kościół w Koniakowie i jak piękne są góralskie stroje, tak samo piękne były serca parafian.









