Nowy numer 25/2022 Archiwum

Trzecie serce

Sam był specjalistą w „braniu na klatę” tego, co nieoczekiwanie i niespodziewanie. I tak też przyszedł do ks. Mateusza Dudkiewicza – wikarego w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej i Marka Zaremby – znanego bielskiego dietetyka.

Wiedział, jak to jest

– Nawet 26 dni to zbyt mało, by pokazać, jak dalece inspirujący jest Józef dla nas, współczesnych. Pokazuje nam wszystkim, a szczególnie młodym ludziom, co zrobić ze swoim życiem w kłopotach. Jest opiekunem zrozpaczonych, dziewic, postrachem duchów piekielnych, orędownikiem w problemach związanych z pornografią, porządkowaniem życia w tej dziedzinie, wstawiennikiem w sytuacjach, o których ostatnio jest szczególnie głośno: kiedy dwoje ludzi staje wobec faktu nieoczekiwanego poczęcia dziecka, ale i w kryzysie Kościoła, który przechodzimy. Józef doskonale wiedział, jak to jest. Ale brał odpowiedzialność. Nie zostawił kobiety samej, nie pomagał w „pozbyciu się problemu”. Nie oznacza to, że nie miał wątpliwości. Ale jeśli facet jest odpowiedzialny, to nie chce skrzywdzić innych: dzieci, swoich parafian – mówi ks. Mateusz. – Ten jego tytuł – Opiekun Kościoła wydaje mi się szczególnie istotny dzisiaj. Przychodząc do Józefa, dostajemy Jezusa – Chrystus nas prowadzi do miłości Ojca. A to jest ozdrowieńcze dla całego Kościoła.

– Józef jest silny wolą Ojca – poddany jej, rośnie w silę – rzuca Adriana, żona Marka, która także ma swój udział w przygotowaniu rekolekcji. – Józef nie wychodził na ulice, nie krzyczał, ale potrafił być autorytetem, milcząc, pokazując swoim życiem, jak się należy zachować w sytuacji, która wymaga męskości i odpowiedzialności.

A ks. Mateusz kontynuuje: – Pokutuje taki stereotyp, że zwracanie się do Pana Boga jest oznaką słabości. Józef pokazuje, że ten jest silny, kto źródło siły ma w Bogu…

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama