Nowy numer 20/2022 Archiwum

Dzielą się wiarą

W szóstej edycji Nagrody św. Maksymiliana Marii Kolbego w tym roku nominowanych było tylko troje kandydatów. To wprawdzie mniej niż zwykle, ale ich postawy i dorobek skłoniły do bliższego przedstawienia nie tylko samej laureatki, ale także pozostałych wyróżnionych nominacjami. Ich przykład może być cenną inspiracją i zachętą do działania!

Gala z powodu ograniczeń sanitarnych związanych z pandemią miała charakter zdalny i odbyła się w kameralnym gronie w kaplicy kurii diecezjalnej. Jak zaznaczył na wstępie ks. Piotr Hoffmann, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego kurii bielsko-żywieckiej, jej przebieg można było obserwować za pośrednictwem transmisji internetowej.

Dzięki możliwości wcześniejszego nagrania kandydatów w ich parafiach lepiej można było poznać ich codzienną pracę. Za sprawą tej formuły także wykład o św. Maksymilianie i jego obozowej drodze w KL Auschwitz, wygłoszony przez dr Teresę Wontor-Cichy, stał się zarazem wyprawą do miejsca, gdzie o. Kolbe cierpiał i oddał życie za współwięźnia. Po przedstawieniu filmowych prezentacji nominowanych – Lidii Greń-Wajdzik, Krzysztofa Czarnoty i Rycerstwa Niepokalanej z Ciśca – bp Roman Pindel wręczył dyplomy, a następnie Nagrodę św. Maksymiliana. Otrzymała ją Lidia Greń-Wajdzik, diecezjalna zelatorka Apostolstwa Dobrej Śmierci i animatorka Nowenny Pompejańskiej, nabożeństw pompejańskich, nabożeństw 15 sobót, Świętych Nocy Modlitwy, duchowej adopcji. Jest ponadto inicjatorką licznych dzieł misyjnych podejmowanych przez ADŚ, m.in. adopcji miłości i opieki nad grupą ponad stu dzieci z Afryki, wsparcia posługi misjonarzy w Tanzanii, na Madagaskarze i na Syberii. Od wielu lat organizuje systematyczne nocne czuwania w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, animuje też modlitwy za kapłanów.

Od blisko 40 lat angażuje się w szerzenie ADŚ, którego wspólnoty pomagała zakładać łącznie w 96 parafiach naszej diecezji i poza nią, w Polsce oraz w Czechach, na Ukrainie, Malcie, we Włoszech i w Tanzanii. Jest też inicjatorką pielgrzymek ADŚ do sanktuarium św. Mikołaja w Pierśćcu.

Jak dobrze umrzeć?

– To wielki zaszczyt, wyróżnienie dla mnie, wspólnoty Apostolstwa Dobrej Śmierci oraz Rodziny Pompejańskiej, ale i zobowiązanie wobec samego Boga, Matki Bożej Bolesnej i Królowej Różańca Świętego w wizerunku z Pompejów, aby dalej służyć – mówi laureatka, zaznaczając, że na Nagrodę św. Maksymiliana Marii Kolbego przez blisko 40 lat pracowała wielka armia duchownych i świeckich.

Podczas gali L. Greń-Wajdzik długo dziękowała wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że stanęła na tej drodze służby ewangelizacyjnej, misyjnej. Jest to przede wszystkim służba Bogu i Maryi, a także ludziom, dzięki którym wzrastała jej wiara: rodzicom, kapłanom – począwszy od pierwszego proboszcza ks. Franciszka Sedlaczka, przez długoletniego moderatora ADŚ w naszej diecezji ks. prał. Alojzego Zubra i jego następcę ks. Marcina Wróbla, po obecnego proboszcza skoczowskiej parafii ks. kan. Witolda Grzombę. Słowa wdzięczności za ojcowską opiekę laureatka kierowała także pod adresem biskupów Tadeusza Rakoczego i Romana Pindla, a także kapłanów, którzy prowadzili rekolekcje i dni skupienia ADŚ. Są to m.in. ks. Marek Studenski i dyrektorzy krajowi ADŚ z Górki Klasztornej: ks. Piotr Żelichowski MSF, ks. Antoni Żebrowski MSF i ks. Grzegorz Górnik MSF.

Dziękując zelatorkom i zelatorom oraz członkom ADŚ, Lidia Wajdzik wymienia m.in. Kazimierza Chrapka, a także Stanisława Kopcia, propagatora Nowenny Pompejańskiej. – To prawdziwa elita Pana Boga, która włącza się w realizację wszelkich akcji modlitewnych. Jest wśród nich 17-osobowa grupa, która modli się Nowenną Pompejańską przez 54 dni za konkretnego kapłana, biskupa, a nawet papieża! – podkreśla z dumą.

Nie sposób wymienić wszystkich, którym dziękowała. Jeszcze trudniej byłoby policzyć tych, do których dzięki niej dotarło Boże wezwanie do miłości, modlitwy. Bo Lidia Wajdzik w swoim zapale i śmiałych inicjatywach ma wiele wspólnego z patronem nagrody, którą otrzymała. – Życzę wszystkim dobrej w oczach Bożych śmierci, bo umrzeć w łasce Boga to wygrać wszystko! – dodaje laureatka.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama