Dorota i Rafał Janoszowie są już w Italii

W nogach mają 1000 km, przed nimi - kolejne tyle.

W drugą taką pieszą pielgrzymkę ze swojego domu w Andrychowie ruszyli 1 maja. Ich celem jest San Giovanni Rotondo. Idą w intencjach swojej rodziny. Codziennie o 15.00 modlą się także we wszystkich intencjach, jakie powierzają im ludzie obserwujący ich stronę na Facebooku: Camino Wdzięczności. 

Dwa lata temu małżonkowie pieszo ruszyli do Santiago de Composteli. W drodze pełnej przygód dziękowali Bogu za 35 lat małżeństwa. Tym razem pielgrzymują śladem świętych: Franciszka, Jana Pawła II i o. Pio. Nie kryją zmęczenia, ale towarzyszy im także radość, że są już w połowie drogi do celu. 

"A gdyby tak postawić w swoim życiu Boga na pierwszym miejscu… Zaufać Mu i zawierzać każdy dzień, podejmowanie każdej decyzji… A gdyby zatrzymać się i odkryć to, co powinno być dla nas oczywiste, że jesteśmy przecież Jego umiłowanymi dziećmi… I tak jak dziecko zapytać: Ojcze, Tato, czy jesteś zadowolony ze mnie, z tego, jak żyję, z rodziny, którą tworzę… Myślę, że wtedy odnaleźlibyśmy drogę swojego powołania, sens życia, pełnię w tym, kim jesteśmy i po co tu jesteśmy. Warto dać sobie szansę, zaryzykować, by na nowo odkryć, co naprawdę liczy się w życiu' - napisali na facebookowej stronie, gdzie relacjonują swoją wędrówkę.  

"Każdy dzień może być darem i błogosławieństwem, jeśli tylko pozwolimy Bogu pisać jego scenariusz" - dodali pod innym postem, dziękując za gościnę, jakiej doświadczyli w Słowenii. "W lodówce czekały na nas jajka, na stole miska pełna owoców i ciastek". 

« 1 »