Nowy numer 38/2021 Archiwum

Fiat i Dolorosa

Co nosili rycerze i żołnierze na piersi? Ryngrafy z wizerunkiem Matki Bożej. A co śpiewali przed bitwami? Pieśni maryjne. – Pobożność maryjna wychowuje mężczyzn, ludzi odważnych, zdolnych do poświęceń. Kult maryjny nie jest po to, żeby się egzaltować i popłakiwać. To jest siła – mówił o. Cyprian Moryc OFM uczestnikom „Szkoły modlitwy obrazami” w Żywcu.

Maryja ze sceny Zwiastowania, malowana w Kościele zachodnim, z reguły ma w dłoniach Psałterz albo Biblię. Ta przedstawiana w ikonografii wschodniej – motek z purpurową wełną.

Apokryfy mówią, że w dzieciństwie została oddana na służbę do świątyni i wówczas tkała przędzę, „żeby wykonać zasłonę Świętego Świętych”. Z purpury swojej krwi utkała ciało Jezusa, dała Mu ludzką naturę. Albo inny wizerunek. Maryja – Eleusa: Dziewica Miłosierdzia, Czułości. Taka jak ta z ikony Nieustającej Pomocy. Miłosierna, czuła… Jak to wyrazić? – Przytuleniem, pocałunkiem – to bardzo urocze, ciepłe, ale nie ckliwe – mówił o. Cyprian Moryc. – Bo jest tam ta skręcona nóżka Dzieciątka – taka jak będzie na krzyżu; jest spadający sandałek. Przestraszone Dzieciątko odwraca głowę w stronę aniołów, którzy przynieśli arma Christi – narzędzia męki. Bo „fiat” Maryi już zawierało Stabat Mater Dolorosa. Maryja jest świadoma przyszłych cierpień Jezusa, co wyraża Łukaszowe: „Twoją duszę miecz przeniknie”. To nie jest tani sentymentalizm. To piękno, czułość, ale jednocześnie hartowanie do realizmu. Bo chrześcijaństwo jest twardym realizmem naznaczonym łaską. Ta ikona pokazuje potężny ładunek łaski. Maryja ma drobne usta – bo usta według kanonu wskazują na zmysłowość. Maryja nie jest zmysłowa. Oknem duszy są oczy. One są uduchowione, pokazują pogodny smutek. Maryja przeczuwa już mękę Jezusa. Dzieciątko się przytula, chce się pocieszyć, napełnić miłością, by wystarczyło siły, gdy będzie dorosłe…

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama