Nowy numer 30/2021 Archiwum

Twarzą w twarz z mniszką

Nie planował tego spotkania. Przez 50 lat pracy twórczej namalował ponad 900 obrazów – wśród nich wiele wizerunków świętych. O niej jedynie coś słyszał. I właśnie w jubileuszowym dla jego twórczości roku pojawiła się – średniowieczna żona, matka, zakonnica, mistyczka, kanonizowana przez papieża Leona XIII 120 lat temu.

Weszła w XXI wiek

Bogusław Boba zwraca uwagę, że dla niego jest czymś niezwykłym, że kult tej średniowiecznej świętej, która zaznała trudów życia nie tylko jako osoba świecka, ale i zakonnica, mistyczka, tak bardzo rozwija się dziś, w XXI wieku. – Szukamy takiej gorliwości, takiego zawierzenia Panu Bogu, jakie miała ona, by z tym złem, które nas otacza, jakoś się zmierzyć. Ona żyła takim zawierzeniem, wiedziała, że Pan Bóg nad nią czuwa w każdym położeniu, że ją prowadzi, umacnia w tym, by z Bożą łaską dokonywać wielkich rzeczy…

Stałe, mocne miejsce w życiu Bogusława Boby i jego rodziny (aż 14 jej przedstawicieli związało swoje życie ze sztuką malarstwa!) miała do tej pory św. Teresa od Dzieciątka Jezus. – Mój ojciec zawsze w butonierce nosił jej relikwie. W jego bibliotece stałe miejsce miał posążek Jezusa niosącego krzyż. Ta Teresa i ten krzyż towarzyszyły nam od dzieciństwa. Przyjaciółmi domu byli krakowscy paulini i karmelitanki bose. A tu nagle w moje życie weszła niezbyt mi wcześniej znana średniowieczna żona, matka i mniszka – mówi B. Boba. – I jest obecna ze swoim orędownictwem w moim codziennym świętych obcowaniu. Malowanie wizerunku świętych zawsze wnosi nowe życie do mojego umysłu, serca. Tworzy się nowa, nadzwyczajna duchowa więź. Tak też jest i dziś z Ritą. A zaczęło się od zwyczajnych odwiedzin parafianek ze wspólnoty w mojej pracowni…

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama