Choć postawiono go pod koniec XVII w. i unosi się tu zapach starej drewnianej świątyni, na pewno nie jest skansenem. Żyje dzięki modlitwie tutejszych parafian, pielgrzymów i turystów. Ci, którzy byli tu kilka lat temu, na pewno otworzą ze zdumienia oczy, patrząc na jego wnętrze. Bo niby wszystko w nim „stare” (albo dobrze znane), a jednak w nowej odsłonie, która jeszcze bardziej pokazuje, że dzieła w świątyni to nie tylko piękna sztuka dla podziwiania przez miłośników przeszłości. –
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








