Nowy numer 30/2021 Archiwum

Barbara i Dwunastu

Nim Pan Jezus wstąpił do nieba, rozdał apostołom „dekrety”. Piotr został posłany do Rzymu, Tomasz do Indii, Jakub Starszy do Hiszpanii. A pozostali? Jeśli w niedzielę Trójcy Przenajświętszej i kolejne kilka dni odwiedzicie kościół św. Barbary w Mikuszowicach Krakowskich, sami zobaczycie, patrząc na główny ołtarz. A następna okazja – 15 lipca.

Choć postawiono go pod koniec XVII w. i unosi się tu zapach starej drewnianej świątyni, na pewno nie jest skansenem. Żyje dzięki modlitwie tutejszych parafian, pielgrzymów i turystów. Ci, którzy byli tu kilka lat temu, na pewno otworzą ze zdumienia oczy, patrząc na jego wnętrze. Bo niby wszystko w nim „stare” (albo dobrze znane), a jednak w nowej odsłonie, która jeszcze bardziej pokazuje, że dzieła w świątyni to nie tylko piękna sztuka dla podziwiania przez miłośników przeszłości. –

Dobiegają końca prace konserwatorskie w naszej parafii związane z ołtarzami, które są w świątyni. Czekamy tylko na powrót konsoli – słupków filarowych, na których w prezbiterium będą postawione figury ewangelistów: św. Jana i św. Łukasza – mówi ks. proboszcz Grzegorz Klaja, odkrywający ze swoimi parafianami dawny blask świątyni.

Po lewej i prawej

Wnętrze drewnianego kościoła św. Barbary to na pierwszy rzut oka okazałe polichromie obrazujące życie patronki, główny ołtarz i dwa boczne. Ten po lewej zadedykowany Matce Bożej – z gotycką figurą oraz zasuwanymi obrazami.

Ołtarz prawy to bardziej złożona historia. Jeszcze niedawno to tu znajdował się okazały wizerunek św. Barbary. – Kiedy w 2019 r. postanowiliśmy odnowić ten ołtarz, odstawiliśmy obraz z myślą o umieszczeniu go w ołtarzu głównym. A tutaj przywrócono dwa wizerunki przechowywane na strychu, które tam wcześniej się znajdowały: obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa i „Ecce Homo” – opowiada ks. Klaja.

W niszy ołtarza dziś znajduje się figura św. Józefa z Dzieciątkiem, pasująca stylem do gotyckiej figury Matki Bożej w lewym ołtarzu. Ale trafiła tu niedawno, 18 marca 2019 r. – jakby proroczo przed Rokiem św. Józefa.

– Kroniki i inwentarz odnotowują, że była tu figura gipsowa św. Józefa z Dzieciątkiem, a sam święty cieszył się dużym kultem. W nieznanych okolicznościach figura się stłukła – kontynuuje ks. Klaja. – Kiedy zdjęliśmy obraz św. Barbary, zastanawiałem się, jaka figura mogłaby się znaleźć w odsłoniętej niszy. Pomyślałem o św. Józefie, ale z Dzieciątkiem.

Znalezienie takiej, która by pasowała do wnętrza, nie było proste. Ks. Klaja powierzył tę sprawę świętemu, a sam szukał. Znalazł w sklepie z antykami! Choć na pierwszy rzut oka jej stan techniczny nie był najlepszy, po konserwacji, wykonanej przez Barbarę Budziaszek, pokazała swoje nowe, piękne, neogotyckie oblicze.

Wreszcie przyszedł czas na ołtarz główny. Najpierw było sporządzenie dokumentacji i zdobycie zezwoleń na prace. A po ich rozpoczęciu – pierwsze odkrycie. Po zdjęciu czerwonej wykładziny i warstwy betonu ukazał się stopień z lastrika z 1927 r. Dodano stopnie dębowe, wykonano ambonę odpowiadającą stylowi świątyni, wykonano nowy ołtarz, a w nim umieszczono portatyl – relikwie dziś już nieco egzotycznych dla nas starożytnych świętych: Fortunata, Donata i Krescencjusza, przeniesionych z górnego ołtarza, które były tam włożone w 1905 r. Podczas prac wymieniono także instalację elektryczną i zamontowano mechanizm, dzięki któremu dwa najważniejsze symbole świątyni – Tryptyk Mikuszowicki z 1470 r. i barokowy obraz św. Barbary – będę nie tylko wspaniale wyeksponowane, ale i ukażą obecnym w kościele bogactwo swojego duchowego przesłania.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama