GN 2/2021 Archiwum

Dwunasty rok jesteśmy na tej kawie

„Elvis jak żywy!” – pomyślała 30 lat temu Grażyna, kiedy zobaczyła Zbyszka. Już wiedziała, że to mężczyzna jej życia. Dziś ma nieco inne zdanie. Owszem – jest w nim coś z Elvisa. Ale jeszcze więcej ze św. Józefa.

Lekarstwo

– Jesteśmy ze sobą 28 lat i widzimy, jak wiele spraw w naszym małżeństwie Domowy Kościół uporządkował – kontynuują. – Uczyliśmy się od nowa żyć w małżeństwie, we wspólnocie. Zwłaszcza przez wyjazdy rekolekcyjne. To było i jest prawdziwe lekarstwo dla naszego małżeństwa. Jeździliśmy raz, czasem dwa razy w roku. Trzy razy posługiwaliśmy jako odpowiedzialni. Jeśli jest się otwartym na to, co proponuje Domowy Kościół, wszystko się zmienia: twoje relacje z żoną, mężem, innymi ludźmi, z Panem Bogiem. Stajesz się innym człowiekiem. Niziowie podkreślają, że od początku chcieli we wspólnocie służyć innym. – Najpierw byliśmy animatorami, potem przez trzy lata parą łącznikową, 1,5 roku pilotowaliśmy nowe kręgi, przygotowywaliśmy się do prowadzenia pierwszych rekolekcji wakacyjnych. Następnie zostaliśmy poproszeni o bycie parą rejonową – pełniliśmy tę posługę przez trzy lata, prowadząc dwukrotnie rekolekcje wakacyjne razem z ks. Łukaszem Tlałką. A w tym roku zostaliśmy wybrani na parę diecezjalną na najbliższe trzy lata.

Grażyna i Zbyszek znani są ze swojego poczucia humoru, otwartości na innych i umiejętności przyciągania do wspólnoty nowych małżeństw. Kiedy rozpoczynali posługę pary rejonowej w swoim rejonie Kęty-Andrychów, tworzyło ją 19 kręgów, liczących od czterech do siedmiu małżeństw. Po trzech latach posługiwania w rejonie spotyka się 28 kręgów – w sumie około 100 małżeństw. W tym czasie w ich rejonie pierwsze kręgi DK powstały w parafiach w Roczynach, Nowej Wsi i Porąbce, w innych przybywało małżeństw.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama