Nowy numer 8/2021 Archiwum

Święty z Rudzicy

Tajemnicza kapliczka, ukryta wśród drzew w leśnej kotlinie, nad brzegiem strumyka, niedaleko drogi prowadzącej z Jasienicy do Strumienia, wiąże się z postacią jeszcze bardziej tajemniczego i mało znanego u nas patrona, św. Wendelina. Jego osobistą tajemnicą jest przyczyna, dla której rudziczanie i pielgrzymi coraz częściej chcą modlić się za jego wstawiennictwem.

Niekiedy wystarczającym argumentem do odwiedzin rudzickiej Doliny św. Wendelina są turystyczne walory tego miejsca, niewątpliwe uroki przyrodniczego otoczenia, szmer wody ze źródełka.

Zaglądają tu więc turyści, ale znacznie częściej przychodzą do kapliczki ludzie, którzy chcą za pośrednictwem świętego powierzyć swoje sprawy Bożej opiece. W wyłożonej w kaplicy księdze intencji nie brakuje podziękowań, w których autorzy zaznaczają, że prosili o coś, a otrzymali znacznie więcej. Sporo jest świadectw cudów nawrócenia, duchowego odrodzenia, uzdrowienia rodzinnych relacji.

Co roku 25 kwietnia w uroczystej procesji do kaplicy przychodzą wierni na Mszę Świętą, a w listopadzie gromadzą się tu na modlitwie myśliwi.

W ostatnich tygodniach pod przewodnictwem ks. kan. Jacka Wójcika, proboszcza parafii św. Jana Chrzciciela w Rudzicy, odbywały się tu polowe nabożeństwa w intencji ustania epidemii COVID-19 oraz modlitwy za wszystkich, których dotknęła choroba. – Prośmy Boga za wstawiennictwem św. Wendelina, aby ta epidemia jak najszybciej się zakończyła i byśmy mogli bez ograniczeń gromadzić się w kościele – modlił się ks. kan. Wójcik. Czciciele świętego uczestniczyli w nich wytrwale mimo zimowej aury.

Kapliczka stała się ważnym punktem na mapie Rudzicy, a postać św. Wendelina odgrywa coraz istotniejszą rolę w życiu duchowym i kulturze mieszkańców regionu. Jego postać pojawiła się w wierszach tutejszego poety Juliusza Wątroby i na obrazach malarza Floriana Kohuta. Fenomenem stały się Wendelinaria, czyli naukowe seminaria poświęcone kulturze lokalnej społeczności i jej problemom, organizowane pod jego patronatem od 2016 r. w Rudzicy przez Stowarzyszenie Miłośników Rudzicy, któremu przewodniczy prezes Teresa Marekwica. Uczestnicy spotkań wędrowali zawsze do kaplicy. Pojawiały się też po nich ciekawe publikacje.

– W 2020 roku piąta edycja z powodu pandemii odbywała się online, ale nie zrezygnowaliśmy z tego tradycyjnego już spotkania – mówi Jolanta Zienkiewicz, córka Teresy Marekwicy i obecna prezes stowarzyszenia, która czuwała też nad powstaniem najnowszej i niezwykle ważnej, wręcz przełomowej, publikacji poświęconej św. Wendelinowi i jego obecności w Rudzicy.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama