Nowy numer 43/2020 Archiwum

Jak wczuć się w Auschwitz?

Odpowiedzi na to pytanie poszukiwali uczestnicy uroczystości, które odbyły się w Oświęcimiu w święto św. Teresy Benedykty od Krzyża – Edyty Stein, w 75. rocznicę jej męczeńskiej śmierci w obozie.

Z tej okazji w oświęcimskim Centrum Dialogu i Modlitwy otwarta została wystawa „Auschwitz dzisiaj”, złożona z niezwykłych fotografii Martina Blume. Pragnieniem zmarłego już autora było wykonanie takich zdjęć, które mogłyby stać się pomostem dla dzisiejszego odbiorcy i pomóc w zrozumieniu tragedii Auschwitz. – Serdecznie zapraszam do poznania niezwykłej drogi, losu ludzi, którzy tutaj stracili to, co najdroższe, a co pochodzi od Boga: życie – mówił ks. Jan Nowak, dyrektor CDiM. – Mieliśmy kilka razy okazję gościć Martina Blume w Centrum i byliśmy pod wrażeniem zaangażowania, z jakim fotografując Auschwitz, szukał światła, które się jakoś mimo tragedii przebija... – dodawał ks. dr Manfred Deselaers. Było to zarazem wprowadzenie do konferencji „Wczuć się w Auschwitz”, poprzedzającej wernisaż, a poświęconej kwestii empatii i poszukiwaniom sposobów kształtowania pamięci o Auschwitz. O ważnym dla Edyty Stein zagadnieniu wczucia mówiła Jadwiga Guerrero van der Meijden, a o empatii w Auschwitz – była więźniarka Hanna Ulatowska, obecnie profesor Uniwersytetu w Dallas.

W nagraniu wideo o znaczeniu wczucia mówił także sam Martin Blume. Jak wspominała prof. Ulatowska, która trafiła do Auschwitz jako dziecko po powstaniu warszawskim, jednym z najsilniejszych wspomnień były twarze ludzi: lekarki, która mimo bezradności chciała ją ratować w chorobie swoim ciepłem i spokojem, czy sowieckiego żołnierza, który w styczniu 1945 r. rozpłakał się na widok więźniów. Profesor Ulatowska przecięła symboliczną wstęgę, otwierając wystawę, która jest takim właśnie zapisem obrazów z Auschwitz, pomagającym wczuć się w tamto doświadczenie ludzi. W gronie pierwszych oglądających byli goście z Polski i Niemiec, w tym liczni kapłani z bp. Piotrem Gregerem na czele. Po otwarciu wystawy uczestnicy obchodów ku czci św. Teresy Benedykty od Krzyża zgromadzili się w kaplicy sióstr karmelitanek, gdzie Mszy św. przewodniczył bp Greger. – Nie ma cienia wątpliwości, że życie św. Teresy Benedykty było kroczeniem po drogach coraz bardziej odkrywanego powołania, którego istotą nie jest własny pomysł na życie, ale poszukiwanie Bożego projektu. (...) Czasem wybór Bożej drogi powołania zdecydowanie odbiega od ludzkich przewidywań czy kreślonych zamiarów. Ileż z tego tytułu braku zrozumienia, akceptacji, a nawet próby odciągnięcia od Bożego pomysłu. Święta męczennica z Auschwitz całe życie poświęciła poszukiwaniu prawdy, a tymczasem Pan Bóg ją odnalazł i zaprosił na drogę życia w chrześcijaństwie – wskazywał bp Greger na ścieżkę, którą współpatronka Europy wędrowała od filozofii w stronę krzyża.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama