Przytaczając w homilii opis uroczystości Wielkiego Tygodnia w Jerozolimie sporządzony w IV wieku przez Egerię, podróżującą do Ziemi Świętej, bp Pindel podkreślał, jak wielką czcią otaczany był krzyż.
- Dołączamy dziś do ogromnego łańcucha pokoleń tych, którzy wyznają, że Jezus umarł na krzyżu także za ich grzechy. W dniu Jego śmierci przez uczczenie krzyża z Jego przedstawieniem, chcemy oddać cześć Jezusowi, który jako Syn Boży mógł w ten sposób złożyć ofiarę dla naszego zbawienia i tak pojednać nas z Ojcem. Rzesze pielgrzymów przybywających do Jerozolimy już od pierwszych wieków są dla nas przykładem i zachętą, abyśmy także dziś to uczynili. Wcale nie musimy się w tym celu udawać do Jerozolimy - wskazywał kaznodzieja.
Liturgia Męki Pańskiej rozpoczęłą adorację Krzyża Świętego w katedrze.Alina Świeży-Sobel /Foto Gość
- Oddając cześć i adorując Krzyż, dziś w Wielki Piątek, nie patrzmy na Niego jako narzędzie haniebnej śmierci. To krzyż, którym chlubi się Chrystus. To narzędzie naszego zbawienia, coś niezwykle cennego i jako taki niech będzie adorowany przez nas. Cały czas z myślą o Tym, który umarł dla naszego zbawienia i za nasze grzechy - apelował bp Pindel.
Jak podkreślał, chcemy z religijną czcią adorować krzyż, choć jest on narzędziem śmierci, ale odnosimy tę adorację do Jezusa, który umarł na krzyżu i zmartwychwstał - i jest jedynym sprawcą zbawienia...
Bp Roman Pindel jako pierwszy uczcił krzyż...Alina Świeży-Sobel /Foto Gość
- Już ojcowie Kościoła czy św. Tomasz z Akwinu wyciągają wniosek, że Jezus niósł krzyż, jak król nosi berło: cenny i wymowny znak władzy. Jezus chlubi się tym krzyżem, który jest drogocenny przez to, że z jego pomocą okazał On władzę nad śmiercią, grzechem i szatanem - zaznaczył bp Pindel.









